Wydarzenia 7 kwi 13:09 | Redaktor
Wojewoda zarządził nową organizację izb przyjęć i SOR-ów

fot. Anna Kopeć, archiwum

Chcemy ochronić szpitale przed możliwością zarażenia z zewnątrz, a jednocześnie umieć tak pokierować danego pacjenta, aby pomoc była mu udzielona adekwatnie do potrzeb - mówi wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz. We wtorek (7 kwietnia) wprowadził w szpitalach samorządowych i państwowych na terenie województwa nowe procedury ochrony.

Polecenie wynika z konieczności minimalizowania ryzyka zakażeń wirusem SARS-CoV-2 w szpitalach. Wojewoda nakazał m.in. wprowadzić w placówkach medycznych regularne badania temperatury ciała wśród pracowników, w szczególności w momencie wejścia na teren szpitala.

- System walki z COVID-19 w województwie kujawsko-pomorskim oparty jest o pięć szpitali. Przede wszystkim jest to szpital jednoimienny w Grudziądzu oraz cztery szpitale podwyższonej gotowości w Toruniu, Świeciu oraz dwa szpitale w Bydgoszczy. Są to szpitale, które mają za zadanie przyjmować pacjentów z podejrzeniem lub chorych na COVID-19. Natomiast każdy szpital w województwie, a mamy ich łącznie 36, musi być przygotowany na ewentualność pojawienia się tam pacjenta zakażonego. Dlatego, już od jakiegoś czasu, wprowadzamy zasady odpowiedniej selekcji pacjentów przy wejściu do takich jednostek – mówi wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.

Wojewoda polecił zorganizować pracę izb przyjęć, szpitalnych oddziałów ratunkowych w taki sposób, aby umożliwić bezpieczną segregację i separację osób z podejrzeniem lub chorych na COVID-19 od innych osób. Ma się to odbywać poprzez wydzielenie strefy dla osób z podejrzeniem COVID-19 bez objawów oraz strefy dla osób z podejrzeniem COVID-19 prezentujących objawy infekcji oraz wdrożenie algorytmu postępowania - triażu w szpitalach niezakaźnych, opracowanego przez Ministerstwo Zdrowia i Konsultanta Krajowego - zawierającego wytyczne segregacji pacjentów z podejrzeniem COVID-19.

- Teraz jest konieczność, aby stały przed tymi jednostkami służby zdrowia specjalne namioty. Takich namiotów w tej chwili rozstawionych jest dziewięć. Ma w nich być badana temperatura i podejmowane decyzje, czy pacjent trafi do danego szpitala, czy do szpitala podwyższonej gotowości lub szpitala jednoimiennego. Chcemy ochronić te szpitale przed możliwością zarażenia z zewnątrz, a jednocześnie umieć tak pokierować danego pacjenta, aby pomoc była mu udzielona adekwatnie do potrzeb - mówi wojewoda.

Komunikat rzecznika wojewody Adriana Mola, oprac. red. 

 

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor