Styl życia 15 lut 18:16 | Redaktor

Taki zestaw katarynek w Polsce mam tylko ja. Posiadam katarynkę zabytkową i bardziej współczesną, z XX wieku – opowiada Bydgoski Kataryniarz Marcel.

Muzykiem oferującym rozrywkę w dawnym stylu jest od prawie trzech lat. Można go spotkać na różnych wydarzeniach, na fraku oraz szapoklaku albo w białym cylindrze.

Katarynka, przenośne pudło grające z korbką wprawiającą w ruch miech poruszający piszczałki, było popularne w Polsce w XIX wieku. Po II wojnie światowej instrument zniknął jednak niemal całkowicie. Obecnie w naszym kraju jest zaledwie kilku kataryniarzy, a pan Marcel – a właściwie Marek Jan Lewandowski – zna ich wszystkich.

Jego zabytkowa katarynka z 1887 roku została zakupiona w Karolinie Południowej, a część drewnianych wałków – w Dallas. W maju zeszłego roku pan Marcel dokupił nowocześniejszą katarynkę z XX wieku.

Jest ręcznie zdobiona, a malowidła przedstawiają krajobraz bydgoski. Obie katarynki są kolorowe i pełne ozdób.  – Jak mam wenę, to coś odejmę, coś dodam, ale parasol z atrybutami bydgoskimi, czyli z herbem i godłem, jeździ ze mną po całej Polsce – tłumaczy. Na stałe do wózka przymocowana jest blacha „Kataryniarz Bydgoski Marcel”.

Małą zabytkową katarynkę – ważącą pięć kilogramów – pan Marcel zabiera do różnych miast w Polsce, w Bydgoszczy natomiast używa przede wszystkim tej większej, ważącej cztery razy tyle (!).

Słuchaczom oferuje różnorodny repertuar – od Marsza Weselnego Straussa po hity The Beatels. Sam nie ma ulubionej piosenki, lubi każdy utwór, który wydobywa się z katarynki, czy tej zabytkowej, czy tej XX-wiecznej.

W Polsce pierwsi wędrowni kataryniarze pojawili się około 1760 r., dzisiaj instrument budzi nie mniejsze zainteresowanie. Jak tłumaczy Bydgoski Kataryniarz, gdziekolwiek się pojawia, odbierany jest pozytywnie, ciepło. – Bardzo wielu ludzi podchodzi, obserwuje, robi zdjęcia, nagrywa filmy – opowiada. Jak sam mówi, może zagrać na każdej imprezie – występował już w szkołach, na koncertach charytatywnych, miejskich piknikach.  Najlepiej wspomina jednak publikę we Wdzydzach Kiszewskich – zagrał tam dla ponad 18 000 ludzi.

Szczegóły i kontakt z Bydgoskim Kataryniarzem na jego fanpage'u na Facebooku:

https://www.facebook.com/katarynkabydgoszcz/ oraz poprzez e-mail katarynkamarcela@wp.pl

Klaudia Peplinska, mk

fot. Facebook/Kataryniarz Bydgoski - Marcel

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor