Komunikacja 5 wrz 17:31 | Redaktor
Z Bydgoszczy polecimy do Warszawy i dalej w świat [ZDJĘCIA]

fot. Anna Kopeć

Współpraca przynosi realne efekty – powiedziała bydgoska poseł Ewa Kozanecka podczas czwartkowej (5 września) konferencji prasowej poświęconej uruchomieniu połączenia lotniczego na trasie Bydgoszcz-Warszawa-Bydgoszcz. Pierwszy raz do stolicy polecimy 28 października.

- Uruchamiamy loty do Warszawy dzięki naszemu narodowemu przewoźnikowi PLL LOT – obwieścił marszałek województwa Piotr Całbecki. Podziękował poseł Ewie Kozaneckiej, która „włączyła się w lobbing i w odpowiednich ministerstwach rekomendowała i zachęcała do uruchomienia tego połączenia”.

Pierwszy samolot ze stolicy przyleci na bydgoskie lotnisko w niedzielę (27 października) około godziny 23.50. następnego ranka o godz. 6.00 zabierze pasażerów do Warszawy. Na tej trasie latać będą maszyny Bombardier Q400, które mogą zabrać na pokład 70 pasażerów.

Szczegóły połączenia przedstawił Robert Ludera, dyrektor biura siatki połączeń PLL LOT. Będzie pięć nocnych połączeń ze stolicy.  We wtorki, środy, czwartki, piątki oraz niedziele samoloty z Okęcia będą startować o 23.00. Do stolicy wrócą rankiem o godz. 6.00 w każdy poniedziałek, środę, czwartek, piątek i sobotę. Ludera podkreślał, że umożliwi to pasażerom wygodną przesiadkę na inne połączenia krajowe i do portów w całej Europie. Podawał przykład, że w ciągu jednego dnia będzie można polecieć np. do Krakowa czy Amsterdamu, załatwić interesy i wieczorem wrócić do Bydgoszczy.

Ale to nie wszystko. Samoloty ze stolicy do Bydgoszczy i z powrotem latać będą również po południu. Od poniedziałku do piątku w dni robocze startować będą z Okęcia o 13.40, by z Bydgoszcz zabrać pasażerów o godz. 15.10. To pozwoli na przesiadkę w kierunkach nie tylko europejskich, ale również dalekiego zasięgu. Ludera zapewniał, że siatka LOT-u oferuje krótkie przesiadki w wielu kierunkach.

W systemie rezerwacji LOT można już kupować bilety połączenie Warszawa-Bydgoszcz-Warszawa. Najtańszy za lot w jedną stronę tylko z bagażem podręcznym wyceniony jest w tej chwili na 109,34 zł.

LOT jest też przygotowany na podstawienie większych samolotów. – Jesteśmy elastyczni –mówił Ludera. - Jak będzie większe wydarzenie, to jesteśmy w stanie  sprostać większemu zapotrzebowaniu.

Poseł Ewa Kozanecka podziękowała marszałkowi, ministerstwu infrastruktury i budownictwa, prezesowi Portu Lotniczego Bydgoszcz, zarządowi PLL LOT oraz wszystkim zaangażowanym w pracę nad przywróceniem Bydgoszczy połączenia lotniczego ze stolicą. – Współpraca przynosi realne korzyści mieszkańcom – mówiła. – Miałam wiele sygnałów od mieszkańców i przedsiębiorców, że połączenie lotnicze Bydgoszczy z Warszawą jest bardzo potrzebne.

- Powrót bezpośrednich połączeń do Warszawy to realizacja celu wpisanego w plan wieloletni lotniska - mówił prezes PLB Tomasz Moraczewski. – Mamy obecnie dostęp do dwóch lotnisk hubowych, Ren-Men Frankfurt i teraz Warszawa, co umożliwia naszym pasażerom planowanie podróży do wielu europejskich miast z wylotem rano i powrotem wieczorem.

Marszałek Całbecki zapewniał, że promocja przez połączenia lotnicze jest bardzo skuteczna i miasta stołeczne nie powinny z tej możliwości rezygnować. - Pozostawiam to do rozwagi prezydentów i rad miast – mówił.

Specjalnym gościem konferencji prasowej była Aurelia Liwińska, mieszkanka Torunia uhonorowana marszałkowskim medalem Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis z edycji wybitej na stulecie odzyskania niepodległości. Pani Aurelia, która w tym roku skończyła 102 lata, otrzymała od PLB bilety na przelot do Warszawy i z powrotem dla siebie i osób towarzyszących, które będzie mogła wykorzystać w wybranym przez siebie terminie.

- Gratuluję naszemu toruniakowi, że zdobył się na taki czyn i połączył Bydgoszcz z Warszawą – dziękowała z humorem Aurelia Liwińska.

Na czwartkowym spotkaniu w Porcie Lotniczym nie było przedstawicieli władz Bydgoszczy. –  Byli wszyscy zaproszeni – przekonywał marszałek Całbecki, odpowiadając na pytanie dziennikarza portalu metropoliabydgoska.pl o nieobecność przedstawicieli drugiego co do wielkości udziałowca PLB. – Nie skorzystali. Należy pytać miasta.

red, fot. Anna Kopeć

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor