Teatr Polski 6 wrz 09:11 | Joanna Gwizdała
Teatr Polski przedstawia repertuar. Będą cztery premiery

fot. Anna Kopeć

Rozpoczyna się drugi sezon Teatru Polskiego w Bydgoszczy pod kierownictwem Łukasza Gajdzisa. W planach są cztery nowe spektakle, tradycyjnie już Festiwal Prapremier oraz międzynarodowy projekt dla młodzieży.

W poprzednim sezonie ponad 30 tys. widzów oglądało spektakle prezentowane na deskach bydgoskiej instytucji. Jak podkreślił Łukasz Gajdzis na konferencji 4 września, teatr zamierza dalej podążać kierunkiem, który obrał w ubiegłym roku, a mianowicie „polifonii, pewnej różnorodności oferty teatralnej w monoteatralnym mieście”.

– Natomiast, tak jak mówiłem rok temu, nie odcinam się od dziedzictwa, które tutaj pozostawili moi poprzednicy. Czuję wagę tematów, które były podejmowane na tej scenie – mówił dyrektor teatru. – W pierwszym sezonie budowaliśmy zaufanie naszych widzów w Bydgoszczy i regionie. W tym bardziej skupimy się na podejmowaniu dialogu ze środowiskami, które są w jakiś sposób opiniotwórcze w Bydgoszczy, nie tracąc jednocześnie podstaw. Teatr jest domem sztuki, miejscem, gdzie od ponad 2,5 tys. lat opowiadane są historie.

Czas kobiecych premier

Do końca roku wystawione zostaną cztery premiery. Pierwsza z nich już w sobotę (8 września) – „Koniec miłości” Pascala Ramberta – opowieść o rozstaniu w reżyserii Doroty Androsz (więcej czytaj obok).

W kolejną sobotę (15 września) o godz. 17.00 premiera przedstawienia dla dzieci pt. „Motyle”, na podstawie dramatu kanadyjskiej pisarki Marie Eve-Huot. Spektakl dedykowany najmłodszym, jednak teatr zaprasza całe rodziny.

– Miejsce niecodzienne, teatr wychodzi ze swoich murów, jedzie na ul. Szubińską do Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2. Reżyserką jest Emilia Piech, aktorka, która przyszła do naszego teatru w tamtym roku i ma marzenia reżyserskie – mówił Gajdzis. – Pomyślałem, że powinna się zmierzyć z krótką, ale niezwykle wymagającą formą, bo bajka dla dzieci jest najtrudniejszą formą teatralną. Dzieci nie oszukują, jak im się nie podoba, od razu o tym mówią.

fot. Anna Kopeć

„Motyle” opowiadają historię Amelki, której tata jest pasjonatem lotnictwa, a dzięki temu ona też zgłębia tajniki samolotów. Jednak traci ojca i przestaje mówić. Spektakl mówi o spełnianiu marzeń, ale też o traumie.

Przedstawienie realizowane jest w ramach Roku Bydgoskiego Dziedzictwa Przemysłowego. Powstało w nawiązaniu do bogatej historii lotnictwa wojskowego w Bydgoszczy, która miała swój początek w drugiej dekadzie XX wieku. W czasie spektaklu zostanie wykorzystany samolot z początków II wojny światowej.

Goście z Francji w TP

Pod koniec miesiąca (28 września) do Bydgoszczy przyjedzie francuski dramatopisarz i reżyser Pascal Rambert. Teatr Polski zaprezentuje przegląd jego twórczości. Wydarzenie „Dom Ramberta” rozpocznie się inscenizacją sztuki „Koniec miłości” w reż. Doroty Androsz. Zaraz po spektaklu (godz. 19.00) odbędzie się czytanie performatywne dramatu „Początek M”, który wraz z „Końcem miłości” stanowi dyptyk. Zostanie odczytany przez autora i Audrey Bonnet – francuską aktorkę, stale współpracującą z Rambertem. Na koniec dnia (o godz. 21.00) spotkanie i rozmowa z gościem.

29 września o godz. 17.00 odbędzie się prezentacja filmowych dokonań Ramberta, które zostaną wyświetlone na Małej Scenie.

– To będzie weekend z Pascalem Rambertem, bo odważył się, zaryzykował, nie dał tego tekstu warszawskim teatrom, tylko nam – mówił na konferencji Gajdzis.

Nie/Podległość na Prapremierach

Kolejny, stały punkt w kalendarium Teatru Polskiego, to Festiwal Prapremier. Potrwa od 5 do 14 października. Tegoroczny budżet wydarzenia może osiągnąć nawet 900 tys. złotych. Teatrowi udało się uzyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej w kwocie ok. 60 tys. złotych.

