Wydarzenia 24 sie 11:41 | Redaktor
Gowin w Bydgoszczy polecał swojego kandydata

fot. Anna Kopeć

Do głosowania na startującego z listy Prawa i Sprawiedliwości Marcina Wrońskiego, kandydata Porozumienia do Sejmu, zachęcał przy okazji wizyty w Bydgoszczy wicepremier Jarosław Gowin.

Inowrocławski radny, Marcin Wroński, jest szefem Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Bydgoszczy. Pięć lat temu w Inowrocławiu kandydował na prezydenta. - W drugiej turze przegrał zaledwie o niespełna dwa procent z prezydentem Brejzą - przypomniał w piątek (23 sierpnia) premier Gowin.

Jest przekonany, że „Inowrocław zasługuje, żeby mieć swojego posła”, i to Wroński jest według niego najlepszym kandydatem „do reprezentowania interesów Inowrocławia i całego okręgu bydgoskiego”. Sam kandydat Porozumienia Jarosława Gowina zapewniał, że doskonale zna problemy zarówno Bydgoszczy, jak i poszczególnych powiatów.

fot. Anna Kopeć

Moja droga zawodowa i życiowa obejmuje praktycznie cały okręg bydgoski, ponieważ jestem samorządowcem i mieszkam w Inowrocławiu, a od prawie czterech lat pracuję w Bydgoszczy, codziennie dojeżdżam zatłoczoną drogą 25 - mówił. - Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa posiada oddział w prawie każdym powiecie - dodał na poparcie swojej znajomości problemów regionu.

Podkreślał, że od wielu lat zajmuje się problematyką rolną, co w województwie rolniczym ma kluczowe znaczenie. - Pracowałem jako wiceprezes agencji rynku rolnego, wiele lat jako manager w sektorze prywatnym.

fot. Anna Kopeć

Wrońskiego poparł też były poseł i radny wojewódzki, Andrzej Walkowiak. - Chciałbym zaapelować do moich byłych wyborców, że oto godny następca. Z Marcinem znam się od wielu lat, wiem jak bardzo aktywnie działał w swoim środowisku w Inowrocławiu, wiem też, że bardzo skutecznie działa na rzecz nowych rozwiązań infrastrukturalnych - chwalił. - Na pewno będzie działał na rzecz budowy portu multimodalnego, który stanie się kołem zamachowym dla naszego regionu.

fot. Anna Kopeć

Premier Gowin został też zapytany o wyniki najnowszego sondażu wyborczego TVN. - Z pokorą podchodzimy do sondaży, nie wpadamy w euforię wtedy, kiedy dają nam samodzielną większość, tym bardziej nie wpadniemy w panikę w momencie, gdy jeden na razie sondaż pokazuje nasz spadek - stwierdził. 

Odniósł się również do hejtu sędziów.  – Jestem przekonany, że ktokolwiek maczał palce w tych odpychających praktykach, w tym sędziowskim „House of cards”, poniesie co najmniej konsekwencje służbowe – mówił. Dodał, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości muszą być kontynuowane, i wykraczać poza zmiany personalne. – Przede wszystkim musimy skoncentrować się na tym, żeby skrócić czas orzekania, żeby podnieść jakość funkcjonowania sądownictwa. Jestem przekonany, że nie ma powrotu do takiego stanu sądownictwa, jaki zastaliśmy w 2015 – stwierdził. – Żadne z ugrupowań opozycyjnych nie przedstawia własnego, konkurencyjnego wobec nas projektu zmian w wymiarze sprawiedliwości. Wygląda na to, jakby zwłaszcza Koalicja Obywatelska chciała po prostu powrotu do tego, co było - zakończył. 

mk

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor