POLICJA 997 27 cze 12:51 | Redaktor
Areszt dla sprawcy wypadku na A-1. Zginęła mała dziewczynka

fot. Policja

Na trzy miesiące do aresztu trafił 35-latek, który we wtorek (25 czerwca) spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A-1 w pobliżu Pikutkowa (gmina Brześć Kujawski). Grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Przypomnijmy: dwa dni temu (25 czerwca) nad ranem doszło do wypadku drogowego na włocławskim odcinku autostrady A-1. Kierujący audi, widząc zdarzenie na przeciwległym pasie ruchu w stronę Łodzi, zatrzymał pojazd na pasie awaryjnym, by powiadomić o wszystkim służby ratownicze. Chwilę później w stojący pojazd uderzył dostawczy fiat, którego 35-letni kierujący zjechał częściowo na pas awaryjny. O wypadku informowaliśmy tutaj.

W wyniku uderzenia trzech pasażerów audi zostało zabranych do szpitali. Dwie osoby dorosłe trafiły do Włocławka, a 10-miesięczna dziewczynka do Bydgoszczy.

Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi. Do wyjaśnienia sprawy zatrzymany w policyjnym areszcie został 35-letni kierujący fiatem. Kilka godzin później policja otrzymała informację ze szpitala, że pomimo udzielonej pomocy, 10-miesięczna dziewczynka zmarła.

W środę (26 czerwca) włocławscy policjanci doprowadzili 35-latka do prokuratora, gdzie na podstawie zebranego materiału usłyszał on zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Tego samego dnia mężczyzna został doprowadzony do sądu, gdzie śledczy wnioskowali o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Sąd na posiedzeniu przychylił się do wniosku. Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym może grozić kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Źródło: Komenda Miejska Policji we Włocławku (sierż. Tomasz Tomaszewski)

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor