Komentarze 29 paź 08:50 | Krzysztof Drozdowski
Miasto bawi się syrenami alarmowymi. Dziś zawyją dla klimatu [KOMENTARZ]

Syreny alarmowe w miastach wydają się być obecnie reliktem przeszłości. A jednak są nadal wykorzystywane w celu ostrzegania przed nagłym niebezpieczeństwem.

Co pewien czas jesteśmy świadkami tego, że w mieście rozbrzmiewa dzwięk syren alarmowych. Pierwszą naszą czynnością powinno być wsłuchanie się w ich dokładne brzmienie. Alarm ogłaszany jest trzyminutowym sygnałem modulowanym, a jego odwołanie trzyminutowym sygnałem ciągłym.

I tak dla przykładu trzyminutowy alarm ciagły powinien zapowiadać klęski żywiołowe i zagrożenia dla klimatu, sygnał ciągły modulowany oznacza alarm powietrzny, a dźwięki trwające 10 sekund powtarzane przez 3 minuty z przerwami ok 30 sekundowymi informują o skażeniu.

Zdarza się oczywiście, że syreny alarmowe wykorzystywane są do innych celów. Takim przykładem jest oczywiście 1 sierpnia, gdy o godzinie 17:00 włączane są syreny w celu uczczenia pamięci o bohaterach Powstania Warszawskiego. Jest to jednak jedyny tego typu przykład, który odbywa się cyklicznie. 

Dziś (29 października) syreny również zawyją. Nie będzie to jednak nalot powietrzny, nie będzie to skażenie środowiska, nie będzie to wkońcu uczczenie polskich bohaterów. Będzie to akcja zainicjawana przez portal gazeta.pl, akcja "alarm dla klimatu". Wydarzy się to na dwa dni przed kolejnym szczytem klimatycznym. 

I tu mam wątpliwości, czy używanie syren alarmowych powinno nastąpić. Po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że na pewno nie! Syreny alarmowe są po to, by ostrzegać przed nagłym niebezpieczeństwem. Podnoszony kryzys klimatyczny nie jest takim zdarzeniem. Przez wielu naukowców kwestia jego zaistnienia podnoszona jest już od długiego czasu. Traktować więc należałoby dzisiejsze włączenie syren jako akcję stricte propagandową, nie mającą rzetelnych podstaw do zaistnienia. 

Obawy mam dwie. Pierwsza to taka, że w przypadku ewentualnego faktycznego zagrożenia alarmy zostaną przez bydgoszczan uznane za nieważne, a druga to taka, że przydałaby się duża społeczna akcja ucząca i informująca o możliwych zagrozeniach i związanych z nimi sygnałach ostrzegawczych. 

 

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.