Piłka Nożna 27 lip 07:36 | Jarosław Kopeć
Zawisza tylko w Bydgoszczy

Skarbnik SP „Zawisza Bydgoszcz” Jerzy Mickuś prezentuje prawomocny wyrok sądu, potwierdzający pełne prawo piłkarzy do członkowstwa w CWZS Zawisza/fot. Anna Kopeć

Spełniamy wszelkie warunki, aby być pełnoprawnych członkiem Cywilno-Wojskowego Związku Sportowego i korzystać z obiektów m.in. przy ul. Gdańskiej – stwierdził zarząd Stowarzyszenia Piłkarskiego „Zawisza Bydgoszcz” na konferencji prasowej w czwartek (26 lipca).

W ten sposób władze SP „Zawisza Bydgoszcz” odniosły się do ultimatum, które postawiły władze związku tydzień wcześniej.

Przypomnijmy, że piłkarskie stowarzyszenie zostało wykluczone ze struktur CWZS trzy lata temu. Po batalii sądowej, na początku lipca zapadł prawomocny wyrok, w którym Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że uchwała o wyrzuceniu piłkarzy była wadliwa i nakazał przywrócić stan pierwotny. Oznacza to, że Stowarzyszenie Piłkarskie „Zawisza Bydgoszcz” było i jest pełnoprawnym członkiem CWZS.

Niestety, do tej pory piłkarze nie mogą trenować, rozgrywać spotkań, ani korzystać z innych obiektów przy ul. Gdańskiej 163 i ul. Sielskiej. – Z jednej strony dostajemy informacje i zaproszenia m.in. na posiedzenie zarządu związku jak inne stowarzyszenia, a z drugiej, traktuje się nas jak stowarzyszenie gorszej kategorii – podkreślił Adam Bułat, członek zarządu SP „Zawisza Bydgoszcz”.

W ubiegłym tygodniu (18 lipca) Waldemar Keister, prezes CWZS przedstawił cztery warunki, po spełnieniu których piłkarze mogliby wrócić na obiekty Zawiszy:

- Wycofanie wszelkich spraw sądowo-administracyjnych przeciwko C-WZS Zawisza;

- Bezwarunkowa i bezterminowa rezygnacja zastrzeżenia nazwy Zawisza na potrzeby piłki nożnej;

- Wycofanie logo i partnerstwa SP Zawisza na stronie Zawisza Fans;

- Struktury organizacyjne, czyli nawiązanie stałej współpracy z MUKS C-WZS oraz Budowlanym Klubem Sportowym.

fot. Anna Kopeć

Do tego ultimatum odniósł się prezes SP „Zawisza Bydgoszcz” Krzysztof Bess. - Spełniamy wszelkie warunki, aby być pełnoprawnych członkiem Cywilno-Wojskowego Związku Sportowego i korzystać z obiektów m.in. przy ul. Gdańskiej i Sielskiej – oświadczył. - Sprawa sądowa się zakończyła, jest prawomocny wykonalny wyrok. Ten warunek spełniamy.

Bess zwrócił też uwagę, że CWZS wydał na procesy ze stowarzyszeniem około 200 tysięcy złotych. – To były publiczne pieniądze. My działając społecznie, ze składek sympatyków i wpłat sponsorów gospodarujemy znacznie oszczędniej i ponieśliśmy koszty w wysokości około dwóch tysięcy złotych – powiedział.

Jeśli chodzi o logo i nazwę „Zawisza Bydgoszcz” przedstawił dokumenty, z których jednoznacznie wynika, że odpowiednimi uchwałami, to stowarzyszenie zostało uznane za spadkobiercę tradycji klubu od 1946 roku wraz z nazwą, symbolami i wszelkimi pamiątkami oraz pucharami.  – Działamy w zgodzie ze statutem CWZS – mówił Bess.

Stowarzyszenie dysponuje też prawomocną decyzją Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy „Zawisza” na usługi klubu sportowego, polegające  na prowadzeniu drużyny seniorów w rozgrywkach ligowych piłki nożnej oraz usługi klubu sportowego, polegające na prowadzeniu sekcji piłki nożnej. – CWZS nie skorzystał z prawa do wniesienia sprzeciwu – podkreślił Bess. – Inne sekcje mogą spokojnie korzystać z nazwy na zasadach zgodnych ze statutem CWZS.

Co do strony internetowej ZawiszaFans, zarząd stowarzyszenia podkreślił, że jest to serwis informacyjny działający na rynku wolnych mediów i podlegający rygorom prawnym tak jak wszelkie inne tego typu przedsięwzięcia. – Na tej stronie pojawiają się nazwy i logotypy różnych klubów, m.in. CWZS, a od treści, które kogokolwiek mogłyby obrażać, zdecydowanie się odcinaliśmy – zaznaczył  Bess. I dodał: - Ale nie będziemy odcinać się od kibiców, dzięki którym ten klub przetrwał i się rozwija.  

„Stowarzyszenie Piłkarskie „Zawisza Bydgoszcz” pozostaje otwarte na współpracę z innymi Członkami Związku” – czytamy też w oświadczeniu rozdanym dziennikarzom. Bess dopowiedział: – Ale musi się to odbywać na zdrowych zasadach, zgodnie z prawem i statutem. Dlatego, zanim rozpoczniemy rozmowy o współpracy, trzeba uregulować wszelkie sprawy dotyczące naszego powrotu na Gdańską.

fot. Anna Kopeć

Tymczasem, na 2 sierpnia zwołano Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków CWZS, na którym mam być głosowania uchwała o ponownym wykluczeniu SP „Zawisza” ze struktur. – Mamy nadzieję, że drugi raz tego samego błędu związek nie popełni – powiedział Adam Bułat.

Ciągle bowiem pozostaje też sprawa ewentualnych roszczeń za bezprawne wykluczenie sprzed trzech lat i odszkodowanie za straty i koszty poniesione w tym czasie przez SP „Zawisza Bydgoszcz”. Bułat nie ukrywał: - Jesteśmy przygotowani na wszelkie kroki prawne.

jk