Wydarzenia 9 lis 14:30 | mk
Jeszcze bez wolności, ale już z nadzieją. Pomorze i Kujawy w latach 1918-1920 [WYSTAWA]

Mirosław Golon/fot. Anna Kopeć

11 listopada Bydgoszcz witała jeszcze w pruskiej niewoli, ale czekała już, aż Polska do niej „przyjdzie” – przypomniał prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN w Gdańsku. Przed Urzędem Wojewódzkim 9 listopada została otwarta wystawa o losach miast regionu w latach 1918–1920.

Przygotowana przez oddział IPN w Gdańsku i bydgoską delegaturę wystawa nosi tytuł „Należy stworzyć niepodległe państwo polskie (…) z wolnym dostępem do morza. Powrót Pomorza i Kujaw do Polski 1918–1920”.

Ekspozycja przedstawia genezę odrodzenia Rzeczypospolitej, walkę o granice, działalność niemieckiej organizacji paramilitarnej Grenzschutz Ost, powstanie wielkopolskie, powrót Pomorza i Kujaw Zachodnich do Polski, Zaślubiny Polski z morzem, spory na zachodnim pograniczu, plebiscyt na Powiślu i wojnę polsko-bolszewicką.

fot. Anna Kopeć

Wybrane fakty prof. Golon przypomniał przybyłym na otwarcie uczniom.

– 11 listopada akurat dla Bydgoszczy nie był jeszcze czasem wolności. Bydgoszcz czekała na wolność do 20 stycznia 1920 roku, do wykonania postanowień traktatu wersalskiego – mówił.

Dodał jednak, że 11 listopada jest w naszym mieście dniem pamięci 1939 roku. Właśnie wtedy został zabity ostatni przed II wojną światową prezydent Bydgoszczy, Leon Barciszewski. – Wspaniały urzędnik, działacz polski, bardzo czynny właśnie w okresie 1919–21. Za swoją aktywność z roku 1920 poniósł śmierć w tę symboliczną datę, po torturach, szykanach ze strony gestapo – mówił.

– Polska w XVIII wieku utraciła niepodległośc przede wszystkim w wyniku zmowy złych sąsiadów. Ale także z powodu zbyt słabego przygotowania państwa do obrony – tłumaczył prof. Golon. Konsekwencje? Zubożenie i zacofanie. – Polska była terytorium zależnym, terytorium drugiej kategorii. Odziedziczyliśmy ogromne konsekwencje zapóźnień i niedorozwoju, zwłaszcza na terenie zaboru rosyjskiego, gdzie kilkadziesiąt procent ludzi nie umiało nawet czytać i pisać – opowiadał. – Za utratę niepodległości płaci się bardzo wysoką cenę, dlatego trzeba ją kochać i szanować – podkreślił.

fot. Anna Kopeć

Wystawa przed Urzędem Wojewódzkim prezentuje także sylwetki Ojców Niepodległości Pomorza i Kujaw, m.in. Stefana Łaszewskiego, Ottona Steinborna, Jana Biziela, Jana Maciaszka, kpt. Pawła Cymsa, dr. Józefa Wybickiego, Antoniego Abrahama, Stefana Hazuki, Tomasza Rogali, ks. Józefa Wryczy, płk. Wojciecha Józefa Gromaczyńskiego.   

Bliźniacze wystawy stanęły we Włocławku i Gdyni. Będą dostępne przez ok. dwa tygodnie, a później rozpocznie się ich prezentacja w innych miastach regionu. Zdigitalizowaną ekspozycję będzie można także obejrzeć on-line.

Wernisażowi towarzyszył finał wojewódzkiego konkursu historycznego „Przystanek Niepodległa”.

Autorkami wystawy są dr Kamila Churska-Wołoszczak (Delegatura IPN w Bydgoszczy) oraz dr Barbara Męczykowska (IPN Gdańsk).

mk Autor