Smaki i smaczki 1 maj 17:39 | Redaktor
Wilk uznał moje przywództwo w stadzie [ROZMOWA]

Lemury uwielbiają rodzynki, które przynosi im pani Tamara / fot. Anna Kopeć

Bydgoskie zoo, stanowiące część Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku „Myślęcinek”, obchodzi w tym roku 40-lecie istnienia. Od 32 lat pracuje tu Tamara Samsonowicz, która w 2002 roku została kierowniczką zoo.

Kulinarna magia świąt wielkanocnych

Smaki i smaczki 30 mar 14:20

W orkiestrach dętych jest siła

Smaki i smaczki 11 mar 14:02

Gdy rozpoczynała pracę, było tu 500 zwierząt reprezentujących 100 gatunków. W roku jubileuszu jest ich już dwa razy więcej. Najatrakcyjniejszym obecnie pupilem zoo jest 14-letni tygrys syberyjski o imieniu Jardan, do którego kilka tygodni temu przyjechała prześliczna roczna tygrysiczka Ania. Czy przypadną sobie do gustu, hm, hm…. – Tego jeszcze nie wiadomo – mówi kierowniczka zoo. 

Krystyna Lewicka-Ritter: Pani Tamaro, ponad 1000 zwierząt należących do 210 gatunków. Duża i radosna ta Pani rodzina. Bo wszyscy w Parku wiedzą, że wiele z tych zwierząt wychowywała Pani niemal jak czuła matka, karmiąc odrzucone przez matki stworzenia butelką czy strzykawką…
Tamara Samsonowicz: Tak, zdarzało się, że małe wyderki czy sarenki zabierałam nawet do domu, ponieważ ani chwili nie mogły zostawać bez czułej opieki. Kocham zwierzęta od dzieciństwa, zawsze towarzyszył mi jakiś ukochany piesek. Teraz, gdy mieszkam w bloku, już nie mam możliwości mieć własnego czworonoga, ale tę miłość przelewam na zwierzęta w zoo. Najbardziej kocham wydry. Są bardzo wdzięczne i łatwo przywiązują się do człowieka. Ale znają mnie tu także niedźwiedzie, rysie, zebry, lisy, kuny, szopy pracze, także nasze ptaki i mieszkańcy Akwarium-Terrarium….

fot. Anna Kopeć

A przede wszystkim pewnie i wilki, bo z nimi przeżyła Pani swoją chyba najgroźniejszą przygodę…
Tak, z basiorem, przywódcą myślęcińskiej watahy, wygrałam „bitwę”, chyba o przywództwo w stadzie. To było kilkanaście lat temu. Wieczorem, po zamknięciu ogrodu, wilki wydostały się jakoś na jego teren. Oczywiście wszyscy zostaliśmy natychmiast postawieni w stan alarmu. Poszłam razem z pielęgniarzami i obstawą, by z powrotem zagonić je do wybiegu, ale to nie było takie proste. Mimo że działaliśmy spokojnie, basior podszedł do mnie i najpierw mierzyliśmy się wzrokiem. Zbliżył się niebezpiecznie blisko i złapał mnie swoimi zębami za ramię. Na szczęście byłam w bardzo grubiej kurtce i nie zranił mnie. Musiałam na niego krzyknąć i… wtedy poddał się, wchodząc do swojego wybiegu. Za nim weszły pozostałe osobniki. Dzisiaj już opowiadam o tej przygodzie z humorem, mówiąc, że wygrałam z wilkiem walkę o przywództwo w stadzie. Ale wtedy nie było mi do śmiechu. Po tym wydarzeniu zaostrzyliśmy jeszcze bardziej rygory bezpieczeństwa.

Tym bardziej, że do zoo przybywały coraz groźniejsze okazy, by wymienić tylko krokodyla w Akwarium-Terrarium, które powstało dzięki Pani uporowi, oraz dostojnego tygrysa Jardana.
Tak, tu już nie można popełnić najmniejszego błędu. Wiedzą to wszyscy pracownicy zoo, a jest ich wraz z pielęgniarzami i kasjerkami 32. To może nieduża obsada, ale za to bardzo odpowiedzialnych ludzi.

