Sport 19 sie 13:14 | Redaktor
Piłkarze Chemika wygrali na wyjeździe z Piastem

fot. chemik Bydgoszcz

W niedzielnym (18 sierpnia) meczu IV ligi piłkarze Chemika Moderatora Bydgoszcz wygrali na wyjeździe z Piastem Złotniki Kujawskie 4:1. Wszystkie bramki padły po przerwie.

Wyniki pierwszych dwóch spotkań w wykonaniu podopiecznych Mariusza Modrego (porażki 0:2 u siebie z Notecianką Pakość i 1:6 na wyjeździe z Chełminianką Chełmno) mogły zwiastować spokojne popołudnie dla Chemika. Od pierwszych minut w poczynaniach bydgoszczan było widać chęci na szybkie objęcie prowadzenia. Szczęścia pod bramką gospodarzy próbował m.in. Maciej Kot. Jego strzały jednak nie wyrządziły najmniejszej krzywdy bramkarzowi gospodarzy. Stała się jednak ona Pawłowi Michalskiemu, który przedwcześnie musiał opuścić boisko po starciu z rywalem. Jak udało nam się dowiedzieć po ostatnim gwizdku, skończyło się jedynie na bólu w okolicach stawu kolanowego. Uraz jak najbardziej bolesny, ale prawdopodobnie nieprzekreślający udziału młodego napastnika w kolejnych spotkaniach bydgoszczan.

Swoją szansę szybko otrzymał więc rezerwowy Adam Kacprzak. Chemicy szukali wciąż sposobu na bramkarza Piasta. Szczęścia próbowali między innymi Szymon Maziarz czy też Damian Rysiewski. Ich strzałom zza szesnastki brakowało jednak precyzji. Bliscy powodzenia byli także Mariusz Miłek i wspomniany Kacprzak. Uderzenie tego pierwszego po długim rogu przeleciało jednak obok słupka bramki gości. Przewaga Chemika w pierwszej połowie nie przełożyła się na zdobycze bramkowe. Gracze Piasta ograniczyli się do sporadycznych, choć groźnych ataków, głównie po stałych fragmentach gry.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia chemików. Już cztery minuty po wznowieniu gry z gola dla bydgoszczan mógł cieszyć się Maciej Kot. Jego strzał z półwoleja tuż przy słupku bramki Piasta okazał się zabójczy dla gospodarzy. Mijały kolejne minuty, a bydgoszczanie wciąż się rozkręcali. Następstwem tego była m.in. bramka na 2:0 w 53. minucie. Z dogrania tracącego równowagę w polu karnym Adama Kacprzaka skorzystał Robert Kawałek, który bez problemów wpakował piłkę do bramki Piasta. Skuteczności strzelcom dwóch pierwszych bramek pozazdrościł także Mariusz Miłek, który w 73 minucie zachował zimną krew w sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Na trzecią bramkę Chemika niespodziewanie odpowiedzieli zawodnicy Piasta. Gola kontaktowego dla gospodarzy zdobył Maciej Kubacki, który wykorzystał zamieszanie w szesnastce Chemika po rozegranym rzucie wolnym. W ostatnich 10 minutach regulaminowego czasu gry trener Piotr Gruszka wprowadził na boisko młodych wychowanków Chemika. W akcji mogliśmy obejrzeć między innymi Gabriela Pieczyńskiego (rocznik 2001), który dwukrotnie pokazał, że może być przydatnym graczem na przestrzeni całego sezonu. Już 5 minut po wejściu na boisko poradził sobie z defensywą Piasta i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Ten jednak wyszedł zwycięsko z opresji.

Jak się później okazało, co się odwlecze, to nie uciecze. Młody pomocnik Chemika idealnie wykończył dogranie innego rezerwowego, Grzegorza Adamskiego i ustalił wynik końcowy spotkania na 4:1. Warto dodać, że swoją szansę debiutu w meczu o ligowe punkty otrzymał także Kamil Serafin, który również wyróżnił się kilkoma udanymi zagraniami.

Po niedzielnych meczach IV ligi zespół Chemika Moderatora Bydgoszcz zajmuje 9. lokatę w tabeli z 4 punktami na koncie (ma rozegrany mecz mniej niż większość rywali). Jego niedzielny przeciwnik zajmuje ostatnie, 18. miejsce (0 punktów do tej pory). Ligowej stawce przewodzi Unia Gniewkowo, która wyprzedza Pomorzanina Toruń dzięki lepszemu bilansowi bramek (oba zespoły zdobyły do tej pory po 7 punktów, bilans bramkowy odpowiednio: 4:0 i 4:1).

źródło: BKS Chemik

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor