POLICJA 997 5 cze 16:18 | Redaktor
Ukartowali kolizję, żeby wyłudzić odszkodowanie

fot. Policja

Zarzuty związane z próbą wyłudzenia odszkodowania usłyszało dwoje bydgoszczan, którzy domagali się wypłaty odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej za uszkodzenia pojazdu w wyniku kolizji. Jak się okazało, zdarzenie zostało przez nich zaplanowane i spowodowane umyślnie. Na tym jednak nie koniec.

Wszystko zaczęło się od kolizji drogowej, do której doszło 18 lutego na ulicy Artyleryjskiej w Bydgoszczy. Wówczas zderzyły się pojazdy marki Subaru i Skoda.

Z ustaleń policjantów z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją bydgoskiej komendy, którzy dotarli do informacji o próbie wyłudzenia odszkodowania, wynika, że dwoje bydgoszczan domagało się od firmy ubezpieczeniowej wypłaty ponad 13 tysięcy złotych odszkodowania za uszkodzenia pojazdu powstałe w wyniku zdarzenia z lutego. Okazało się, że sytuacja została zaplanowana przez 26-letniego bydgoszczanina i jego o pięć lat młodszą koleżankę, która tego dnia kierowała subaru. Natomiast skodę prowadził kolega podejrzanego.

Po uzyskaniu od prokuratora nakazu przeszukania funkcjonariusze pojechali do miejsca zamieszkania 26-latka, by zabezpieczyć dokumentację dotyczącą zdarzenia. Wówczas okazało się, że mężczyzna dysponuje danymi wielu osób oraz podejrzanymi umowami kupna-sprzedaży aut. Te kwestie są dalej przez policjantów weryfikowane. Dodatkowo policjanci znaleźli u niego działkę marihuany.

Zarówno 26-letni mężczyzna, jak i 21-letnia kobieta usłyszeli zarzuty dotyczące próby osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez domaganie się wypłaty odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia za szkody powstałe podczas zdarzenia. Firma ubezpieczeniowa odmówiła wypłaty pieniędzy, a para odpowie za próbę ich wyłudzenia. Mężczyzna odpowie również za posiadanie środków odurzających.

Już wiadomo, że sprawa ma charakter rozwojowy, gdyż policjanci z bydgoskiej komendy zwalczający przestępczość gospodarczą, zabezpieczyli u mężczyzny dokumentację z danymi znacznej liczby osób oraz podejrzane umowy kupna-sprzedaży pojazdów. Zarzuty mogą również usłyszeć kolejne osoby, których związek z tą sprawą policjanci ustalają.

Zgromadzony materiał dowodowy trafił już do prokuratora. Ten po zapoznaniu się z nim zastosował wobec obojga policyjny dozór. Może im grozić do pięciu lat pozbawienia wolności.

Źródło: KWP w Bydgoszczy (podkom. Lidia Kowalska)

 

 

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor