Historia 7 mar 13:52 | Krzysztof Drozdowski
Minister Goebbels wizytuje Bydgoszcz

Joseph Goebbels na spotkaniu z bydgoskimi volksdeutschami/źródło. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Bydgoszcz, a właściwie wówczas niemiecki Bromberg, chętnie odwiedzali bonzowie III Rzeszy. Z najważniejszych postaci nazistowskich Niemiec w naszym mieście nie pojawili się jedynie Adolf Hitler i Hermann Göring.

Minister propagandy Joseph Goebbels do Bydgoszczy przyjechał samochodem 1 grudnia 1939 r. z Gdańska, gdzie spotkał się z gauleiterem Kraju Wisły jak nazwał obszar Prus Zachodnich Albertem Forsterem. Po drodze do Bydgoszczy odwiedził Grudziądz, o którym w swoich pamiętnikach zapisał, że jest prawdziwie pruską twierdzą, w stylu krzyżackim.

Następnie z Grudziądza w dalszą podróż udał się do Torunia, gdzie zwiedził ratusz. Miejscowym  volksdeutchom rozdał kilka radioodbiorników, które okazały się najlepszym narzędziem propagandowym III Rzeszy. Co ciekawe, Goebbels musiał obejrzeć kilka mieszkań zajętych przez Polaków, gdyż stwierdził, że przypominają mu pieczary jaskiniowców. „Nieopisana nędza społeczna”   tak okreslił warunki bytowania polskich mieszkańców Torunia.

- Deutsche Rundschau nr 275

 

Gdy już naoglądał się polskiego cierpienia, wsiadł do samochodu i wyruszył w kierunku Bydgoszczy. Miasto wywarło na nim bardzo pozytywne wrażenie. Z bezcennych zapisków pamiętnikarskich, które prowadził każdego dnia, wiemy że uważał, iż w Bydgoszczy „toczyła się nieubłagana walka narodowościowa”.

- Deutsche Rundschau nr 276

W godzinach wieczornych dwukrotnie przemawiał do zebranych Niemców. Z tego raz w Teatrze Miejskim. W obu miejscach sale były wypełnione po brzegi. Współczuł mieszkającym tu Niemcom przeżyć, nawiązując do rzekomej krwawej zemsty Polaków na Niemcach, czyli tzw. „krwawej niedzieli”. Ministra Goebbelsa zawieziono również na cmentarz, gdzie pochowano rzekomo pomordowanych volksdeutschów. „Leżą tam setkami w długich szeregach. Trzeba to zobaczyć, aby pozostać twardym i nie bawić się w sentymenty” tak skwitował swoją wizytę.

Warto wspomnieć, że wspomniany termin „krwawa niedziela” również został ukuty przez ministra propagandy III Rzeszy. Miał on jednoznacznie wskazywać na ogrom cierpień i mordów, których mieli doświadczyć bydgoscy Niemcy 3 września 1939 roku. Tego dnia doszło na ulicach miasta do dywersji mniejszosci niemieckiej oraz przysłanych do miasta w tym celu służb niemieckich, którzy poprzez skrytobójcze ataki mieli zasiać panikę w szeregach wycofujących się przez miasto oddziałów Wojska Polskiego. Drugim celem dywersji miało być uzasadnienie podjętego ataku na Polskę. III Rzesza atakując nasz kraj, miała w propagandowym zamyśle stawać w obronie swojej mniejszosci, prześladowanej i mordowanej przez „krwiożerczych Polaków”.

2 grudnia w godzinach przedpołudniowych Goebbelsopuścił nasze miasto i udał się do Poznania. 

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.