Opera Nova 5 lis 20:27 | Marta Kocoń
Balet dla małych i dużych. „Coppélia” w Operze Nova

Próba przed premierą „Coppélii”/fot. Anna Kopeć

Bajkowość, kolory i emocje obiecują twórcy najnowszej produkcji bydgoskiej opery. „Coppélia” Léa Delibes’a ma być baletowym hitem na wzór „Dziadka do orzechów”, przyjaznym widzom w każdym wieku.

– Delibes to kompozytor w Polsce niesłusznie zapomniany. Pisał bardzo zgrabną, sympatyczną muzykę i mam nadzieję, że sobotni wieczór to Państwu udowodni – zapowiadał we wtorek (5 listopada) dyrektor Opery Nova Maciej Figas.

Tytułowa „Coppélia ” to lalka, którą uparcie ożywić chce szalony konstruktor-czarodziej Coppélius. By cel ten osiągnąć, planuje ukraść duszę Franzowi, w którym zakochana jest Swanilda...

Delibes sięgnął po libretto oparte na nowelach E.T.A. Hoffmanna, z popularnym w XIX wieku motywem ożywiania tworów ludzkich, maszyn. Jeszcze kilka lat temu w repertuarze Opery Nova znajdowały się „Opowieści Hoffmana” – m.in. z fantastycznym, tragicznym wątkiem uczucia poety do tajemniczej, nieczułej Olimpii, która ostatecznie okazuje się właśnie lalką.

W balecie Delibes’a temat „lalkowy” został jednak potraktowany lekko i żartobliwie, i prowadzi do szczęśliwego finału.

Od lewej Marek Bryczyński, Jacek Tyski, Olga Skumiał, Marcin Krajewski, Maciej Figas/fot. Anna Kopeć

Choreografię przygotował Jacek Tyski, solista Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w Warszawie, choreograf współpracujący ze scenami w całej Europie. Bydgoskim zespołem kierował po raz pierwszy. – Mam nadzieję, że zdołamy dotrzeć nie tylko do młodego widza, ale i starszego. Będzie mnóstwo kolorów, akcji i tańca, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie – zapowiada.

Na scenie przenikać się będą realizm i fantastyka. Akcja toczy się w trzech miejscach: na ulicy przedmieścia, w laboratorium i domu baronów. – Scenografia jest inspirowana rzeczywistością bajkową, wyobraźnią dziecięcą. Jest dość prosta, kolorowa. Będzie też dużo niespodzianek, zmian, dynamiki – tłumaczyła autorka scenografii Olga Skumiał. Nastrój obok świateł, budować też będą projekcje multimedialne, za które odpowiada Piotr Bednarczyk.

Marta Fiedler (firma SoFancy-Paweł Koncewoj) zaprojektowała inspirowane Francją kostiumy. Po raz pierwszy bydgoska opera zatrudniła też stylistę fryzur, Marka Bryczyńskiego. – Kostiumy są bardzo realistycznie, scenografia bajkowa, więc postawiłem sobie za zadanie zespojenie tych dwóch światów – opowiadał.

Próba przed premierą „Coppélii”/fot. Anna Kopeć

Jacek Tyski tłumaczy, że bydgoska „Coppélia” to jedna z jego najbardziej klasycznych choreografii. Z tancerzy – podkreśla dyrektor Figas – wyciskał „siódme poty”, wysiłek dla widzów ma jednak pozostać niezauważalny. – Chcielibyśmy, żeby wszystko wyglądało tak lekko, miękko, przyjemnie, żebyście Państwo mieli wrażenie, że każdy może wejść na tą scenę i zrobić dokładnie tak samo – uśmiecha się choreograf. – Mam nadzieję, że udało się wydobyć z tancerzy energię, magię – dodaje jego asystent Marcin Krajewski.

Kierownictwo muzyczne produkcji sprawuje Maciej Figas. – Naszą intencją jest, żeby w repertuarze Opery Nova pojawił się kolejny hit baletowy, taki jak „Dziadek do orzechów”, ale w przeciwieństwie do niego, grany przez cały sezon, nie tylko w okresie bożonarodzeniowym – wyjaśnia.

Próba przed premierą „Coppélii”/fot. Anna Kopeć

Premiera „Coppélia” w sobotę 9 listopada (godz. 19.00), kolejne spektakle w niedzielę 10 listopada (18.00) i wtorek 12 listopada (19.00).

Balet opowiada o lalce – w związku z tym Opera Nova zaprasza widzów do udziału w zbiórce lalek przeznaczonych dla dzieci z bydgoskiego Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych. Przyniesione lalki – nowe, w dobrym stanie – będzie można zostawić w koszu w foyer opery.

Więcej zdjęć z konferencji i próby w galerii poniżej.

Marta Kocoń

Marta Kocoń Autor

Sekretarz Redakcji