Wydarzenia 3 lut 20:48 | Redaktor
Posłowie KO domagają się „bydgoskich” poprawek do budżetu państwa. Wenderlich: „To działanie pod publiczkę”

Paweł Olszewski, Iwona Kozłowska/fot. red.

Posłowie Paweł Olszewski oraz Iwona Kozłowska w poniedziałek (3 lutego) zaprezentowali poprawki, które zgłosili podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych. – Z ubolewaniem musimy stwierdzić, że żadna z poprawek tzw. regionalnych z naszego okręgu wyborczego nie uzyskała akceptacji – mówił poseł Olszewski.  – Te poprawki zostały napisane na kolanie – komentuje natomiast Jarosław Wenderlich, podsekretarz stanu w KPRM.

12 zgłoszonych przez posłów Koalicji Obywatelskiej poprawek dotyczyło: budowy kampusu Akademii Muzycznej w Bydgoszczy (290 mln zł); budowy drogi ekspresowej S10 między Bydgoszczą a Toruniem (3 mld zł); przebudowy drogi krajowej numer 80 przebiegającej przez Bydgoszcz (80 mln zł); budowy hali lekkoatletycznej (52 mln zł); rozbudowy Opery Nova; rekultywacji terenu po dawnych Zakładach Chemicznych Zachem (2 mld zł); rewitalizacji przez Państwowe Gospodarstwo Wodne nabrzeży Brdy (30 mln zł); remontu śluz, w tym w Bydgoszczy, na drodze wodnej E70 (150 mln zł); rozbudowy Filharmonii Pomorskiej (165 mln zł), budowy drogi krajowej nr 25 na odcinku Inowrocław–Bydgoszcz (5 mln zł – etap I: dokumentacja). Część z nich miałaby zostać rozplanowana w budżecie na kilka lat.

Poseł Olszewski zwrócił uwagę, że o kwestie, których dotyczą poprawki, były często publicznie poruszane przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, dlatego, jak mówił, dziwi go taka decyzja.

fot. red.

Za głównego winowajcę odrzucenia poprawek uznał ministra Łukasza Schreibera. – To, co wydarzyło się na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, świadczy o tym, iż niestety mamy do czynienia z całkowitym brakiem zaangażowania w sprawy lokalne – skomentował. – Pan minister, który jest równolegle posłem z naszego okręgu, powinien więcej czasu poświecić na to, żeby zadbać o to, aby zrealizować to, co obiecywał, wykorzystując do tego premiera i ministrów.

– Te poprawki zostały napisane na kolanie. Jest to swego rodzaju próba rozbicia budżetu centralnego – uważa natomiast Jarosław Wenderlich, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz bydgoski radny PiS.  Dodaje, że te zagadnienia wymagają przyjętych uchwałami Rady Ministrów programów wieloletnich, a nie, jak mówi, „wpisania ad hoc jakichś sum do budżetu państwa”. – Te tematy oczywiście są znane, trwają nad nimi prace – tłumaczy. 

Przykładem ma być sprawa kampusu Akademii Muzycznej. Niedawno projekt uchwały dotyczącej finansowania budowy został wpisany do wykazu prac legislacyjnych.

Jarosław Wenderlich, fot. Anna Kopeć - archiwum

Jego zdaniem proponowane przez posłów poprawki to próba przerzucania części zadań samorządu na władzę centralną. – Pan poseł Olszewski chciałby wpisania do budżetu państwa szeregu inwestycji, co mam wrażenie, w pewnym zakresie jest próbą ukrycia nieudolności samorządowych władz z PO – mówi.

Ma to dotyczyć m.in. rewitalizacji bulwarów Brdy, budowy hali lekkoatletycznej, rozbudowy opery i filharmonii. Te dwie ostatnie są instytucjami zarządzanymi przez marszałka województwa. – Marszałek Piotr Całbecki zapewnia o miłości do Bydgoszczy. Chcielibyśmy widzieć jej efekty – mówi Wenderlich.

Szerzej odniósł się m.in. do kwestii hali, która, jak zabiegały władze miasta, z budżetu państwa miała być finansowana w połowie. – Nagle chcemy, żeby to zostało sfinansowane w całości, przynajmniej tak chciałby poseł Olszewski. W moje ocenie jest to działaniem obłudnym – mówi Wenderlich. – To próba zagrania pod publiczkę, wywołania medialnej awantury.

Posłowie Platformy Obywatelskiej podczas konferencji zapowiedzieli, że do przyjęcia poprawek będą dążyć nadal. – Pomimo że nie udało nam się w pierwszym podejściu tych poprawek wprowadzić do budżetu, będziemy bardzo konsekwentni – mówiła poseł Iwona Kozłowska. – Będziemy w dalszym ciągu działać, będziemy starali się o to, żeby przekonać do tych zmian w budżecie całą Komisję Finansów, być może dzięki temu również uda nam się przekonać do tych dobrych inwestycji naszych kolegów z Bydgoszczy, z partii rządzącej – dodała.

O konsekwencji w tej kwestii mówił także poseł Olszewski. – Z pewnością ponownie złożymy te poprawki, jeśli zostaną odrzucone, złożymy je za pośrednictwem senatu, jako poprawki senackie.

kp, mk

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor