Niedziela - Tygodnik Bydgoski 21 lip 22:00 | Redaktor
Kunszt orientacji moralnej [MAKSYMILIAN POWĘSKI]

W naszej wędrówce, trwającej od Zesłania Ducha Świętego, której celem jest zapoznanie się z siedmioma darami tegoż Ducha, wchodzimy na stopień piąty.

Nowe barbarzyństwo? [MAKSYMILIAN POWĘSKI]

Niedziela - Tygodnik Bydgoski 3 lis 16:54

Wiara. Skarb w glinianych naczyniach [MAKSYMILIAN POWĘSKI]

Niedziela - Tygodnik Bydgoski 20 paź 13:23

Ponieważ w dążeniu do Boga, tak jak całym życiu, najwyższe na najniższym wznosi się i opiera, rozważaliśmy na początku, czym jest dar bojaźni, dar najniższy, wymieniany często jako ostatni, od którego jednak tchnienie Ducha bierze swój początek. Zastanawialiśmy się następnie nad darami pobożności, umiejętności i męstwa. Teraz kolej na dar piąty - dar rady.

Zwykle dary Ducha świętego wymienia się w kolejności odwrotnej, a więc zaczynając od daru największego, mądrości. My zaczęliśmy od ostatniego, z przyczyn, które wyjaśniliśmy w akapicie poprzednim.

Ksiądz profesor Jerzy Szymik tak pisał o darze rady: „Jest on kunsztem orientacji w moralnej złożoności życia. Pozwala radować się życiem, jego prostą, codzienną osnową. Pozwala się nie gubić, niweluje niepokój rodzący wątpliwości, z których powodu człowiek odwleka podjęcie „moralnych” decyzji. Dar rady przynosi duchowy pokój, uzdalnia do entuzjazmu i do działania. Jest źródłem pasji życia”.

Można więc zasadnie pytać czym się różni dar rady, od daru umiejętności, o którym pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. To wyjaśnia nam celnie słynny benedyktyn, ojciec Prosper Guéranger, za którego wskazaniami podążamy w całym tym cyklu. Otóż - zauważa on - dar umiejętności oświeca duszę „co do jej celu, ogólnych reguł prawa Bożego i kierowania własnym życiem. W różnych sytuacjach, w jakich możemy się znaleźć, i w wypadku decyzji, które wypadnie nam być może podejmować, jest konieczne, byśmy słyszeli głos Ducha Świętego. To właśnie dzięki darowi rady dociera wtedy do nas ten głos Boży, który mówi nam – jeśli chcemy go słuchać – co powinniśmy czynić, a czego unikać, co powinniśmy mówić, a w czym milczeć, co powinniśmy zachować, a czego się wyrzec”.

Dar rady otrzymujemy zazwyczaj wtedy, gdy został już nam dany dar męstwa. A to dlatego, tłumaczy ojciec Guéranger, że „męstwo nie może być zostawione samemu sobie. Potrzeba mu czegoś, co by nim kierowało”.

Z kolei bł. Antonio Marvelli, świecki Włoch, który wsławił się dziełami humanitarnymi w czasie II Wojny Światowej, pisał, że „Dar Rady przemawia do nas niczym przyjaciel, gdyż udoskonala cnotę roztropności, która pozwala wyróżnić dobro i zło w naszym postępowaniu. Dar Rady jest jak głos Jezusa, gdy doradzał On swoim Apostołom. Wielu świętych miało bogactwo tego daru, zwłaszcza wszyscy święci doradcy, jak na przykład św. Antonino z Florencji, św. Katarzyna ze Sieny, św. Joanna d'Arc, św. Filip Nereusz. Dar Rady pozwala odkryć słuszną drogę, a jego brak jest zawsze przyczyną wielkiego zła”.

Zwróćmy na to uwagę, że właśnie odpowiada on cnocie roztropności. Ojciec Guéranger także to podkreśla. Dary Ducha Świętego są bowiem wysubtelnieniem, udoskonaleniem, ostatnim szlifem ludzkich cnót, czyniąc je tak doskonałymi, że ludzkimi środkami, nigdy by na takie takie wyżyny doskonałości wznieść by się one nie mogły. Pozostały nam do omówienia jeszcze dwa największe - dar rozumu i wreszcie - dar mądrości.

Maksymilian Powęski

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor