Wydarzenia 28 cze 19:57 | Redaktor
Wojsko nie wyrzuci Tartaku Bydgoszcz. Pietrzak oko w oko z Bruskim [PRZEGLĄD SIECI]

fot. Tartak Bydgoszcz

Tartak na działce przy ul. Ujejskiego 44 pracuje pełną parą. „Musimy zarobić na przeprowadzkę” – przekonuje na portalu społecznościowym Krzysztof Pietrzak, właściciel tartaku, który stoi na drodze rozbudowy Trasy Uniwersyteckiej. Tymczasem, nie ma chętnych, by dokonać egzekucji. Nawet wojsko odmówiło.

Przypomnijmy, nieruchomość przy ul. Ujejskiego 44 blokuje budowę Trasy Uniwersyteckiej. Miasto Bydgoszcz nie potrafiło porozumieć się z właścicielami działek i skorzystało z przepisów specustawy drogowej, która pozwala w trybie uproszczonym wywłaszczyć posiadaczy ziemi i budynków. Kością niezgody okazała się wycena. Właściciel Tartaku Bydgoszcz oprotestował wysokość urzędowego odszkodowania. Przy okazji wykazał szereg nieprawidłowości w przebiegu procedury. W efekcie, nieruchomość wciąż nie została wydana wykonawcy II etapu Trasy Uniwersyteckiej, mimo że robotnicy mieli wejść na plac budowy na początku tego roku.

Miasto Bydgoszcz zażądało wydania działki i wystąpiło do wojewody kujawsko-pomorskiego z wnioskiem o egzekucję tartaku. Do tej pory nie udało się znaleźć wykonawcy tego zadania. Najpierw długo nie było chętnych. Pod koniec maja egzekucję miała przeprowadzić firma z Gdyni. Jednak kilka dni przed akcją na jej terenie wybuchł pożar i ogień zniszczył cały sprzęt potrzebny do przeprowadzenia operacji. Firma wypowiedziała umowę.

Jak podaje portal bydgoszcz24.pl, wojewoda zwrócił się wtedy do wojska. Serwis ujawnia, że wojewoda „napisał do Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych o wyrażenie zgody na wydzielenie sił i środków Sił Zbrojnych niezbędnych do przeprowadzenia egzekucji z nieruchomości przy ul. Ujejskiego 44”.

Wojsko odmówiło. W piśmie z dnia 1 czerwca pułkownik Roman Ćwikliński oświadczył w imieniu Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych: „Z przykrością informuję, że wniosek Pana Wojewody o świadczenie specjalistycznych usług wojskowych przez jednostki wojskowe SZ RP nie może być rozpatrzony pozytywnie.”

Tymczasem Krzysztof Pietrzak, właściciel tartaku, prowadzi intensywną kampanię informacyjną w portalu społecznościowym:

„II etap Trasy Uniwersyteckiej (przynajmniej znaczna część) przez upór prezydenta Bruskiego nie powstaje, a nowy trak tarczowy dzięki mojemu uporowi powstaje.

Będąc zmuszony samodzielnie zarobić na przeniesienie zakładu (…) postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce . Prezentuję traka, który powstaje według mojego projektu. Jeszcze latem tego roku (…) podpiszemy na niego umowę leasingową i będziemy rżnąć na całego. Myślę, że dzięki pracy jeszcze w Bydgoszczy oraz już w Otorowie będziemy w stanie w 2-3 lata zarobić na przeniesienie zakładu i wybudowanie domu.

Z kolei w ostatni wtorek (26 czerwca) Pietrzak przyszedł na spotkanie prezydenta Rafała Bruskiego z mieszkańcami Bydgoszczy, które ratusz organizuje pod hasłem dyskusji o strategii miasta do 2030 roku. Usiadł w pierwszym rzędzie tuż obok prezydent Marii Wasiak i dwa krzesła od Bruskiego. Portal bydgoszcz24.pl odnotował: „Na spotkanie konsultacyjne przyszedł również Krzysztof Pietrzak, właściciel Tartaku Bydgoszcz. Problemu związanego z opóźnieniem budowy Trasy Uniwersyteckiej nikt jednak nie poruszył. Krzysztof Pietrzak też tego tematu nie podniósł, jedynie uważnie notował wszystkie zgłaszane problemy i odpowiedzi prezydenta”.

Na portalu społecznościowym Pietrzak, który wcześniej zgłosił chęć kandydowania w jesiennych wyborach prezydenckich, skomentował:

Miało to być spotkanie o strategii Bydgoszczy na najbliższe 12 lat, ale tam nie było o strategii, ale Pan Bruski napuszczał jednych mieszkańców na drugich, jak to ma w zwyczaju od lat, wszak to Jego sztandarowe hasło: „Komu mam zabrać, aby dać drugiemu?”, czym zrzuca z siebie i swojej administracji jakąkolwiek odpowiedzialność za podejmowane decyzje.

Poniżej prezentuję pytania, na które Pan Bruski oczekiwał odpowiedzi, my Bydgoszczanie mamy rzekomo na to wpływ i to my niby mamy o tym decydować. To coś nowego:

Komunikacja publiczna i rowerzyści czy ruch samochodowy?

Piesi czy samochody w ścisłym centrum miasta?

Sztuka awangardowa czy popularna?

Nadrabianie wieloletnich zaległości w mieście (np. drogi gruntowe) czy tworzenie miasta metropolitalnego (np. rewitalizacja Młynów Rothera)?

Przestrzeń publiczna miejscem pamięci (np. Park im. W. Witosa, Stary Rynek) czy miejscem rekreacji?

Sport do oglądania (np. modernizacja stadionu żużlowego Polonii) czy sport do uprawiania (np. ścieżki rowerowe)?

Ja zapytam tak: „Po cholerę nam taki Prezydent, który nie wie co ma robić i po co nam taka Rada Miasta, jeśli tym bardziej nie znają potrzeb mieszkańców Bydgoszczy?”

 

Jak podają bydgoskie media, drogowcy chcą wybudować prowizoryczne obejście nieruchomości przy ul. Ujejskiego 44. Zakończenie budowy drugiego etapu budowy Trasy Uniwersyteckiej mija 30 września.  

Usuną mnie stąd tylko siłą - wywiad z Krzysztofem Pietrzakiem (Tygodnik Bydgoski, styczeń 2018)

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor