Ludzie 14 lut 15:16 | ak
Walentynkowa zabawa z Dziecięcym Graffiti. Karnawałowo odtańczyli m.in. poloneza [ZDJĘCIA]

fot. Anna Kopeć

- Miło było widzieć szerokie uśmiechy, radość, okrzyki zachwytu i zapewnienia, że nigdy nie zapomną tego spotkania - mówiła Irena Kaczmarek, jedna z mam uczestniczących w zabawie. W sobotę (12 lutego) dzieci z niepełnosprawnościami, ich rodziny i bliscy wzięli udział w walentynkowo-karnawałowych warsztatach tanecznych w Domu Polskim.

Zabawę zorganizowały „Dziecięce Graffiti" i Towarzystwo Przyjaciół Downa w Grudziądzu, a poprowadziła Katarzyna Kostańska-Maziarz, szefowa toruńskiej szkoły tańca „W Tan”. Pod jej czujnym okiem uczestnicy odtańczyli m.in. poloneza. Nie zabrakło tańców integracyjnych, w parach i w kręgu ani konkursów.

Zaproszenie do zabaw i piosenek z gestami wielbiącymi Boga porwało każdego na parkiet. Ten zapał połączył wszystkich w jedną wielką rodzinę, którą tworzą członkowie wielu stowarzyszeń. 

Bawili się m.in. goście z Grudziądza ze Stowarzyszenia Towarzystwo Przyjaciół Downa, przedstawiciele wspólnoty „Wiara i Światło” zarówno z „Bydgoskich Puci” z Fordonu, jak i „Barki” z Bazyliki, Ruch Na Rzecz Godności Osób Niepełnosprawnych „Wyzwanie”, Stowarzyszenie Rodzina Miłości Ofiarnej, przedstawiciele „Fundacji Wiatrak”, Młodzieży Misjonarskiej, Neokatechumenatu, oraz grupa „Wataha”, która pomagała organizacyjnie.

Spotkanie miało uroczysty charakter. Wiele osób przygotowało z tej okazji kolorowe stroje i ćwiczyło układy taneczne. Swój popisowy numer wymagający wielogodzinnych ćwiczeń przedstawili goście z Grudziądza.

- To trudny czas dla naszych podopiecznych, wszyscy są spragnieni kontaktu. Przez szereg lat przyzwyczaili się już do kalendarza naszych imprez - mówił Piotr Częstochowski, pomysłodawca Dziecięcego Graffiti. - Mniejsza aktywność fizyczna w wielu przypadkach połączona ze zdalnymi zajęciami i wycofanie się części naszych rodzin od świata zewnętrznego ma ogromny wpływ na osłabienie organizmu i częste stany depresyjne - dodaje Częstochowski.

Koncentrując się na metodycznej pracy prozdrowotnej, organizatorzy poprzez taniec chcą zapobiec różnym problemom, zarówno somatycznym, jak i psychicznym np. wycofaniu społecznemu, czy depresji, która niestety, w związku z izolacją wynikającą z pandemii, stała się dużym problemem tej społeczności.



Zabawa dzieci - jak mówi organizator - ma działać „przeciwcovidowo”: po długim okresie izolacji społecznej przyszedł czas na zatroszczenie się o zdrowie psychiczne i fizyczne.

- Nasze dzieci poznają świat namacalnie, przez słuchanie i bezpośredni kontakt. Miło było widzieć szerokie uśmiechy, radość, okrzyki zachwytu i zapewnienia, że nigdy nie zapomną tego spotkania - mówiła Irena Kaczmarek, jedna z mam uczestniczących w zabawie.

- W minioną sobotę połączył nas taniec integracyjny. Współpraca naszych środowisk daje podopiecznym dużo radości - mówił Arkadiusz Gurajdowski, z Towarzystwa Przyjaciół Downa w Grudziądzu. - Z punktu widzenia rodzica dostrzegamy potrzebę tworzenia takiej rozrywkowo-artystycznej przestrzeni - dodaje.

Do wspólnej zabawy przyłączyli się biskup diecezji bydgoskiej Krzysztof Włodarczyk i duszpasterz osób niepełnosprawnych ks. Janusz Tomczak. Ksiądz biskup życzył uczestnikom pięknych przeżyć i radosnej zabawy, a na koniec pobłogosławił ich i rozdał dzieciom na pamiątkę obrazki Matki Bożej Pięknej Miłości.

Wstęp na warsztaty był wolny, jednak ze względu na duże zainteresowanie oraz obostrzenia pandemiczne lista uczestników była ograniczona. Imprezę zorganizowano zgodnie z obowiązującymi przepisami sanitarnymi. 
 

Dziecięce Graffiti jest organizacją non-profit, skupiającą dzieci z Zespołem Downa i innymi niepełnosprawnościami oraz ich rodziców. Podejmuje szereg cyklicznych inicjatyw, np. spotkania muzealna, organizuje okolicznościowe imprezy i wspólne wyjścia.

Towarzystwo Przyjaciół Downa z Grudziądza działa od 2005 roku na rzecz dzieci niepełnosprawnych głównie z Zespołem Downa. Stowarzyszenie powstało z inicjatywy rodziców dzieci z ZD i do chwili obecnej jest przez nich prowadzone. Towpede organizuje zajęcia terapeutyczne, uwzględniając potrzeby i możliwości swoich podopiecznych.

Zdjęcia: Anna Kopeć

ak Autor