ROZMOWY 28 sie 17:07 | Krzysztof Drozdowski
Stowarzyszenia patriotyczne potrzebują energii młodych ludzi [WYWIAD]

Profesor Jan Żaryn, fot. Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego

– Próbujemy niwelować niedoszacowanie organizacji prawicowych z ostatnich lat. 30 milionów, które otrzymaliśmy od premiera Mateusza Morawieckiego, od początku miały być przeznaczone wyłącznie dla inicjatyw patriotycznych, zgodnie z naszym statusem – mówi prof. Jan Żaryn, dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej imienia Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego.

Krzysztof Drozdowski: Instytut, którym Pan kieruje, powstał zaledwie rok temu. Czym się zajmuje?

Profesor Jan Żaryn: Instytut jest instytucją kultury, został powołany przez premiera prof. Piotra Glińskiego, by prowadzić studia nad dziedzictwem obozu narodowego i katolicyzmu społecznego. Wielka przestrzeń naszego dziedzictwa wiąże się ściśle z ostatnimi 200 laty, a zatem okresem mniej więcej od drugiej połowy XIX wieku, aż do drugiej połowy wieku XX. Dziedzictwo narodowe i katolicyzm społeczny powstały w akcji polskich elit intelektualnych ziemiańskich, konserwatywnych, polskiej przedwojennej inteligencji prawicowej, a także dzięki żołnierzom, oficerom, Żołnierzom Wyklętym, działaczom emigracyjnym po II wojnie światowej. Jest to olbrzymie dziedzictwo, którego nie zawężamy jedynie do dziedzictwa politycznego. Uważamy, że jest ono dużo szersze, dotyczy polskich elit, które odwoływały się do nauki społecznej Kościoła.

Jak wygląda struktura Instytutu?

Pracujemy podzieleni na działy. Jest więc Dział Naukowy, którym kieruje mój zastępca prof. Paweł Skibiński. Tutaj naszym dotychczasowym największym osiągnięciem są cztery tomy słowników działaczy Obozu Narodowego i dwa poświęcone działaczom katolickim. Mamy Dział Edukacyjny, który organizuje wystawy – powstała wystawa dotycząca Ignacego Jana Paderewskiego, w trakcie tworzenia jest wystawa o kardynale Stefanie Wyszyńskim. Mamy oczywiście także Dział Wydawniczy i Fundusz Patriotyczny, to część, która medialnie jest najbardziej dostrzeżona.

Dla mnie szczególnie ważny jest Dział Dokumentacyjny, prowadzony przez ludzi młodych, ale bardzo energicznych. Ten dział zajmuje się digitalizacją, przejmowaniem i opracowywaniem spuścizn znajdujących się przeważnie w szafach prywatnych domów działaczy narodowych, chadeckich w kraju i na emigracji.

Wydaje mi się, że jak na jeden rok istnienia Instytutu, jego działalność jest zauważalna. Prowadzimy bardzo dobrze przyjmowaną, sądząc po liczbie odbiorców, stronę internetową, na której szczególnie ciekawe jest kalendarium codzienne. Na każdy dzień mamy coś do zaoferowania: jakąś wybitną postać, jakieś wydarzenie, rzecz jasna z historii obozu narodowego i katolicyzmu społecznego.

W ramach działań Instytutu uruchomiono wspomniany przez Pana Fundusz Patriotyczny. Jego pierwsza edycja, w której do rozdania dla organizacji pozarządowych było aż 30 milionów złotych, cieszyła się ogromnym poparciem. Czy działanie Funduszu ma być kontynuowane w następnych latach i czy pula środków na dofinansowania będzie zwiększana? Jak widać, zainteresowanie jest ogromne i wiele świetnych projektów takiego dofinansowania nie uzyskało.

Bardzo dziękuję za to pytanie, bo jest ono świadectwem wagi Funduszu Patriotycznego, przede wszystkim dla wsparcia organizacji prawicowych. W ostatnich latach Polski Niepodległej istnieje wyjątkowe niedoszacowanie tych organizacji, polegające na tym, że ruchy lewicowo-liberalne mają olbrzymie dofinansowania z kraju, jak i z zagranicy, dysponują więc źródłami finansowania pozwalającymi im współtworzyć dzisiejszą przestrzeń kultury polskiej, przestrzeń edukacyjną; niewątpliwie prawa strona była tutaj pod jakąś wyjątkową presją niemożności dostania się na właściwe miejsca w opinii publicznej. Istnieje bardzo dużo stowarzyszeń, inicjatyw, które są w rękach ludzi myślących po polsku, odwołujących się do dziedzictwa, ale którzy nie byli w stanie pojawić się na terenie życia publicznego, nie dlatego, żeby nie mieli do powiedzenia czegoś ciekawego, tylko dlatego, że brakowało im tego bardzo ważnego instrumentu, jakim są pieniądze.

