Historia 22 kwi 13:51 | Redaktor

Wielu z nas pamięta czasy, kiedy do sklepów potrzebne były „bilety”. Andrzej Zawistowski w wyśmienity sposób przybliża zagadnienia codzienności PRL.

Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem stwierdzenie, że historia gospodarcza nie należy do ulubionych dziedzin, zarówno dla historyków, jak i dla pasjonatów tej dziedziny wiedzy. W porównaniu z innymi działami historii, książek na ten temat ukazuje się stosunkowo niewiele, a większość z nich i tak czytana jest tylko w wąskim kręgu fachowców. Powodem jest nie tylko specyficzna tematyka, ale również w wielu przypadkach hermetyczny język, niezrozumiała terminologia i natłok niewiele mówiących zwykłemu czytelnikowi danych. Książka Andrzeja Zawistowskiego jest w tym względzie wyjątkiem. Pomimo że jest ona poświęcona historii gospodarczej, to czyta się ją z przyjemnością, napisana jest klarownym językiem, a prowadzony przez autora wywód zrozumiały jest dla wszystkich. 

Andrzej Zawistowski jak mało kto potrafi ciekawie pisać o historii, w tym o tak specyficznej jej dziedzinie, jak historia gospodarcza. Umiejętność tę zawdzięcza zarówno wieloletniej pracy ze studentami (od 1998 r. jest wykładowcą w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie), ale również zajmując się szeroko rozumianą edukacją historyczną w kilku ważnych instytucjach badających i popularyzujących historię najnowszą – był m.in. wieloletnim pracownikiem, naczelnikiem, a później dyrektorem pionu edukacyjno- -naukowego w Instytucie Pamięci Narodowej, obecnie jest kierownikiem działu naukowego w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Powszechna reglamentacja

Doświadczenia zgromadzone podczas pracy w tych instytucjach nie poszły na marne. Dowodem na potwierdzenie tych słów są bez wątpienia „Bilety do sklepu”. Tytuł tej książki nie jest przypadkowy. Jest ona bowiem poświęcona czemuś, z czym zetknąć się musiał każdy kto żył w PRL, czyli kartkom. Jak bowiem doskonale wiemy, Polska pod rządami komunistów borykała się z permanentnymi brakami podstawowych artykułów, w tym głównie żywności, czego charakterystycznym przejawem były puste półki w sklepach. W celu przeciwdziałania temu zjawisku władze wielokrotnie wprowadzały kartki, dzięki którym ludzie mieli możliwość zdobyć minimalne ilości towarów, a rządzący przeciwdziałali znacznemu wzrostowi cen oraz starali się zapewnić spokój społeczny. 

Z „Biletów do sklepu” dowiadujemy się, że kartki były w PRL zjawiskiem powszechnym, które występowało praktycznie przez cały okres rządów komunistycznych w Polsce. O ile ich wprowadzenie w latach następujących bezpośrednio po wojnie może wydawać się zrozumiałe, a nawet oczywiste, bo przecież wprowadzono je również w wielu innych krajach europejskich, w tym również tych po zachodniej stronie tzw. żelaznej kurtyny, o tyle w kolejnych latach już nie. Świadczy to raczej o niewydolności systemu komunistycznego oraz nieudolności osób sprawujących władzę w kraju. 

Potwierdza to sam autor, pisząc, że „w okresie bezpośrednio po zakończeniu działań wojennych niewątpliwym beneficjentem systemu kartkowego było społeczeństwo (w praktyce jego część). Wraz z upływem czasu stawał się on wygodnym narzędziem prowadzenia polityki, z czasem osłabiając (ale nie likwidując) jego znaczenie ekonomiczne. Kartki stawały się tymczasowymi biletami do sklepu, których posiadacze byli traktowani preferencyjnie. Tak było niewątpliwie w okresie 1951– 1953”. Dalej Zawistowski dodaje, że „W okresie 1976–1989 sytuacja była bardziej skomplikowana. Niewątpliwie latem 1976 r., a następnie od 1981 r. kartki były również biletami do sklepu. Tym razem jednak dystrybuowano je znacznie szerzej (w niektórych przypadkach uprawnieni do ich otrzymania byli wszyscy Polacy), częściowo nie miały więc już charakteru dyskryminującego. Stały się przede wszystkim narzędziem łagodzącym skutki załamania gospodarczego wynikającego z błędnej polityki ekonomicznej”. 

Bydgoski akcent 

Andrzej Zawistowski z niezwykłym znawstwem tematu, a jednocześnie w bardzo klarowny sposób przedstawia, jak w tzw. Polsce Ludowej funkcjonowała reglamentacja handlu, jakie były powody wprowadzania kartek na poszczególne towary, jakie były tego następstwa, a także w jaki sposób wpływało to na nastroje społeczne. Pokazuje również, jak Polacy obchodzili narzucane im odgórnie ograniczenia oraz jak zwalczały to władze.

Książka jest obszerna, liczy ponad 500 stron. Składa się z 10 rozdziałów, w których autor chronologicznie przedstawił problem reglamentacji towarów w PRL poprzez wprowadzanie kartek towarowych. Pozwolę sobie na zwrócenie uwagi na rozdział poświęcony latom osiemdziesiątym. Po pierwsze, dlatego, że jest on nam najbliższy chronologicznie i wiele osób może doskonale pamiętać tamte czasy z własnych doświadczeń, a po drugie, dlatego, że region bydgoski miał swój wkład w kształtowanie się polityki kartkowej tamtego okresu. 

Mianowicie, po powstaniu „Solidarności” związkowcy zaczęli domagać się sprawiedliwego podziału towarów, aby wszyscy mieszkańcy kraju mogli przynajmniej w podstawowym zakresie zaspakajać swoje potrzeby konsumenckie. W tym celu w 1980 i 1981 roku w Bydgoszczy zorganizowano kilka konferencji żywnościowych, w trakcie których zaproponowano właśnie wprowadzenie kartek na podstawowe artykuły żywnościowe. Jak podaje Zawistowski, „wprowadzona wiosną 1981 r. sprzedaż kartkowa – mięsa, masła, produktów zbożowych – oraz uaktualnione zasady reglamentacji cukru miały tworzyć w miarę czytelny i spójny system. Zasady dystrybucji kart i ich rozliczania oraz prowadzenia sprzedaży były podobne w każdym z tych przypadków. Niestety, decyzje o reglamentacji kolejnych towarów, a także następujące zmiany w sposobie racjonowania mięsa i masła, wprowadziły chaos”.

Publikacja jest niezwykle ciekawa i potrzebna. Pokazuje, czym był PRL w jego codziennym wydaniu. Andrzej Zawistowski w wyśmienity sposób przybliża te zagadnienia, oprowadza po nich w sposób klarowny nawet dla osób urodzonych po 1989 roku, które czasy PRL znać mogą jedynie z filmów, książek oraz opowieści rodziców lub dziadków. l 

Krzysztof Osiński

Andrzej Zawistowski 

Bilety do sklepu. Handel reglamentowany w PRL

Wydawnictwo Naukowe PWN  

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor