Żużel 20 lut 11:38 | Redaktor
Coś drgnęło? - leczenie Tomasza Golloba w Chinach

Gollob w Chinach/fot. grudziadz.pl

Po trzech tygodniach akupunktury w Nanning sparaliżowany żużlowiec poczuł ukłucie – podał serwis bydgoszcz.wyborcza.pl

Serwis przynosi sensacyjną wiadomość i studzi emocje: „według Adama Zaborowskiego, ordynatora oddziału neurochirurgii szpitala w Grudziądzu, który towarzyszył Gollobowi w podróży do Chin, nie należy jednak popadać w hurraoptymizm. Jego zdaniem to może być nieświadomy odruch”.

Podobne informacje przynosi „Przegląd Sportowy”, który donosi, że „w miniony wtorek po raz pierwszy pojawiła się nadzieja na pierwsze efekty. Chińscy medycy przekonują, że podczas jednego z ukłuć noga Tomasza Golloba ruszyła się, co może oznaczać wielki przełom. Na razie lekarze przestrzegają przed nadmiernym optymizmem”.

– Faktycznie podczas wykonywania jednego z zabiegów zaobserwowano u Tomasza Golloba minimalny ruch nogą. Doszło do tego tuż po nakłuciu odcinka nogi. Powody do radości będą w przypadku uzyskania powtarzalności i wykonywania choćby małych ruchów z pełną świadomością – potwierdził dziennikarzowi „PS” , będący cały czas w kontakcie z chińskimi lekarzami, ordynator oddziału neurologii szpitala w Grudziądzu Adam Zaborowski. Wspomniany odruch był jednak zbyt mały, by mówić o przełomie.

Tomasz Gollob przebywa w Chinach już prawe cztery tygodnie. Pojechał tam dzięki pomocy i dobrym kontaktom władz Grudziądza z Nanning, które od 2011 roku jest jego miastem partnerskim.

46-letni Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 roku, uległ wypadkowi 23 kwietnia 2017 na treningu przed zawodami motocrossowymi w Chełmnie.

Z poważnym urazem kręgosłupa został przewieziony do szpitala wojskowego w Bydgoszczy, gdzie  przebywał siedem miesięcy. Gollob ma głęboki niedowład nóg. Korzysta z wózka inwalidzkiego, z którego samodzielnie przemieszcza się na łóżko. Chińscy lekarze mają pomóc Gollobowi zwalczyć m.in. bóle spastyczne oraz neuropatyczne. Te pierwsze powodują skurcze, napięcie w nogach. Te drugie są niezależne od pory dnia czy nocy, jak również aktywności podejmowanej przez sportowca w trakcie rehabilitacji czy codziennego życia.

 

Źródło: Przegląd Sportowy, bydgoszcz.wyborcza.pl

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor