POLICJA 997 10 lip 16:02 | Redaktor

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę (6 lipca) wieczorem w pobliżu ulicy Śliwińskiego w Bydgoszczy na Kapuściskach. Wówczas dyżurny z bydgoskich Wyżyn otrzymał zgłoszenie o zakłócaniu spokoju przez grupę młodych osób.

Nowi policjanci złożyli ślubowanie

POLICJA 997 Dzisiaj 08:31

Po pijanemu ściął znak przy rondzie

POLICJA 997 Wczoraj 12:00

W trakcie interwencji mundurowi usłyszeli od strony ulicy Bohaterów Westerplatte hałasy i odgłosy tłuczonego szkła. Przy „orliku” zauważyli grupę agresywnych osób, które krzyczały i próbowały wyłamać płot. Następnie grupa rozdzieliła się.

Mundurowi pobiegli za większą grupą, która szła w kierunku ulicy Śliwińskiego. Tam agresorzy zaczęli kopać i wyłamywać lusterka w zaparkowanych pojazdach. Na widok policjantów zaczęli uciekać przez teren zielony w stronę lasu, który prowadzi przez skarpę do ulicy Toruńskiej.

Po krótkim pieszym pościgu mundurowi zatrzymali dwóch agresywnych mężczyzn. Do pomocy przyjechały następne patrole. W trakcie sprawdzania okolicznych ulic, w ręce funkcjonariuszy wpadły kolejne dwie osoby.

Wszyscy zatrzymani mieli emblematy jednego z bydgoskich klubów piłkarskich. 34, 28, 23 i 20-latek trafili do policyjnego aresztu. Pierwsze dwie zatrzymane osoby są doskonale znane bydgoskim policjantom. 34 i 28-latek są ściśle powiązani ze środowiskiem pseudokibiców jednego z klubów. Obaj byli wczesniej notowani.

Dalej sprawą zajęli się śledczy z bydgoskich Wyżyn. Kryminalni ustalili, że sprawcy uszkodzili łącznie 13 pojazdów, a także płot oraz pojemniki na śmieci. Funkcjonariusze dotarli do prawie wszystkich pokrzywdzonych i przyjęli od nich zawiadomienia.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili zatrzymanym już 10 zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia o charakterze chuligańskim. Kolejne zarzuty będą uzupełniane po przyjęciu wszystkich zawiadomień.

Policjanci wnioskowali do prokuratury o ich tymczasowe aresztowanie. Oskarżyciel po przesłuchaniu podejrzanych postanowił zastosować wobec 23 i 20-latka środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru (dwa razy w tygodniu muszą zgłaszać się do komisariatu). Natomiast wobec 34 i 28-latka wnioskował do sądu o ich tymczasowy areszt.

We wtorek (9 lipca) sąd po zapoznaniu się z aktami sprawy nie przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec zatrzymanych policyjny dozór. 34-latek będzie musiał odwiedzać komisariat cztery razy w tygodniu, natomiast jego młodszy kolega pięć razy w tygodniu.

Teraz podejrzanym może grozić większa kara ponieważ, skazując za występek o charakterze chuligańskim, sąd wymierza karę przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości nie niższej od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę (art. 57a. § 1 k.k.).

Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań w sprawie.

źródło i foto: Policja

 

 

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor