Wydarzenia | Marta Kocoń 0 16 wrz 2017 Bydgoski przewodnik: Turyści wiedzą, że są obiektem mojego eksperymentu – Największy hardkor był wtedy, gdy szliśmy z Topolna do Fordonu w dolinie Wisły. Na krawędzi rosną tarniny, są tam ścieżki tylko dla dzików, więc trzeba iść „na czterech nogach”. Z 34 osób doszły tylko cztery – o swoich wycieczkach opowiada bydgoski przewodnik Tadeusz Frymark.