Wydarzenia 4 paź 18:03 | Redaktor
Radni PiS chcą zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Miasta

fot. Anna Kopeć

Radni klubu Prawa i Sprawiedliwości domagają się większego wpływu Rad Osiedli na decyzje inwestycyjne, informacji w sprawie wynagrodzeń zmiennych w spółkach komunalnych i w sprawie przetargu na wywóz odpadów. Chcą, by te trzy sprawy zostały poruszone na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta.

– Na ostatniej sesji widzieliśmy zachowanie Koalicji Obywatelskiej – z nazwy tylko obywatelskiej – rozpoczął radny Jarosław Wenderlich. Podczas piątkowego (4 października) spotkania z mediami wyrażał oburzenie tym, że podczas poprzedniej sesji (25 września) nie wysłuchano wystąpienia obywatelskiego. Radni PO i SLD nie zgodzili się, by punkt z końca obrad przesunąć na początek,  a ostatecznie w ogóle go nie zrealizowano: – To skandal, mieszkańcy czekali wiele godzin. To nie pierwsza taka sytuacja – mówił Wenderlich.

a

Zaznaczył, że to wpisuje się w większy problem: marginalizowania znaczenia Rad Osiedli. Ich kompetencje w Bydgoszczy są według niego coraz bardziej pomniejszane. Nadzwyczajna sesja miałaby pozwolić na wypowiedź w sprawie inwestycji miejskich wszystkim chętnym przedstawicielom Rad Osiedli.

Drugim punktem obrad miałaby być kwestia celów zarządczych i wynagrodzeń zmiennych w spółkach komunalnych. Radni PiS chcieli poruszyć ten temat na sesji 25 września, ale, jak mówi Wenderlich, PO i SLD były przeciw. – Pytamy, co mają do ukrycia władze Bydgoszczy? – komentuje. Radni proponują, by sprawę skontrolowała komisja rewizyjna.

Ostatnią kwestią, która miałaby pojawić się podczas sesji, jest trwający przetarg na wywóz odpadów komunalnych. Od prezydenta Rafała Bruskiego chcą dowiedzieć się, jak przebiega procedura. – Czy ratusz zweryfikował dotychczasową historię zamówień realizowania przez firmy, które zgłosiły się do przetargu? W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, które

-

zaniepokoiły nas jako radnych i mieszkańców – mówiła radna Grażyna Szabelska. Chodzi o „nierzetelność”, o którą podejrzewana jest jedn z firm, wykluczona nawet z przetargu w jednej z gmin.

Jak tłumaczą radni, jedna z firm proponuje cenę o 30 procent niższą od innych. Obawiają się, że oszczędzanie na śmiechach źle się skończy. – Chcielibyśmy wiedzieć, jaki mechanizm sprawił, że te oszczędności się pojawiły – mówiła Szabelska.

Na zakończenie radny Bogdan Dzakanowski wyjaśnił, że sesję chcą zwołać właśnie teraz, by Rady Osiedla zdążyły wypowiedzieć się w sprawie inwestycji, nim złożony zostanie projekt uchwały budżetowej na przyszły rok.

Uważa, że w ostatnich latach propozycje Rad Osiedli były lekceważone. „Pan prezydent odpowiadał: komu zabrać, komu dać?” – mówił Dzakanowski. – Mam nadzieję, że weźmie pod uwagę sugestie Rad Osiedli, społeczników, którzy bezpłatnie pracują dla mieszkańców.

Wystąpienie obywatelskie, do którego ostatecznie nie doszło, miało dotyczyć sposobu przeprowadzanie inwestycji na Kapuściskach, gdzie pod ciepłociąg wycięto stare drzewa. Mieszkańcy chcieli omówić ten problem i przedstawić rozwiązania, które w przyszłości miałyby pozwolić uniknąć takich sytuacji. 

Kończąc obrady, przewodnicząca Rady Miasta Monika Matowska-Gulczyńska oznajmiła, że w związku z przedłużaniem się sesji mieszkańcy, którzy mieli zaprezentować wystąpienie, poprosili o jego przesunięcie. - Zostanie ono uwzględnione w porządku obrad następnej sesji -zapowiedziała. 

Radni PiS wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji złożyli w piątek (4 października). Przewodnicząca Rady ma siedem dni, by zwołać obrady.

fot. Anna Kopeć, tekst mk

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor