Bydgoski Festiwal Muzyczny 2 paź 16:49 | mk
Rafał Blechacz i Bomsori Kim zawojowali publiczność w filharmonii

materiały Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy

Sala pękała w szwach, krzesła ustawiono nawet na estradzie. Publiczność gorąco przyjęła najbardziej oczekiwany koncert Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego – duet Rafała Blechacza i skrzypaczki Bomsori Kim.

Muzyczne skarby Jasnej Góry [RECENZJA]

Bydgoski Festiwal Muzyczny 30 wrz 09:45

O Rafała Blechacza 13 lat po zwycięstwie w Konkursie Chopinowskim i cztery lata po „pianistycznym Noblu” – Gilmore Artist Award – biją się najbardziej prestiżowe sale koncertowe świata. Podczas 56. BFM w duecie ze skrzypaczką Bomsori Kim zagrał na estradzie Filharmonii Pomorskiej.

Bez wątpienia było to najbardziej oczekiwane wydarzenie tegorocznego festiwalu. Bilety wyprzedano na długo przed koncertem, a mimo to chętni, by usłyszeć pianistę, do ostatniej chwili mieli nadzieję, że ktoś nie odbierze rezerwacji. Sala zapełniła się całkowicie, kilka rzędów krzeseł ustawiono nawet na estradzie.

Dzień wyjątkowego koncertu nie został wybrany przypadkowo – 1 października przypada Międzynarodowy Dzień Muzyki. – Z tymi wirtuozami uczcimy go godnie – mówił zastępca dyrektora filharmonii Cezary Nelkowski.

Publiczność powitała artystów burzą oklasków, jak natychmiast dowiedli, w pełni zasłużonych. 33-letni Blechacz i o cztery lata młodsza Kim pełnym uczucia wykonaniem Sonaty F-dur Mozarta  od pierwszej chwili urzekli słuchaczy.

materiały Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy

W pierwszej części koncertu zabrzmiała jeszcze Sonata A-dur Faurégo, po przerwie – Sonata g-moll Debussy'ego. Tegoroczny festiwal nosi tytuł „Kontrasty – Niepodległa”, nie mogło więc, jak zaznaczył Nelkowski, zabraknąć muzyki polskiej. Na zakończenie artyści zagrali Sonatę d-moll Karola Szymanowskiego. Ich wirtuozerię i doskonałe porozumienie na estradzie musiał docenić nawet najmniej wprawny meloman.

Wzruszenie publiczności było tym większe, że oklaskiwała „swojego” genialnego pianistę. Jak przypomniał Cezary Nelkowski, niezwykła historia Blechacza „zaczęła się tak blisko”. Pochodzący z Nakła na Notecią artysta uczył się w Państwowej Szkole Muzycznej im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy, a zwycięzcą XV Konkursu Chopinowskiego został jeszcze jako student bydgoskiej Akademii Muzycznej.

Jego partnerkę na estradzie, Koreankę Bomsori Kim, dostrzeżono już w 2010 r., gdy została najmłodszą laureatką IV Międzynarodowego Konkursu Muzycznego w Sendai. Od tego czasu zdobyła wiele nagród, m.in. drugą nagrodę – oraz dziewięć dodatkowych nagród specjalnych – w XV Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu. Ukończyła Juilliard School of Music w Nowym Jorku. Gra na wyjątkowym instrumencie: skrzypcach Giovanniego Battisty Guadagniniego z 1774.

Publiczność nie chciała wypuścić genialnych muzyków. Blechacz i Kim bisowali i kilka razy powracali na estradę, by pokłonić się melomanom. Owacja na stojąco, burza oklasków i okrzyki zachęcały ich do pozostania z publicznością.

Wkrótce wspaniały duet będą mogli usłyszeć melomani z innych krajów Europy, Azji oraz Stanów Zjednoczonych – artyści ruszają we wspólne tournée.

Był to jeden z ostatnich festiwalowych koncertów. W środę (3 października) na estradzie bydgoskiej filharmonii zasiądzie inny wirtuoz fortepianu, Leszek Możdżer. Festiwal zakończy w piątek (5 października) IX symfonia Beethovena w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy, połączonych sił chórów akademickich oraz solistów: Magdaleny Schabowskiej (sopran), Anny Radziejewskiej (alt), Pavla Tolstoya (tenor), Roberta Gierlacha (bas) pod batutą Kaia Bumanna.

mk Autor