Wśród pracowników są także osoby prowadzące zajęcia dydaktyczne dla zorganizowanych grup dziecięcych lub młodzieżowych.
Zajęcia edukacyjne to część naszej działalności gospodarczej, pozwalającej zarobić dodatkowe

fot. Anna Kopeć

pieniądze na utrzymanie zoo, które jest niezwykle kosztowne. Na przykład tygrys zjada dziennie 5-7 kg mięsa w postaci mięsa wołowego, królików albo drobiu. Lemury uwielbiają rodzynki, niedźwiedzie czasami dostają konfitury lub miód, jaszczurki świeże sałaty, suszone kwiaty i zioła... Oj, dużo tych smakołyków przygotowujemy codziennie dla naszych zwierzaków. Do tego kosztowna opieka weterynaryjna i utrzymanie zieleni w ogrodzie. Całkowity koszt utrzymania zoo to rocznie około trzech milionów złotych. W tym koszt zakupu karmy dla zwierząt – miesięcznie to ponad 60.000 złotych. Większość, bo blisko 60 procent kosztów, pokrywa miasto Bydgoszcz, resztę dokłada Leśny Park Kultury i Wypoczynku, i nasze dochody z biletów czy właśnie z zajęć edukacyjnych. Dlatego poszukujemy sponsorów dla poszczególnych zwierząt. Może zgłoszą się do nas także po tym wywiadzie ze mną. Gorąco zapraszam.


Wszystko, co robicie, przekłada się na radość gości, szczególnie dzieci odwiedzających bydgoski ogród. Ale niebawem ma być jeszcze bardziej atrakcyjnie.
Właśnie ogłosiliśmy przetarg na budowę Biegunarium, czyli wybiegu, na którym będzie niedźwiedź polarny, foki, pingwiny, renifery, woły piżmowe. Jest szansa, że powstanie ono około roku 2020. A moim, na razie odległym marzeniem jest, by kiedyś przyjechała do nas żyrafa. O Akwarium-Terrarium też przecież kiedyś tylko marzyłam.

Pani Tamaro, z okazji jubileuszu, składamy Pani i wszystkim pracownikom zoo życzenia wszelkiej pomyślności i spełnienia właśnie tych marzeń. A czym uraczyłaby Pani gości na jubileuszowym przyjęciu?


Ponieważ pochodzę ze Wschodu, najchętniej zaproponowałabym Państwu wspaniałe bliny, które my, wyznawcy prawosławia, podajemy niemal przy każdej ważnej okazji. Są przepyszne. Zresztą spróbujcie Państwo przyrządzić je w swoich domach. Podaję przepis i życzę smacznego.

klr

Bliny wg Tamary Samsonowicz
1,5 szklanki mąki pszennej, 0,5 szklanki mąki gryczanej, 2 dag drożdży, 2 jaja, cukier i sól (do smaku), około 750 ml mleka, 3 dag masła, 8 dag tłuszczu do smażenia


Mąkę pszenną i gryczaną przesiać. Do mąki pszennej dodać drożdże rozmieszane z cukrem i 250 ml mleka. Postawić w ciepłym miejscu. Gdy rozczyn wyrośnie (ok. godziny), wsypać mąkę gryczaną, dodać tyle mleka, aby ciasto było gęste jak śmietana. Wybijać łyżką starannie, dodając żółtka, pianę, masło topione, sól. Po tych składnikach już nie dodajemy mąki! Konsystencja ciasta – gęściejsze niż na naleśniki. Postawić w ciepłym miejscu, aby wyrosło (ok. 0,5 godz.). Małe patelnie smarować tłuszczem, nalewać ciasta na ½ cm grubo, smażyć szybko z obu stron na równym ogniu. Usmażone układać na półmisku nagrzanym w piekarniku lub postawionym na garnku z gorącą wodą. Bliny podawać zaraz po usmażeniu. Do blinów podawać topione masło, śmietanę, masło śledziowe, kawior lub serwować polane masłem i posypane posiekanymi jajkami.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor