Komentarze 9 wrz 15:59 | Jarosław Kopeć

Jeden gospodarz w regionie. I będzie to gospodarz samorządowy. Warszawska konwencja Platformy Obywatelskiej i jej koalicjantów nie pozostawia złudzeń: cała władza w województwie ma trafić do Torunia. Nie dziwi więc, że w stolicy zabrakło prezydenta Bydgoszczy.

      

Jarosław Kopeć

Tygodnik Bydgoski

Tak zwany „sześciopak” Schetyny powinien postawić wszystkie bydgoskie siły opiniotwórcze na nogi. Przywódca największej koalicji opozycyjnej idzie do wyborów samorządowych z hasłem, które jednoznacznie sugeruje likwidację urzędu wojewody. W przypadku województwa kujawsko-pomorskiego oznacza to, ni mniej ni więcej, jak likwidację dwustołeczności i przekazanie całej władzy marszałkowi w Toruniu.

Mijają już grubo ponad 24 godziny i cisza. Bydgofile i inni bydgoscy patrioci pochowali się po kątach i udają, że nic się nie stało. Jeszcze tydzień temu, po konwencji Prawa i Sprawiedliwości, naczelny pistolet bydgoskich elit korporacji władzy krzyczał w felietonie na portalu metropoliabydgoska.pl: „Tomaszowi Latosowi musiało być smutno, kiedy na scenie pojawiali się kandydaci na prezydentów z Warszawy, Krakowa, Gdańska czy Wrocławia. Bydgoszcz przez władze PiS została potraktowana gorzej niż Stalowa Wola, Łowicz i Wieluń. Taka jest prawda o postrzeganiu naszego miasta przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości”.

W czasie konwencji Platformy Obywatelskiej, obecnego prezydenta z PO, Rafała Bruskiego nawet nie było w Warszawie. Ale cóż się dziwić, jeśli Grzegorz Schetyna w ostrych słowach dezawuował wojewodów, sprowadzając ich do roli podrzędnych urzędniczych miernot. Zapewne czerpie z własnych doświadczeń, bo przecież był ministrem spraw wewnętrznych. Tyle że wtedy wojewodą z ramienia PO był też Rafał Bruski.

Wspominając jeszcze felieton z serwisu metropoliabydgoska.pl przywołajmy jeden krótki fragment: „Organizatorzy konwencji samorządowej PiS posadzili posła Latosa w trzecim rzędzie, co dobrze oddaje jego realną pozycję w partii: gra w trzeciej lidze”.

Przymując tę logikę, aż głupio zapytać, w której lidze, zdaniem PO, gra Rafał Bruski. Odpowiedź musi być bowiem krótka: Jest na aucie.

A gwóźdź do tej wyborczej trumny przybiła Barbara Nowacka, chwaląc się, że kanapowa Inicjatywa Polska wprowadziła w Bydgoszczy darmową komunikację miejską. Takiego scenariusza nie wymyśliłby nawet... Michał Sztybel.

.