Teraz próbujemy to niedoszacowanie niwelować. 30 milionów, które otrzymaliśmy od premiera Mateusza Morawieckiego, od początku miały być przeznaczone wyłącznie dla inicjatyw patriotycznych, zgodnie z naszym statusem. Jest to pierwsza edycja Funduszu, ale liczymy na to, że będzie on kontynuowany z co najmniej taką samą pulą środków. „Wolność po polsku” – tak nazwaliśmy tegoroczne projekty. Dopóki jest rząd Zjednoczonej Prawicy, będziemy mieli możliwości przekazywania funduszy dla organizacji patriotycznych, narodowych i katolickich.

Jakie zadania stoją przed Instytutem?

Wydaje się, że na dziś najważniejszą kwestią jest powszechna edukacja historyczna, w której młodzież otrzymuje zdecydowaną zachętę do tego, by ze swoją młodzieńczą energią wchodzić w przestrzeń stowarzyszeń. Nie tylko państwo i instytucje państwowe są odpowiedzialne za to, co się dookoła nas dzieje,w tym za upamiętnianie ważnych postaci, miejsc, za przekaz historyczny. To wszystko jest także w gestii młodych ludzi, którzy mają pełne prawo obecności publicznej w ramach stowarzyszeń, w ramach różnego rodzaju grup religijnych czy innych struktur powołanych po to, żeby zagospodarować tę część przestrzeni, którą nazywamy kulturą polską. Nie utworzymy tej kultury polskiej bez łączności z dziedzictwem, jeżeli nie będzie woli młodych pokoleń do wstępowania, do zakładania stowarzyszeń. Odczuwam bardzo wyraźny problem, jeśli chodzi o taką aktywność młodzieży. Niewątpliwie „wygraliśmy” Żołnierzy Wyklętych, to znaczy wbrew bardzo ostremu naciskowi ideologicznemu, by pohańbić, by nie zauważać Żołnierzy Wyklętych, dla młodego pokolenia, dla ludzi w wieku 30 i 40 lat, są oni rzeczywiście jakimś dobrem przyjętym. Mam wątpliwość, czy tak samo zostali przyjęci przez młodzież w wieku lat 15 czy 18?

Dziś edukacja musi pójść w kierunku bardzo daleko idącego przyswojenia sobie tej polskiej kultury, jeśli chodzi o historię czy też historię literatury. Mamy niezwykle ciekawe dziedzictwo historyczne i problem-pytanie, jak dotrzeć do młodzieży, jak dotrzeć do nauczycieli, którzy w zdecydowanej większości są przygotowani, mają dobrą wolę, żeby być dobrymi nauczycielami, ale to „buksuje”, nie jest do końca sprawne. Oczywiście w ramach naszych możliwości edukacyjnych i wystawienniczych jesteśmy w kontakcie z Ministerstwem Edukacji i Nauki, z ministrem Przemysławem Czarnkiem i z ministrem Tomaszem Rzymkowskim; realizujemy nasze cele edukacyjne.

W ostatnim czasie mieliśmy kolejne przykłady użycia sformułowań „polskie obozy koncentracyjne” czy też „polskie getta”. Czy Instytut będzie podejmował jakieś kroki, by przeciwdziałać szkalowaniu dobrego imienia Polski w świecie w zakresie fałszowania historii, czy raczej pozostawi to Ministerstwu Spraw Zagranicznych i IPN-owi?

Na pewno nasz Fundusz Patriotyczny, zgodnie z regulaminem, obejmuje także tego typu inicjatywy, niektóre stowarzyszenia zgłosiły związane z tym projekty. Jesteśmy oczywiście czujni i uczulamy ekspertów, żeby tego tematu pilnowali. Natomiast, żeby nie odbierać zasług innym instytucjom, które już w tej kwestii działają i wiele zrobiły, jak MSZ, IPN czy Polska Fundacja Narodowa, prowadzimy własny projekt: mianowicie szukamy autorów zagranicznych (mamy już podpisane umowy konkretnie z jednym z historyków-obcokrajowców), którzy własną przestrzeń kulturową znają lepiej od nas. Są to osoby zdolne do rozpoznania albo takie, które już rozpoznały polską historię, szczególnie całą historię w XX wieku, bardzo nasyconą niezwykłymi wydarzeniami. Te osoby, autorytety w swoich społecznościach, będą pisały naszą historię na rynek zagraniczny.

Fragmenty rozmowy przeprowadzonej w ramach projektu „Porozmawiajmy o Polsce” Stowarzyszenia Patriotyzm i Wolność. Całość dostępna na kanale YouTube stowarzyszenia.

Jan Żaryn, historyk zajmujący się w szczególności historią Kościoła katolickiego w Polsce w XX wieku, historią obozu narodowego oraz dziejami emigracji politycznej po 1945, nauczyciel akademicki, profesor nauk humanistycznych, senator IX kadencji; obecnie dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej imienia Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego

 

 

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.