Bydgoszcz 24 lip 09:21 | Redaktor
Na Kapuściskach drzewa przegrały z ciepłownikami. Osiedle traci swoje płuca

Osiedle Kapuściska/Facebook

Dorodne i całkiem zdrowe drzewa wycinane są na Kapuściskach. W tej sprawie interpelował radny Jarosław Wenderlich. Wiadomo, że drzew nie da się już uratować, a nasadzenia zastępcze pojawią się m.in na... osiedlu Leśnym.

Przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości pytał:

  1. Jaka jest przyczyna wycinki drzew i krzewów na ul. Techników i Łukasiewicza
  2. Czy planuje się rekompensatę nasadzeń drzew i krzewów na osiedlu Kapuściska. Jeżeli tak, to gdzie, kiedy i w jakiej ilości?
  3. Czy podczas wykonywanych prac drzewa i krzewy, które nie będą trwale usunięte, są odpowiednio zabezpieczone?

Na interpelację odpowiedział zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz, który tłumaczy, że „przyczyną wycinki są prowadzone prace budowlane, polegające na budowie sieci ciepłowniczej wraz z przyłączami do budynków mieszkalnych”.

Decyzję o inwestycji wydał prezydent Bydgoszczy w grudniu 2016 roku. Kozłowicz wyjaśnia, że „Komunalne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej rozważało alternatywne możliwości przebiegu sieci, ale analiza dokumentacji pod kątem uniknięcia bądź ograniczenia kolizji z istniejącym drzewostanem wykazała, że wycinki tych drzew nie udało się uniknąć”.

W odpowiedzi prezydenta czytamy, że „KPEC wystąpiło o uzgodnienie miejsc i rodzaju nasadzeń zamiennych za wycinkę 266 pozycji roślinnych”. I tak ustalono lokalizacje:

  • 252 drzewa i krzewy pojawią się przy ul. 11 listopada, Spacerowej i Nakielskiej (tereny gminne),
  • 22 drzewa zostaną posadzone przy ul. Wojska Polskiego (w pasie drogowym po stronie północnej drogi osiedle Kapuściska)
  • 9 drzew pojawi się na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej Jedność (skwer przy ul. Kombatantów) i dwa drzewa przy ul. Kapuściska 10 w oparciu o uzgodnienia z właścicielami gruntów, z których usuwane były rośliny.

fot. Osiedle Kapuściska, Facebook

Kozłowicz wyjaśnia, że „wskazywanie miejsc nasadzeń zastępczych dotyczy co do zasady tych części miasta, w których dokonywana jest wycinka, ale w pewnych sytuacjach, z powodu braku wystarczającej powierzchni terenów gminnych do obsadzenia, muszą być zastosowane inne zasady”. Według prezydenta, tak właśnie było w przypadku Kapuścisk i inwestycji KPEC.

Inwestor został też zobowiązany „do ochrony oraz zabezpieczenia drzew i krzewów w lokalizacjach, w których nie było możliwości uniknięcia kolizji z drzewostanem”.  

Inwestycję monitoruje na bieżąco profil Osiedle Kapuściska na Facebooku, który dowodzi, że zabezpieczenia pojawiły się dopiero po interwencji obywatelskiej.

 

I alarmuje:

 

red

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor