Opinie | Jolanta Fischer 0 Dzisiaj 17:50 Niech żyje bal [FELIETON] W zeszłym roku lokalne media obiegła nowina szczęśliwa, jak samo miasto: „Bydgoszcz wśród najszczęśliwszych miast świata”! To pokłosie rankingu Happy City Index, przygotowanego przez londyński Institute for Quality of Life. Zestawiono w nim 200 miast z całego świata, a Bydgoszcz zajęła 161 miejsce. Wśród dziewięciu polskich „konkurentów” była szósta. Mimo to wiadomość została w mediach społecznościowych przyjęta z wyraźną sympatią – jak to zwykle bywa, gdy ktoś z daleka powie o nas coś miłego. Czy to źle? Z jednej strony nie. To znana strategia PR-owa, stosowana przez wiele samorządów. Z drugiej jednak… niepokojąco przypomina politykę międzynarodową naszego kraju, który zdaje się spijać każde słowo z ust zagranicznych mocarzy, w desperackim pragnieniu sympatii.