Historia 25 wrz 17:32 | Krzysztof Osiński
Sam wybrał Auschwitz [RECENZJA KSIĄŻKI]

Postać rotmistrza (w 2013 r. awansowanego pośmiertnie do stopnia pułkownika) Witolda Pileckiego powinien znać każdy Polak. Natomiast ten, kto go jeszcze nie zna, czym prędzej powinien to zmienić, ponieważ jest dla naszego kraju osobą niezmiernie ważną.

Jego dokonania cenione są zresztą nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. Brytyjski historyk Michael Foot umieścił nawet Pileckiego w gronie sześciu najodważniejszych i najwybitniejszych uczestników europejskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Tym, którzy nie zetknęli się jeszcze z nazwiskiem rotmistrza Pileckiego, należy podać kilka podstawowych faktów na jego temat. Urodził się w 1901 roku. Pochodził z polskiej rodziny szlacheckiej. Od najmłodszych lat należał do różnych organizacji patriotycznych i niepodległościowych. Jako młody chłopak wstąpił w szeregi wojska polskiego i bronił granic odrodzonego państwa. Brał czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej, a po jej zakończeniu zdał maturę i podjął studia, ale ich nie ukończył, ponieważ na przeszkodzie stanęły problemy finansowe. W 1939 r. zmobilizowany do wojska, walczył w wojnie obronnej z Niemcami. Po kapitulacji działał w konspiracyjnych szeregach Tajnej Armii Polskiej, w której pełnił wiele ważnych funkcji. We wrześniu 1940 r. dokonał czynu niezwykłego, mianowicie dał się złapać w łapance, aby dostać się w ten sposób do obozu Auschwitz. Będąc tam, uczestniczył w obozowej konspiracji i zbierał dane wywiadowcze na temat funkcjonowania tego miejsca. Następnie sporządzał meldunki, które przerzucane na zewnątrz były źródłem informacji o zagładzie dokonywanej przez Niemców w obozie.

Po ponad 2,5 roku wraz z dwoma kolegami zdołał dokonać brawurowej ucieczki z Auschwitz. Po wybuchu powstania warszawskiego czynnie w nim uczestniczył. Po jego upadku przebywał w niemieckiej niewoli. Po oswobodzeniu oflagu przez wojska alianckie wstąpił w szeregi 2 Korpusu Polskiego. Mógł pozostać na Zachodzie, ale zdecydował się na powrót do kraju, co nastąpiło w grudniu 1945 roku. Po tym czasie prowadził intensywną działalność konspiracyjną przerwaną w maju 1947 r. aresztowaniem. Zginął w kazamatach stalinowskiego więzienia, gdzie był okrutnie torturowany. Słynne jest jego zdanie, w którym stwierdził, że Auschwitz w porównaniu z tym, czego doświadcza z rąk komunistów, było igraszką.

Komuniści byli wobec Pileckiego bezwzględni. Zamiast docenić jego dokonania z czasów wojny, wsadzili go do więzienia, torturowali, wytoczyli proces, a następnie zabili w majestacie wypaczonego przez siebie prawa. Wyrok wykonano 25 maja 1948 roku. Zwłoki pogrzebano potajemnie, aby zatrzeć ślady zbrodni. Być może uda się je odnaleźć pośród innych szczątków wydobytych z dołów na powązkowskiej „Łączce”.

Na temat Witolda Pileckiego napisano już wiele. Powstało kilka książek, albumów i jeszcze więcej artykułów. Niektóre z nich wydane zostały poza granicami Polski, napisane przez mieszkańców innych krajów zafascynowanych postacią Pileckiego. Książka Adama Cyry „Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz” jest jednak wyjątkowa, a to z dwóch powodów. Po pierwsze, napisał ją znawca ruchu oporu w niemieckich obozach koncentracyjnych, pracownik naukowy Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Po drugie, dlatego, że dodatkiem do biografii autorstwa Adama Cyry jest również obszerny raport Pileckiego o warunkach życia za drutami i funkcjonowaniu wewnątrz ruchu oporu, który został spisany przez niego w 1945 roku.

W swoim raporcie Pilecki w następujący sposób uzasadniał spisanie tego dokumentu: „Nieraz, siedząc w Oświęcimiu, będąc w swojej paczce wieczorami, mówiliśmy, że jeśli ktoś z nas ujdzie stąd z życiem, to chyba cudem tylko, i trudno mu będzie porozumieć się z ludźmi, którzy normalnie na ziemi przez ten czas żyli. Będą dla niego niektóre ich sprawy wydawały się zbyt małymi. On przez nich również nie będzie rozumiany. Lecz jeśli naprawdę ktoś wyjdzie, obowiązkiem jego będzie ogłosić światu, jak tu ginęli Polacy. Niech też powie, jak tu ginęli w ogóle ludzie mordowani przez ludzi… Jakże dziwnie to brzmi w chrześcijańskiej mowie: Mordowani przez bliźnich swoich tak, jak przed wiekami. Dlatego też napisałem, że zabrnęliśmy tak bardzo, lecz właściwie gdzie? Dokąd brniemy w postępie »cywilizacji«?”.

Adam Cyra w sposób szczegółowy opisuje życie i dokonania Witolda Pileckiego. Ze względu na swoje zainteresowania badawcze oraz miejsce pracy autor najwięcej uwagi skupił jednak na okresie pobytu w Auschwitz, co w kontekście ważności tego wydarzenia dla dziejów bohatera, wydaje się czymś oczywistym. Podczas pisania książki autor wykorzystał wszelkie dostępne źródła, sięgając zarówno do zgromadzonych w archiwach dokumentów, wspomnień osób stykających się z Pileckim oraz różnego rodzaju literatury przedmiotu. W efekcie otrzymaliśmy fascynującą książkę o jednym z najodważniejszych i bohaterskich ludzi w historii Polski. Lektura obowiązkowa dla wszystkich zwłaszcza w odniesieniu do raportu Pileckiego, który jest wstrząsającym świadectwem zezwierzęcenia Niemców uległych zbrodniczej ideologii narodowo-socjalistycznej!

Adam Cyra, „Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz”. Wydawnictwo RM