Książka 16 sie 09:36 | Krzysztof Drozdowski
Mrok i mgła nad Auschwitz [RECENZJA]

Kiedy już myślimy, że o niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu wiemy już wszystko - to wtedy warto sięgnąć po wspomnienia Stanisława Głowy.

Do moich rąk wprost z wydawnictwa Replika trafiło wznowienie wspomnień Stanisława Głowy, znanego jako więzień nr 20017. Przyznać muszę, nieco z zażenowaniem, że dla mnie było to pierwsze spotkanie z autorem i jego wspomnieniami. Rynek wydawniczy w Polsce zalewany jest publikacjami na temat różnych aspektów historii funkcjonowania obozu Auschwitz-Birkenau  i  raz, że ciężko zapoznać się z wszystkimi pozycjami, a dwa, że często te pozycje są pisane tylko po to by zapełnić lukę w kolejnym roku w okolicy daty wyzwolenia obozu.

Obarczony tą wiedzą dość sceptycznie podszedłem więc do nowej lektury. W pierwszym odruchu jako świadomego czytelnika stwierdziłem, że to jednak jest to czego się spodziewałem. Powielenie tych samych okropnych historii, znanych już z tysięcy ksiażek i filmów. 

Jednakze w trakcie przekładania kolejnych kartek pochłaniałem się coraz bardziej. Nim się spostrzegłem minęłó kilka popołudniowych godzin i lektura została ukończona.

na poczatek kilka słów o autorze wspomnień. Stanisław Głowa urodził się w 1898 r. w igołomii. Ukończył Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po studiach rozpoczął pracę w Zarządzie Miejskim w Krakowie. Udzielał się również politycznie w Polskim Stronnictwie Ludowym. Gdy nadeszła wojna w 1939 r. odebrał swój przydział i walczył w szeregach 12 Pułku Piechoty. Po klęsce Głowa wrócił do pracy w Opiece Społecznej. Starał się umilić okupacyjną rzeczywistość zwłaszcza dzieciom. W trakcie przewozu żywności został aresztowany i wywieziony do owianego złą sławą obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Tę część swojej historii autor opisał w pierwszym rozdziale swoich wspomnień.

Stanisław Głowa w obozie należał do grona szczęśliwców. Jeśli oczywiście można użyć takiego sformułowania. Dzięki swojej wiedzy i umiejętnością a także wielkiej chęci przeżycia Głowa kierowany był do pełnienia różnych funkcji. Już to stawiało go znacznie wyżej na drabinie społecznej w obozie. Miał dostęp do lepszego wyżywienia i sam przebywał w nieco lepszych warunkach w stosunku do innych więźniów. Autor wspomnień był sanitariuszem oraz pisarzem obozowym. To właśnie to ostatnie zadanie pozwoliło Mu przejść przez obóz bez większego szwanku. Dodatkowo praca pisarza spowodowała, ze miał prawie nieograniczony dostęp do różnych dokumentów. 

Stanisław Głowa potajemnie kopiował niektóre dokumenty, które świadczyły o ogromie niemieckich zbrodni i ich nie bywałym okrucieństwie. W obozie nawiązał kontakt z wieloma znanymi postaciami, m.in. z rzeźbiarzem Ksawerym Dunikowskim oraz przyszłym premierem PRL Józefem Cyrankiewiczem. Głowa wspomina o kilkunastu postaciach, które poznał w trakcie swojego obozowego życia.

Gdy do obozu zbliżała się Armia Czerwona Głowa wraz z innymi więźniami został przeniesiony do KL Sachsenshausen. Sam stał się wolny po ucieczce z ewakuowanego konwoju więźniów. 

Po wojnie, z racji dostępu do wielu dokumentów obozowych Głowa był powoływany na świada w procesie przeciewko niemieckim zbrodniarzom. Wtdy słowem i barwnym opisem mógł "odwdzięczyć" się opracom wielu jego rodaków.

Publikacja została wzbogacona o zdjęcia i reprinty dokumentów, co znacznie uatrakcyjnia lekturę.

Podsumowując: polecam wszystkim, którzy nie boją się mocnej historycznej książki a jednocześnie chcą znacznie poszerzyć swoją wiedzę na temat funkcjonowania obozu koncentracyjnego Auschwitz.

 

Stanisław Głowa, Mrok i mgła nad Auschwitz. Wspomnienia więźnia nr 20017, wyd. Replika, Poznań 2020.

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.