Kultura 26 gru 21:18 | Redaktor
Pożegnanie poety

Wojciech Banach /fot. Jacek Kargól, archiwum

W dniu 10 listopada 2022 r. odbyło się w Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego kolejne wydarzenie kulturalne. Ciężar tego spotkania był znaczny, wszakże chodziło o to, żeby godnie wspomnieć zmarłego we wrześniu tego roku poetę, kolekcjonera, prezesa lokalnych struktur SPP, Wojciecha Banacha. Spotkaniu towarzyszyła ekspozycja obrazów i grafik Jana Kaji, Wojciecha Nadratowskiego i Jacka Solińskiego pt. „Tak. Nie. Nie wiem” – pamięci Wojciecha Banacha (1953–2022).

 

Wojciech Banach /fot. Jacek Kargól, archiwum

 

   Brakuje nam Wojciecha, jego obecności, rozmowy, zaangażowania, zdroworozsądkowego podejścia do świata. Brakuje nam jego wierszy, jego pasji pocztówkowej. 
Pustkę, która pozostaje po zmarłym, trudno jest zapełnić, ale być może taka była idea Jacka Solińskiego: wspominanie zmarłego pozwala oczyścić się, choć na chwilę uwolnić od traumy. 

   Do współpracy przy projekcie „Ulicznik bydgoski według Wojciecha Banacha” artystyczny duet z Galerii Autorskiej zaprosił wielu znanych artystów, w tym aktorek, poetek, poetów, prozaików, malarzy, emocjonalnie związanych z bydgoskim twórcą. Byli to: Bogdan Chmielewski, Jerzy Fryckowski, Joanna Gładykowska-Rosińska, Małgorzata Grajewska, Krzysztof Grzechowiak, Grzegorz J. Grzmot-Bilski, Jarosław Jakubowski, Grzegorz Kalinowski, ks. Franciszek Kamecki, Maciej Krzyżan, Krzysztof Kuczkowski, Krystyna Mazur, Adam Michalak, Alicja Mozga, Wojciech Nadratowski, Zdzisław Pruss, Alina Rzepecka, Marek K. Siwiec, Hanna Strychalska, Krzysztof Szymoniak, Wiesław Trzeciakowski, Jan Wach, Roma Warmus. 


