POLICJA 997 4 lip 09:26 | Redaktor
Ukradł telefon, potem samochód. I spowodował kolizję

fot. policja

Kradzież rozbójnicza, kradzież samochodu i spowodowanie kolizji drogowej, a to wszystko w ciągu kilku godzin. Za przestępstwa i wykroczenie w Grudziądzu odpowiada 37-letni mężczyzna.

W sobotę (29 czerwca), późnym wieczorem, na jednej z ulic w Grudziądzu przestępca wraz ze swoim kompanem wyrwał z rąk stojącego na przystanku autobusowym mężczyzny telefon z dokumentami i niewielką kwotą pieniędzy. Pokrzywdzony chciał odzyskać swoje rzeczy i wtedy został uderzony przez napastnika. Po północy kolejnego dnia, jak się później okazało, ten sam przestępca ukradł samochód marki chevrolet i spowodował kolizję drogową.

Zdarzenie drogowe likwidowali policjanci z grudziądzkiej „drogówki”. Funkcjonariusze jednak nie wiedzieli wtedy, że jeden z pojazdów uczestniczących w zdarzeniu pochodzi z kradzieży. Właściciel powiadomił policjantów o jego kradzieży dopiero później, bo nie od razu wiedział, że jego auto „zniknęło”. Złodziej, który nie miał prawa jazdy, najechał na tył poprzedzającego pojazdu. Za wykroczenia został ukarany dwoma wysokimi mandatami. Samochód nie budził podejrzeń mundurowych. Pojazd nie miał żadnych uszkodzeń mogących świadczyć o jego kradzieży, bo jego właściciel go nie zabezpieczył.

Policjanci już po przyjęciu pierwszego zawiadomienia o przestępstwie wytypowali sprawcę. Śledczy powiązali wszystkie wydarzenia, w tym kolizję drogową, podczas której funkcjonariusze ustalili tożsamość sprawcy.

Jeszcze tego samego dnia, w niedzielę (30 czerwca), policjanci zatrzymali podejrzewanego o popełnienie przestępstw 37-latka. Znaleźli na jednym z podwórek częściowo rozkręcony skradziony samochód. Przestępca jest znany grudziądzkim policjantom.

Po zgromadzeniu materiału dowodowego we wtorek (2 lipca ) policjanci doprowadzili mężczyznę do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty popełnienia dwóch przestępstw. Sąd Rejonowy w Grudziądzu rozpatrując wniosek prokuratora zadecydował o umieszczeniu przestępcy w areszcie na trzy miesiące. Mężczyzna może trafić do więzienia nawet na 10 lat. Policjanci pracują teraz nad ustaleniem drugiego ze sprawców kradzieży rozbójniczej.

Źródło: Policja

 

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor