Historia 3 kwi 11:00 | Krzysztof Drozdowski

3 kwietnia 1940 roku funkcjonariusze NKWD rozpoczęli masowe egzekucje polskich jeńców wojennych. Tego dnia z Kozielska do lasu katyńskiego wyjechał pierwszy transport polskich oficerów.

Dokładnie miesiąc wcześniej, 2 marca 1940 r., Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR  i szef NKWD Ławrientij Beria przesłał do Józefa Stalina notatkę, w której stwierdził, że polscy jeńcy wojenni oraz więźniowie przebywający w więzieniach na zachodniej Białorusi i Ukrainie stanowią zdeklarowanych i nierokujących nadziei poprawy wrogów władzy sowieckiej. Tym samym zalecił  rozstrzelanie 14,7 tys. jeńców i 11 tys. więźniów, bez wzywania skazanych, bez przedstawiania zarzutów, bez decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia.

Trzy dni później, 5 marca 1940 r., Biuro Polityczne KC WKP(b) wydało tajną decyzję nr P13/144, sankcjonującą propozycję Berii. Tą decyzją tysiące Polaków zostało skazanych na śmierć. 3 kwietnia 1940 roku z obozu w Kozielsku, który był jednym z trzech dużych obozów dla Polaków, wyruszył pierwszy transport jeńców kierowanych na egzekucję do Katynia. 

Do dziś nie udało się odnaleźć żadnego dokumentu, który wyjaśniałby powody podjęcia tej zbrodniczej decyzji. Przez wiele lat historycy snuli przypuszczenia, że mógł to być akt zemsty ze strony Stalina za polskie zwycięstwo w 1920 roku. To jednak nie wydaje się rozstrzygające. Co ciekawe, część historyków - głównie zagranicznych -  uważa, że przyczyną rozstrzelania polskich jeńców była współpraca pomiędzy NKWD a niemieckim Gestapo. 

Wniosek Ławrentija Berii z akceptacją członków Politbiura WKP(b) – podstawa decyzji katyńskiej z 5 marca 1940 r./domena publiczna

Faktem jest, że 28 września 1939 r., a więc w dzień kapitulacji Warszawy, przedstawiciele NKWD i Gestapo podpisali tajną umowę o współpracy. Ich wspólnym celem było zwalczanie wszelkich form polskiego oporu wobec okupantów. Tym samym popełniona przez Rosjan zbrodnia wpisywałaby się w tę strategię. 

Gdy Niemcy po ataku na ZSRR odkryli miejsca egzekucji w Katyniu, Rosjanie stanowczo odrzucili  zarzut odpowiedzialności, przeżucając winę na Niemców. I w pewnej części mogli mieć nawet rację...

Zgodnie ze wspomnianym wyżej porozumieniem pomiędzy Gestapo i NKWD, obie instytucje przeprowadziły kilka wspólnych konferencji. Do tej pory informacje o tej współpracy nie są powszechnie znane. Konferencje odbyły się w Zakopanem, Krakowie i Lwowie. Według ustaleń historyków, przynajmniej na jednej z nich omawiano metody zabijania i deportacji. Mogło chodzić jedynie o Polaków, którzy stali się wspólnym wrogiem. 

Ze zbiorów autora/domena publiczna

Ofiarami zbrodni byli oficerowie, podoficerowie oraz szeregowi Wojska Polskiego, również rezerwiści, powołani lub ochotniczo wstępujący do polskiej armii w wyniku ataku III Rzeszy. Znaczną grupę ofiar stanowili polscy policjanci, strażnicy graniczni i strażnicy więzienni.

Wśród ofiar było również liczne grono osób związanych z Bydgoszczą, zarówno wojskowych, jak i cywilów.

Listę z ponad 22 tys. nazwiskami zamordowanych polskich jeńców i więźniów przekazał w 1990 r. Wojciechowi Jaruzelskiemu ówczesny prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow. W 1994 r. z Ukrainy otrzymaliśmy tzw. listę ukraińską. Nie znamy jak dotąd zawartości tzw. listy białoruskiej, która stała się największą tajemnicą Katynia. 

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.