    Jako pierwszy wystąpił gnieźnieński twórca, Krzysztof Szymoniak, który „na zamówienie” Jacka napisał ciekawy tekst Słowo o poecie, opatrzony mottem Jana Kaji: 
„Zawsze lepiej mieć dwa egzemplarze tekstu”, nawiązując w ten sposób do dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w dniu pogrzebu poety. Szymoniak pięknie pisze o naszym 
Przyjacielu: „Zanim usłyszał od lekarzy, co mu dolega, i że jest to choroba nieuleczalna, przez dziesięciolecia imponował aktywnością, zachwycał uczciwością, jego dewizą były kompetencje, talent i pracowitość, podziwiano go za szczerość, małomówność, życzliwość i dobre serce, obce mu były agresja, zawiść, koniunkturalizm i zdrada, a cenił sobie przyjaźń, solidność, wierność ideałom i wartościom, nagradzano go i szanowano za konkretne osiągnięcia i za całokształt, odznaczano go za zasługi, za dorobek, za szlachetność w czasie marnym i za trzymanie pionu, za kopanie studni w świecie na granicy chaosu”. 
    Nie wszyscy z wymienionych powyżej twórców byli obecni osobiście, ale jestem pewien, że łączyli się duchowo. Soliński i Kaja, jak zawsze, mogli liczyć na uprzejmość i bezinteresowność Alicji Mozgi i Aliny Rzepeckiej – one doskonale potrafiły przeczytać teksty nieobecnych. 
    Cóż po prawie miesiącu od spotkania pozostaje w pamięci? Chyba każdy prezentowany tekst wnosił jakąś świeżość, bo prawie w każdym z nich Wojtek był obecny – jego postawa, zachowanie, życzliwość, jego nawyki, talenty, upodobania, uwagi które czynił, spostrzeżenia. Adam Michalak, który, jak sądzę, znał poetę krótko, ale kiedyś, jadąc samochodem, dostrzegł go na światłach na ulicy Dworcowej; to spotkanie stało się zaczynem wiersza Przejście. Maciej Krzyżan w wierszu Z Wojtkiem Banachem krótka rozmowa wspomni postawę autora Śmierciochronu, jego rozczarowanie przemianami społeczno-gospodarczymi, które dokonały się w Polsce po 1989 r. Krzyżan dobrze uchwycił gorycz bydgoskiego autora, jego dążenie do prawdy ponad wszystko inne, ponad kombinacje, cwaniactwa, układy i układziki, ponad półprawdy i fake newsy. Ale to nie jest wiersz, w którym polityka jest najważniejsza: liczy się człowiek, jego zmagania z losem, wybory, których dokonuje i postawa, którą wybiera; w przypadku Banacha wiemy, że to postawa szlachetna, bo jemu zawsze chodziło o wartości. A z wartości najwyżej cenił właśnie prawdę – ona w świecie globalnego kłamstwa wydaje się najbardziej zagrożona. Marek K. Siwiec w wierszu Raj, od zawsze zwróci uwagę na rzadko spotykany klimat, jaki panuje w bloku zmarłego poety przy ulicy Chłodnej 6. Ta niepowtarzalna atmosfera bierze się stąd, że jego sąsiadka posiada prawdziwą plantację tropikalnych roślin, których gałęzie witają wchodzących po schodach. Nieprzypadkowo mówię „sąsiadka”, bo to jedno ze słów-kluczy do tego tekstu 
poetyckiego: Siwiec na swój sposób nawiązuje do znakomitego wiersza Banacha Sąsiedzi, który ukazał się w jego ostatniej książce Mecz z realem. Ale puenta Siwca jest równie mocna i celna, co ta Banachowa, gdy powie, że „rajski ogród / od zawsze poznajemy / poprzez utratę”. 
    Cóż, można by jeszcze dużo mówić o tym, że twórcy, przyjaciele Mistrza, stanęli na wysokości zadania, spełnili swój obowiązek. Można by chwalić organizatorów, licznie przybyłych twórców, a także publiczność, ale to tylko słowa, które nie przywrócą nam Człowieka. Możemy go wspominać, czytać Jego wiersze, opowiadać anegdoty, których był bohaterem, mówić o Jego licznych talentach, ale tej pustki nie da się wypełnić, bo Wojtek jest już w innym wymiarze, być może po tamtej stronie tworzy wiersze, których nie będzie nam dane przeczytać. 

   O tej pustce bardzo przejmująco pisze wspomniany już Krzyżan,
mając pełną świadomość tych słów: 

dziś przychodzi mi
monologować do cienia
więc by nie było nadto
patetycznie pomilczmy
razem o poezji


Bartłomiej Siwiec
6 ‎grudnia ‎2022

 

Zdjęcia: Jacek Kargól

 

Wojciech Banach (1953-2022) – urodził się w Bydgoszczy, ukończył Wydział Elektrotechniki na Akademii Techniczno-Rolniczej (obecnie Politechnika Bydgoska). Jako poeta 
debiutował na łamach miejscowego czasopisma społeczno-kulturalnego „Fakty” (1976). W latach 1975-1981 był członkiem Grupy Faktu Poetyckiego „Parkan”, znanej z 
niekonwencjonalnych prezentacji literackich. Był autorem 20 tomów poezji  i trzech albumów kolekcjonerskich zrealizowanych w oparciu o własną kolekcję starych pocztówek.
Od 1990 należał do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. W 2005 r. został laureatem Nagrody Artystycznej Prezydenta Bydgoszczy, a w latach 2009 i 2015 – Strzały Łuczniczki – 
nagrody literackiej za najlepszą bydgoską książkę roku („Odgrodzony przez przypadki” oraz „Czas przestawienia”). W 2016 roku nagrodzony medalem „Za twórczy wkład w kulturę 
chrześcijańską”. Od 2011 r. pełnił funkcję prezesa zarządu Bydgoskiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. W 2007 roku został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, w 
2011 r. Medalem Solidarności Zasłużony dla Regionu Bydgoskiego, a w 2016 roku został uhonorowany medalem – statuetką „Za twórczy wkład w kulturę chrześcijańską”. W 2019 
roku otrzymał Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Od 2011r. pełnił funkcję prezesa zarządu Bydgoskiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor