Felietony 24 maj 08:24 | Krzysztof Drozdowski
Walczymy o drzemkę w pracy, czyli oczekiwania pracowników po covidzie [FELIETON]

Czy Polska pójdzie w ślady Japonii, w której krótka drzemka pracownika w trakcie pracy jest wskazana i stanowi objaw jego pracowitości? Według wszelkich prognoz pandemia koronawirusa powoli odpuszcza i wielu pracodawców zaczyna się zastanawiać w jaki sposób przyciągnąć do biur pracowników, których wcześniej wysłali na pracę zdalną w domu.

Pandemia koronawirusa spowodowała wielką rewolucję jeśli chodzi o rynek pracy. Odeszliśmy od podróży do pracy, 8. godzin spędzonych przy biurku czy innym miejscu pracy, a następnie kolejnej podróży do miejsca zamieszkania. Zakładany garnitur zamieniliśmy na koszulkę i wygodne kapcie. Tak duża część pracowników spędziła ostatni rok pracy. 

Teraz pandemia powoli odpuszcza i wszyscy zastanawiają się w jaki sposób będzie wyglądał rynek pracy po covidzie? Bo to, że będzie wyglądał całkowicie inaczej to już wiedzą wszyscy.

Dzięki zdalnej pracy poszerzyły się możliwości dla pracowników. Odległość przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Wszystko i tak załatwiamy zdalnie. Dlatego też nowe miejsce pracy może znajdować się nie 30 a nawet 3 000 kilometrów od miejsca zamieszkania. 

- "Bohaterowie są zmęczeni", to był bardzo wymagający czas, powoli się kończy i nie wiemy, czy się skończy i czym się skończy - mówił Jacek Kędzior, partner w globalnej firmie doradczej EY podczas zdalnej debaty menedżerów na temat tego czy uda się przełamać popandemiczny pesymizm w ramach Europejskiego Kongresu Finansowego.

Plusy, które wynikły z pracy zdalnej mają również swoje negatywne strony. Często pracodawcy nie zainteresowali się, czy wysyłany pracownik do pracy zdalnej ma w domu jakikolwiek cichy kąt do pracy. Brykające dzieci i krzątająca się żona dla niektórych jest barierą nie do przeskoczenia.

Zmęczony pracownik w trakcie pracy online, jeśli tylko miał taką możliwość mógł w pełni świadomie i bez żadnych konsekwencji udać się na drzemkę by zregenerować siły. W polskiej kulturze pracy nie wyobrażamy sobie jeszcze takiej możliwości, która jest powszechna choćby w Japonii. 

Psycholog pracy Małgorzata Ohme w trakcie Europejskiego Kongresu Finansowego wyraziła pogląd, że powracający pracownicy do biur oczekują odwzorowania warunków domowych, a w tym właśnie miejsca do drzemki. 

Czy więc wkrótce ujrzymy widok stojącej leżanki przy każdym biurku? Gorzej, kiedy kolega z pracy mocno chrapie.




Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.