POLICJA 997 Wczoraj 17:59 | Redaktor
Zatrzymani przy robocie. Akt oskarżenia wreszcie w sądzie

fot. AI - ilustracyje, nie ma związku z opisywanym wydarzeniem

To była dobrze zorganizowana siatka – kradli samochody w Niemczech, rozbierali je na części w Polsce, a potem sprzedawali, czerpiąc z tego stały dochód. Po blisko dwóch latach śledztwa, prokuratura i policja z Torunia i Włocławka zakończyły sprawę, która objęła dziesięciu podejrzanych. Cała grupa działała na terenie województwa kujawsko-pomorskiego i innych, jak dotąd nieustalonych lokalizacjach w Polsce i Republice Federalnej Niemiec.

Trop prowadził do Niemiec

Zaczęło się od sygnału z Polsko-Niemieckiego Centrum Współpracy Służb w Świecku. Na terenie powiatu włocławskiego namierzono samochód skradziony w Niemczech w marcu 2023 roku. Policjanci z Włocławka weszli do jednego z garaży i... przyłapali dwóch mężczyzn na gorącym uczynku – właśnie rozbierali pojazd na części. Chwilę później na miejsce dojechał trzeci podejrzany.

W trakcie przeszukania ujawniono nie tylko elementy z różnych pojazdów, ale także specjalistyczne narzędzia, kilka telefonów i... woreczek z narkotykami. Cała trójka trafiła do aresztu. Usłyszeli zarzuty paserstwa.

Dziupla to był dopiero początek

To odkrycie uruchomiło lawinę kolejnych działań. Śledczy z Torunia i Włocławka – we współpracy z Prokuraturą Okręgową we Włocławku – ruszyli tropem złodziejskiej siatki. Przesłuchano kilkudziesięciu świadków, przeanalizowano dane z zabezpieczonego sprzętu, a pomoc niemieckiej policji okazała się kluczowa. Efekt? Kolejne zatrzymania – tym razem siedmiu mężczyzn z powiatów aleksandrowskiego i włocławskiego.

W toku śledztwa ustalono, że kradzione auta rozbierano nie tylko w „dziupli” we Włocławku, ale też w dwóch innych miejscach w powiecie aleksandrowskim. Mowa o dziesiątkach pojazdów.

Grupa zorganizowana jak mafia

Zarzuty objęły dziesięciu mężczyzn w wieku od 25 do 53 lat. Wszyscy działali w zorganizowanej grupie przestępczej od 2022 roku do marca 2023 roku. Dziewięciu usłyszało zarzuty paserstwa – część z nich w stosunku do mienia znacznej wartości. Jeden ze sprawców odpowie za kradzież z włamaniem, a jeszcze inny – dodatkowo – za wielokrotne udzielanie amfetaminy.

Grożą im poważne kary

W zależności od roli w grupie i skali czynów, podejrzanym grożą surowe kary – od 5 do nawet 15 lat więzienia. Zarzuty obejmują m.in. przestępstwa z art. 258, 291 i 279 kodeksu karnego, a także z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Nie wszyscy trafili do aresztu

Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze – w tym dozory policyjne, zakazy kontaktowania się ze współpodejrzanymi, zakazy opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe. Trzej z nich trafili tymczasowo do aresztu, ale później ich środki złagodzono.

Źródło: Policja

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->