Kultura 10 gru 07:24 | Redaktor
Generał w Teatrze Telewizji

Telewizyjna wersja słynnego przedstawienia Teatru IMKA w Warszawie. Premiera sztuki Jarosława Jakubowskiego dziś (10 grudnia) w Teatrze Telewizji o godz. 21.00.

Wybitny dramat Jarosława Jakubowskiego o fikcyjnej figurze człowieka-polityka, który w obliczu długotrwałego procesu i w oczekiwaniu na wyrok rozlicza się z własnym życiem i z własnym sumieniem. Generał owładnięty licznymi wątpliwościami, odrzucony, w samotności rozważa kwestie życia i śmierci, kary i winy, kwestie logiki dziejów… - tak promuje spektakl TVP.

„Generał” Jarosława Jakubowskiego w reżyserii Aleksandry Popławskiej i Marka Kality nie jest ani apoteozą działań współczesnego przywódcy, który wybrał mniejsze zło, ani też drapieżną historią krwawego oprawcy, bezwzględnego i nikczemnego w swoim działaniu. Twórcy przedstawienia uciekają od skrajności i tworzą artystyczną, przejmującą senną wizję, symboliczny portret fikcyjnego dyktatora.

Tutaj zwiastun

Recenzje zes trony http://www.teatr-imka.pl:

Niewątpliwym atutem spektaklu „Generał” w Teatrze IMKA jest fakt, że jego twórcy nie popadli w skrajność. Nie oglądamy więc ani panegiryku o współczesnym polityku, który wybrał mniejsze zło, ani krwawej opowieści o ludobójcy, w którym tkwi sama nikczemność. Uciekając się czasem do groteski, a czasem karykatury, pokazano w przejmujący sposób twórcę systemu totalitarnego żyjącego w całkowitej izolacji od społeczeństwa. Bardziej niż postać tragiczną przypomina marionetkę rozgrywającą swój spektakl w teatrze historii. Świetny Marek Kalita wypowiada kwestie Generała szeptem, a każde zdanie - tak jak u Wojciecha Jaruzelskiego - przypomina bardziej treść składanego raportu niż próbę szczerej refleksji. Nawet jeśli fragmenty tekstu brzmią jak kabaret, całość jest opowieścią przygnębiającą. Przejmujący dramat.
Jan Bończa-Szabłowski, Rzeczpospolita

Autorów przedstawienia w IMCE nie interesuje odtwarzanie życia Jaruzelskiego, a raczej przyglądanie się symbolowi dyktatora, ikonie swoich czasów. Jaruzelski w ich spektaklu, karmiąc się demonami przeszłości, żyje dzisiaj, komentuje współczesny świat pękający od hipermarketów i stadionów, w którym "nie ma nietykalnych", wciąż jednak funkcjonują układy. Reżyserzy dalecy są od ocen bohatera, pytają raczej o granice ludzkiej tożsamości. Zastanawiają się, kim dzisiaj jest człowiek, w którym kiedyś trudno było odnaleźć ludzkie cechy…
„Nie pytaj o Polskę”, Agnieszka Michalak, Dziennik Gazeta Prawna

W „Generale” Marek Kalita naśladuje sposób mówienia i poruszania się Wojciecha Jaruzelskiego, ale nie ucieka przed ostrą groteską. Spektakl w teatrze IMKA uznajemy za wydarzenie sezonu. Wszyscy, którzy w teatrze szukają publicystyki, jednoznacznych ocen, aktów oskarżenia lub pochwalnych hymnów, powinni trzymać się jak najdalej od warszawskiej IMKI. Zrealizowany tam "Generał" Jarosława Jakubowskiego nie spełni ich oczekiwań. Nie jest też dochowującą wierność faktom opowieścią o Wojciechu Jaruzelskim. To raczej coś z gatunku fantasmagorii w klimacie filmów Lyncha i wczesnych dzieł Polańskiego. Generał (warta wszystkich nagród świata rola Marka Kality) zamknięty w osłoniętym czerwonymi kotarami pokoju swojej willi czeka na wyrok, jaki w procesie mają wydać przedstawiciele narodu. Bohater jest jak nakręcana kukła, śmieszy i przeraża jednocześnie. I takie jest właśnie całe znakomite przedstawienie. Rytm spektaklu budują słynne polskie piosenki z tamtych lat - od Brygady Kryzys do Obywatela G.C. To jedno z najlepszych przedstawień w skali całego ostatniego sezonu.
"Noc mundurowa", Twój Styl

Ze spektakli PRL-owskiej trylogii IMKI to prawdopodobnie "Generał" okaże się najbardziej gorzką i kontrowersyjną propozycją. Mimo przykrej wymowy ten bawiący się własną teatralnością spektakl niesie jednak i pewne pozytywne orzeźwienie. Sposób, w jaki Popławska i Kalita dotykają tematu trudnej najnowszej historii Polski stoi w opozycji do dominującego tonu debat ze świata polityki i mediów - nikt na tej scenie nie rzuca obelg, nie szufladkuje i nie feruje pochopnych wyroków. Świadomość, że dotykanie tematów życia publicznego nie musi być jednoznaczne z pluciem jadem, działa kojąco.Hanna Rudnicka, Nowa Siła Krytyczna
Aleksandra Popławska i Marek Kalita wyreżyserowali spektakl mądry i interesujący, skłaniający do refleksji i do dyskusji. Mimo tematu, nie jest on specjalnie kontrowersyjny, bo nie stawia konkretnych tez, a raczej podsuwa pytania. Pytania warte uwagi.

Dorota Patrycja Sech, teatrakcje.pl

Marek Kalita znakomicie „robi" Jaruzelskiego: kij od szczotki, zamiast kręgosłupa, okrągłe zdania monotonnie staccatowane, jakby za człeka gadał wojskowy automat, kostyczność rozbijana od czasu do czasu wytryskami inteligentnego humoru. Sylwetka trafiona jak rzadko.
"Plotka o Jaruzelu", Jacek Sieradzki, Przekrój

Nagrody:

2012r. – Nagroda w Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej dla Marka Kality za rolę „Generała” oraz dla Marka Kality i Aleksandry Popławskiej za reżyserię

2011r. – Nagroda Główna 6. Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port za spektakl „Generał” Jarosława Jakubowskiego w reżyserii Aleksandry Popławskiej i Marka Kality

2011r. –Najlepszy, najlepsza, najlepsi w sezonie 2010/2011 w rankingu miesięcznika „Teatr" w kategoriach: 
Najlepsza Nowa Polska Sztuka
Najlepsza Muzyka
Najlepsza Scenografia
Najlepsza Rola Męska
Najlepsza Rola Epizodyczna
Najlepszy Teatr

2011r. – Nagroda im. A. Zelwerowicza dla Marka Kality za najlepszą kreację aktorską sezonu 2010/2011

2011r. – Nominacja do nagrody Feliksy Warszawskie w kategorii Najlepsza Pierwszoplanowa Rola Męska dla Marka Kality

Wyjazdy:
26.11.2011r. – VI Międzynarodowy Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@port w Gdyni

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor