Wydarzenia 12 sie 12:30 | Redaktor
To nie zbrodnia, to ścinka suchych gałęzi [MIASTO PROSTUJE]

fot. Jarosław Kopeć

Urząd Miasta Bydgoszczy po komentarzu Jarosława Kopcia pt. „Zbrodnia na osiedlu Leśnym” przysłało komunikat.

„W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi drzew na ul. Gdańskiej (w ciągu Gdańskiej między ulicami 11 listopada a Modrzewiową) informuję, że ani Miasto, ani KPEC nie prowadzi wycinki drzew w tym rejonie. Nie planujemy też żadnej wycinki w tym rejonie. Drzewa zaznaczone kropkami są poddawane cięciom pielęgnacyjnym – ścinane są suche gałęzie, tzw. posusz.

Biuro Prasowe

Urząd Miasta Bydgoszczy”


Jarosław Kopeć:

Ponieważ każda inwestycja w Bydgoszczy wiąże sie ostatnio z masowymi wycinkami drzew, co wzbudza uzasadnione obywatelskie poruszenie, pozwoliłem sobie na ten dramatyczny komentarz, żeby nie było za późno. Najlepszym tego przykładem były ostatnie wydarzenia na Kapuściskach, gdzie przy okazji inwestycji Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej pod topór poszło ponad 200 drzew, zanim ktokolwiek zdążył zareagować. Inwestor w ramach nasadzeń zastępczych został zobowiązany do posadzenia drzew, m.in. na... osiedlu Leśnym.  

Doświadczenie uczy, że nic tak nie działa na urzędników, jak obywatelskie wzburzenie. Cieszy mnie informacja, że w rejonie Gdańskiej, 11 listopada i Modrzewiowej miasto ani KPEC nie prowadzą wycinki. Jeszcze bardziej cieszy deklaracja, że takowej nie planują. Martwi z kolei brak chociażby słowa o inwestycjach KPEC. Pożyjemy, zobaczymy, mówi powiedzenie. Ze swojej strony deklaruję, że bedę trzymał ratusz za dane słowo.

Jeśli zaś ktokolwiek poczuł się urażony moim komentarzem, to oczywiście przepraszam.


Czytaj też:

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor