Opera Nova 28 kwi 04:21 | Marta Kocoń
„Straszny dwór” otworzył 26. Bydgoski Festiwal Operowy. Entuzjazm na widowni

fot. Anna Kopeć

Gromkimi brawami publiczność nagrodziła w sobotę (27 kwietnia) twórców i wykonawców „Strasznego dworu” Stanisława Moniuszki. Opera Nova tradycyjnie swoją premierą zainaugurowała BFO.

 – Jubileuszowy, 25. Bydgoski Festiwal Operowy mamy już za sobą. Ale jeśli Państwo myślą, że tegoroczny, 26., ma dla nas mniejsze znaczenie, to się Państwo mylą. Dlaczego?  – pytał zgromadzonych dyrektor Opery Nova Maciej Figas. – Ano dlatego, że dokładnie 25 lat temu spektaklem, który po raz pierwszy pokazał bydgoski zespół na tej scenie, w czasie pamiętnego pierwszego BFO, był właśnie „Straszny dwór” Stanisława Moniuszki.

Przypomniał, że tamto przedstawienie, w reżyserii Sławomira Żerdzickiego, pod kierownictwem muzycznym Bogusława Madeya, przygotowane było jeszcze na scenę Teatru Polskiego. – 25 lat. Historia zatoczyła koło. Nikt z nas nie przewidywał, że rok 2019 zostanie ogłoszony Rokiem Moniuszkowskim i że uda nam się zachować ten tytuł i włączyć się nim w obchody tegoż roku – opowiadał. Nie tylko to można uznać za zaskakujące. – Czy ktoś z nas wówczas marzył, że będziemy gospodarzami takiego gmachu, tak wyposażonego, ba, że będziemy marzyć o jego rozbudowie? – mówił dyrektor Figas.

fot. Anna Kopeć

Realizację „Strasznego dworu” powierzył Natalii Babińskiej, która dla bydgoskiej sceny wyreżyserowała już inne dzieło Moniuszki – „Halkę”. – Mamy nadzieję, że po obejrzeniu tej inscenizacji poczujemy się chociaż przez chwilę jak we wspólnym domu – zapowiadała Babińska przed spektaklem.

Wydaje się, że cel udało się osiągnąć, czego dowodem była reakcja publiczności na perfekcyjnie wykonaną przez Łukasza Załęskiego „Arię z kurantem”. Realizatorzy wzmogli jeszcze jej emocjonalny wydźwięk, wprowadzając na scenę kondukt żałobny. Wspomnienie Stefana o rodzinnym domu tym bardziej poruszyło bydgoską publiczność, która klaszcząc, długo nie pozwalała artystom kontynuować gry.

fot. Anna Kopeć

O znakomite wykonanie muzyki Moniuszki zadbał stojący za pulpitem dyrygenckim Piotr Wajrak – który podczas pamiętnej premiery przed 25 laty był asystentem Bogusława Madeya. Scenę w płytę pozytywki pomysłowo zamieniły Julia Skrzynecka i Diana Marszałek. Za kostiumy, w fantazyjny sposób nawiązujące do mody XIX-wiecznej, odpowiadała Martyna Kander. Bogatą choreografię, z wieńczącym całość mazurem, przygotowała Anna Hop. Więcej o premierze wkrótce w recenzji.

Podczas 26. Bydgoskiego Festiwalu Operowego zobaczymy łącznie siedem spektakli, niektóre w dwóch odsłonach. Po inauguracji i drugiej premierze „Strasznego dworu” (27–28 kwietnia), we wtorek (30 kwietnia) operę komiczną „Don Pasquale” Donizettiego zaprezentuje Łotewska Opera Narodowa i Balet.

W czwartek (2 maja) na bydgoskiej scenie pojawi się „Legenda Bałtyku” Feliksa Nowowiejskiego. Produkcję, z akcją osadzoną w słowiańskiej wiosce i najeżoną elementami baśniowości, zrealizował dla poznańskiego Teatru Wielkiego Robert Bondara. „Legenda” zebrała znakomite recenzje – w 2018 roku otrzymała Teatralną Nagrodę Muzyczną im. J. Kiepury w kategorii „najlepszy spektakl”.

4 maja (sobota) melomani poznają wyjątkową, operową realizację „Tramwaju zwanego pożądaniem”. Z dziełem Andrégo Previna na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi zmierzył się Maciej Prus, twórca m.in. bydgoskiego „Falstaffa”.

6 i 7 maja (poniedziałek–wtorek) swoje umiejętności zaprezentują artyści Suzhou Ballet Theatre z Chin. W spektaklu „Tang Yin” do muzyki Arva Pärta, Edwarda Elgara i Johanna Sebastiana Bacha  tańcem opowiedzą historię jednego z najsłynniejszych chińskich malarzy. 

9 maja (czwartek) scena należeć będzie do „Romea i Julii” Charles'a Gounoda. Spektakl Michała Znanieckiego, w 2018 roku nagrodzony trzema „Złotymi Maskami”,  w tym dla najlepszego przedstawienia, przywiezie do Bydgoszczy Opera Śląska w Bytomiu. 

Festiwal zakończy się 12 maja (niedziela) musicalowym hitem z Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu. Adaptację powieści Güntera Grassa „Blaszany bębenek” przygotowali Wojciech Kościelniak (scenariusz, reżyseria) i Mariusz Obijalski (muzyka).

Więcej o festiwalu czytaj TUTAJ, o premierowym spektaklu TUTAJ.

fot. Anna Kopeć

Marta Kocoń

Marta Kocoń Autor

Sekretarz Redakcji