Miedzyń Prądy 15 wrz 10:06 | Joanna Gwizdała
Radni: Miedzyń i Prądy są zapomniane przez prezydenta

fot. Anna Kopeć

W Bydgoszczy jest obecnie około 600 nieutwardzonych ulic gruntowych. Najwięcej, ponad połowa, znajduje się na osiedlach Miedzyń, Prądy i Czyżkówko. W budżecie na ten cel zarezerwowane jest 17 mln zł, a tylko 0,1 proc. wykorzystano do tej pory. Mieszkańcy domagają się budowy ulic.

Na piątkowej (14 września) konferencji radni Rady Miasta z osiedli Miedzyń-Prądy, Czyżkówko i Górzyskowo mówili o nieutwardzonych drogach gruntowych. Jak się okazuje, jest to największy problem zgłaszany przez rady osiedli w całej Bydgoszczy – na 27 aż 26 wskazało nieutwardzone ulice jako główne utrapienie.

- Zachodnie dzielnice Bydgoszczy borykają się z wieloma problemami. Ale głównym są nieutwardzone drogi gruntowe, pełne dziur, a latem kurzu – mówił Szymon Róg, radny Prawa i Sprawiedliwości. - Dokładamy wszelkich starań, aby władze miasta dostrzegały ten problem. Niestety, pan prezydent Bruski w ostatnich ośmiu latach nie za wiele w tej kwestii zrobił. Dlatego łączymy swoje siły, aby nasz głos był jeszcze bardziej słyszalny.

Szymon Róg / fot. Anna Kopeć

Na osiedlach Miedzyń, Prądy i Czyżkówko jest najwyższy odsetek ulic nieutwardzonych. W Bydgoszczy jest ich łącznie około 600, z czego aż 65 proc. w zachodnich dzielnicach. Na samym Miedzyniu i Prądach to aż 130 nieutwardzonych ulic. A są takie osiedla jak Opławiec, Smukała czy Janowo, gdzie nie ma ani jednej drogi utwardzonej. 

- Od kiedy zostałem radnym, w interpelacjach zgłaszam ten problem, ponieważ to jest główny temat rozmowy na zebraniach w radach osiedla, wiodący za każdy razem – opowiadał Andrzej Kaczmarek, radny Platformy Obywatelskiej, który w najbliższych wyborach będzie startował z list PiS. - Ludzie pytają, kiedy władze w końcu zaczną się interesować problemami mieszkańców w tej zaniedbanej części miasta. My też płacimy podatki i chcemy chodzić, jeździć po ulicach, które nie utrudniają życia.

Andrzej Kaczmarek / fot. Anna Kopeć

W grudniu 2015 miasto uchwaliło program wieloletniego utwardzania ulic gruntowych na terenie miasta. Na ten cel zabezpieczono w budżecie 17 mln złotych. Radni dostali od prezydenta Bruskiego informację o przebiegu wykonania budżetu miasta Bydgoszczy za I półrocze 2018 roku. Jak wynika z dokumentu, plan utwardzania ulic gruntowych został zrealizowany w 0,1 procenta.

- Pan prezydent opowiada czterogodzinne bajki o tym, co buduje. Żądamy jako mieszkańcy miasta Bydgoszczy, żeby plan został w końcu zrealizowany i mieszkańcy mogli normalnie chodzić po drogach – mówił Bogdan Dzakanowski, niezależny radny. - Mam nadzieję, że nowy prezydent zrealizuje te cele i razem te drogi zbudujemy.

Bogdan Dzakanowski / fot. Anna Kopeć

Radni wskazywali też inne problemy na zachodnich osiedlach, np. kładkę nad Kanałem Bydgoskim.

- Przez kładkę łączącą osiedle Miedzyń i Prądy z Osową Górą i Flisami codziennie przechodzą tłumy pieszych. Nie jest ona przystosowana dla osób niepełnosprawnych, dziecięcych wózków czy rowerzystów, a najbliższa przeprawa znajduje się 2,5 km stąd, przy ul. Bronikowskiego – mówił Szymon Róg. - Jednak pan prezydent Bruski nie widzi potrzeby, aby w najbliższych latach zbudować przeprawę gdzieś na tym odcinku, o co mocno jako radni się dopominaliśmy .

Natomiast „największym symbolem tych zaniedbań” jest kładka po drugiej stronie Kanału Bydgoskiego. Prowadzi ona na drugą stronę rzeki Flis, której koryto ma tylko około 2 metrów szerokości. Od wielu lat mieszkańcu budują tam prowizoryczną drewnianą kładkę, żeby móc przedostać się na drugą stronę. Jak dotąd nie doczekali się przeprawy z prawdziwego zdarzenia.

- Wierzymy, że pan prezydent Latos będzie prezydentem, który usłyszy głosy wszystkich mieszkańców, nie tylko dużych osiedli, ale też tych o mniejszej liczbie mieszkańców, jak Prądy, Opławiec czy Czyżkówko – podsumował Szymon Róg.

fot. Anna Kopeć