Opinie | Jolanta Fischer 0 Dzisiaj 17:46 Kuchenne rewolucje [FELIETON] Żywo pamiętam, jakimi niejadkami byliśmy w dzieciństwie. Często po godzinie rozpaczliwych prób wciśnięcia nam do ust choć kęsa jedzenia, Babcia musiała wracać do swoich obowiązków. Obiad kończyliśmy więc sami… a ja postanawiałam niekiedy „pomóc Babci”. By uatrakcyjnić mojemu bratu posiłek, wspinałam się na wyżyny kreatywności. Zbierałam wszystko, co miał na talerzu (mięso, ziemniaki, surówkę) i w dużym garnku mieszałam, by powstał „przepyszny”, „lekki” koktajl. Dziś podobny koktajl serwuje się Europie.