– W tym roku mamy nową identyfikację festiwalu, która ściśle łączy się z hasłem, które nadaliśmy: Prapremiery/Nie/Podległa. Można się domyślić, że jest to nawiązanie do rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i do nadania praw wyborczych kobietom. Na tych wątkach szczególnie się skupimy – mówiła na konferencji Daria Sobik, dramaturg Teatru Polskiego. – Niepodległość będzie rozumiana w szeroki sposób, nie tylko w kontekście spraw krajowych. Kiedy tworzymy relacje, też jesteśmy w jakiejś podległości, bądź niepodległości, drugiej osobie.

Festiwal rozpocznie 5 października spektakl Mai Kleczewskiej, która została wyróżniona przez miesięcznik „Teatr” jako najlepsza reżyserka ostatniego sezonu. Będzie to sztuka „Pod presją” z Teatru Śląskiego w Katowicach.

Następnego dnia (6 października) Teatr Polski wystawi swoją premierę przygotowaną na festiwal – „Sprawa. Dzieje się dziś”. Spektakl powstał na podstawie „Sprawy Moniki” Marii Morozowicz -Szczepkowskiej. To pierwszy feministyczny tekst, który, w 1932 r., powstał w Polsce. W Bydgoszczy był grany w 1949 roku. Za reżyserię odpowiada Martyna Majewska.

W niedzielę (7 października) zostanie wystawiony spektakl w reż. Remigiusza Brzyka „1946” z Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Poruszy kwestię pogromu kieleckiego z lipca 1946 roku, kiedy to Polacy zabili 37 Żydów.

W czasie festiwalu widzowie spotkają się również z Teatrem Polonia (Warszawa). „Zapiski z wygnania” w reż. Magdy Umer to bardzo osobiste wspomnienia Sabiny Baral, dwudziestoletniej emigrantki roku 1968, która razem z rodzicami wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Na scenie wystąpią Krystyna Janda i Janusz Bogucki z zespołem muzycznym.

W czasie festiwalu pojawią się również Teatr Komuna i Cezary Tomaszewski, który przygotował spektakl „Cezary idzie na wojnę” (10 października) oraz Teatr Powszechny i „Mefistos” w reż. Agnieszki Błońskiej (11 października). Kolejny punkt w programie (12 października) to „2118. Karasińska” w reż. Anny Karasińskiej z Teatru Nowego. Sztuka pokazuje wizję teatru za sto lat, „teatru przyszłości”.

W sobotę (13 października) „Żaby” w reż. Michała Borczucha. Przedstawienie oparte na fragmentach komedii greckich Arystofanesa („Żaby”, „Chmury”, „Ptaki”), powieści Krzysztofa Niemczyka „Kurtyzana i pisklęta” oraz aktorskich improwizacji. Jak zapowiadaj w teatrze, będzie to próba spojrzenia na nasze korzenie, na dziedzictwo greckie. Festiwal zakończy (14 października) pokaz spektaklu „BEM! Powrót Człowieka-Armaty” Michała Walczaka. To historia Józefa Bema „pokazana z dystansem, czasem żartując, bez akademii ku czci”.

Teatralny Erasmus+

Po festiwalu przyjdzie czas na kolejną premierę. 17 listopada w repertuarze pojawi się „Wampir” w reż. Tomasz Węgorzewskiego. To mało znana powieść grozy Władysława Reymonta z 1911 roku. Teatr zapowiada, że będzie to duża inscenizacja z pokaźną obsadą.

15 lutego do Teatru Polskiego powróci duet Artur Pałyga i Paweł Łysak. Wystawią spektakl na podstawie dramatu „Kariera Artura Ui” niemieckiego pisarza i dramaturga Bertolta Brechta oraz książki Michaela Wolffa „Ogień i furia. Biały Dom Trumpa”. Sztuka, jak zapowiedział Gajdzis, mówi o demokracjach, które dzisiaj istnieją, a jutro mogą przestać istnieć, oraz o zgodzie na kompromis przeradzającej się w dyktaturę.

Ostatnią premierę zaplanowano na kwiecień. Michał Siegoczyński przygotuje „opowieść lokalną” na podstawie książki Łukasza Orbitowskiego „Inna dusza”.

Teatr Polski zaczyna również międzynarodowy projekt edukacyjny, który wychodzi z założeń programu Erasmus+. Uczniowie z Polski będą współpracować z rówieśnikami z Francji i Niemiec. – 18-osobowa grupa będzie podróżować od kraju do kraju i zastawiać się nad kondycją tego, co nazywamy teraz Europą, czym jest dzisiaj i czym będzie za jakiś czas – tłumaczyła Daria Sobik. Młodzież odbędzie m.in. warsztaty teatralne, choreograficzne, dziennikarskie, literackie, które poprowadzą osoby z różnych krajów. Projekt będzie trwał pół roku, zakończy się w lutym premierą w teatrze w Weimarze. Młodzież z pokazem przyjedzie również do Bydgoszczy.