Pozostałe 3 maj 14:56 | Redaktor
Najlepsi szachiści walczą w Bydgoszczy. Przed nami półfinał

Mecz Heberla - Tomczak, na drugim planie Wojtaszek - Janik/fot. Anna Florek

Zakończyły się ćwierćfinały mistrzostw Polski kobiet i mężczyzn w Szachach. We wtorek (4 maja) szachiści rozegrają pierwszą rundę półfinałową. Jak mistrzostwa przebiegały do tej pory?

Pierwsza para półfinałowa to pojedynek drugiego najlepszego polskiego szachisty, arcymistrza Radosława Wojtaszka z trenerem polskiej kadry, arcymistrzem Bartoszem Soćko. Radosław Wojtaszek w ćwierćfinale zremisował dwie pierwsze partie z arcymistrzem Grzegorzem Gajewskim, ale obydwie partie w dogrywce wygrał w pięknym stylu. Bartosz Soćko pokonał natomiast wynikiem 1,5-0,5 mistrza Polski z 2020 roku, broniącego tytułu arcymistrza Kacpra Pioruna. Ani dla Wojtaszka, ani dla Soćki, awans do ½ turnieju nie obył się bez problemów – w pierwszej rundzie musieli rozegrać dogrywkę. Ten pierwszy grał ją z najniżej rozstawionym zawodnikiem, mistrzem międzynarodowym Igorem Janikiem. Jak sam komentował po tym meczu:

Oczywiście fajnie, że przeszedłem dalej, bo to jest tutaj najważniejsze. Jak to się mówi, w sporcie styl schodzi na drugi plan. Na pewno po pierwszej wygranej partii klasycznej, wydawało mi się, że ten mecz będzie prostszy. Ale cieszę się, że po tej drugiej przegranej byłem w stanie szybko dojść do siebie i koniec końców przejść dalej.

mistrz międzynarodowy Szymon Gumularz/fot. Anna Florek

Druga para półfinałowa to starcie doświadczenia z młodością. Zmierzą się w niej arcymistrz Wojciech Moranda (5. miejsce w Polsce) z najmłodszym uczestnikiem turnieju, 18-letnim mistrzem międzynarodowym Pawłem Teclafem. Moranda zarówno w 1/8, jak i w ćwierćfinale zwyciężył wynikiem 1,5-0,5 nad swoimi rywalami. Teclaf w pierwszej rundzie pokonał czterokrotnego mistrza Polski, arcymistrza Mateusza Bartela. Wyczyn ten skomentował następująco:

Starałem się grać stabilnie, nie palić za sobą mostów, nie przeginać. (…) Nie czułem, że miałem tam wielką przewagę. W momencie, gdy Mateusz zagrał F6 i zaproponował remis, nie przyjąłem go. Przeciwnik się pomylił i wykorzystałem to, że tak powiem, tak dosyć skrzętnie.

Jako dla najmłodszego uczestnika turnieju, awans do półfinału jest  dla niego niewątpliwie dużym sukcesem. Do gry podchodzi ze spokojem i niebywałą skromnością.

Grałem ostatnio w Mistrzostwach Polski do lat 18. Wygrałem ten turniej, ale bez szału – miałem problemy ze zdrowiem, które bezpośrednio wpływały na moją grę. Na mistrzostwach w Bydgoszczy jest troszeczkę lepiej. (…) Przyjechałem tutaj, po prostu nie myśląc o niczym. (…) Nie wymagałem od siebie zbyt wiele. Przyjechałem bez presji. Ogólnie mam takie podejście – co będzie, to będzie.

 – mówi.

Półfinały odbędą się 4 maja o godzinie 14.00.

Rywalizacja kobiet - do końca

W mistrzostwach Polski kobiet w szachach faworytką jest arcymistrzyni Joanna Majdan. Panie rozgrywają jednak swoje mistrzostwa w innym systemie niż panowie, więc emocje potrwają do samego końca turnieju. Joannie Majdan jako jedynej udało się wygrać wszystkie rozegrane do tej pory 4 partie. W poniedziałek (3 maja) w 5. rundzie zmierzy się z broniącą tytułu mistrzynią Polski, Kariną Cyfką.

mecze podczas 2. rundy mistrzostw kobiet/fot. Anna Florek

Największa konkurencję dla niej mogą stanowić: mistrzyni międzynarodowa Jolanta Zawadzka, mająca na swoim koncie 3 punkty oraz najbardziej utytułowana zawodniczka, posiadająca najwyższy ranking wśród kobiet w Polsce, arcymistrzyni Monika Soćko, która ma na koncie 2 punkty. Po drugiej rundzie miała na koncie pół punkta, a mówiła o swojej grze następująco:

Niestety, we wczorajszej partii pomyliłam się w debiucie i całą partię walczyłam o remis, no i miałam go po ponad 5 godzinach gry. Niestety, trzeba było zrobić jeszcze kilka dokładnych ruchów, co nie udało mi się. Można powiedzieć, że przegrałam partię kompletnie remisową. Bardzo ciężko było mi dojść do siebie po tej partii. Nie powinnam przegrywać białymi takiej pozycji. Dzisiaj przyszłam z bojowym nastawieniem, zagrałam obronę sycylijską, co jest rzadszym wyborem w moim repertuarze otwarć. Dostałam dobrą pozycję, końcówka na pewno nie była gorsza. W planie, jaki obrałam, zupełnie przeoczyłam możliwości mojej przeciwniczki. Bez dwóch temp musiałam oddać pionka i znowu bronić dużo gorszej pozycji - pytanie nawet, czy nie przegranej. W sumie, z szachowego punktu widzenia, ten remis jest dla mnie na pewno zadowalający.

Pandemia wpływa na formę

Zarówno zawodnicy i zawodniczki dostrzegają u siebie problemy z formą, powodu upatrując w tym, że w związku z pandemią nie brali udziału w turniejach na żywo. Monika Soćko komentowała to w ten sposób:

Widać, że forma chyba nie jest najlepsza. Muszę chyba coś zmienić, może coś w przygotowaniu, może w rytmie turniejowym. Jednak tutaj jest troszeczkę inaczej. Zawsze jesteśmy bardziej otwarci, gdzieś wychodzimy, tu jakieś posiłki. A teraz jesteśmy ciągle w tym pokoju. Wyjście kilkunastominutowe niewiele daje. Zamknięcie niekorzystnie na mnie wpływa. (…) Ostatni turniej jaki grałam to była liga hiszpańska, tylko kilka partii we wrześniu, które zagrałam bardzo dobrze. Ciężko mi jeszcze oceniać, bo mistrzostwa się dopiero zaczęły, ale mam nadzieję że jeszcze wdrożę się do walki medalowej.

Radosław Wojtaszek podkreśla radość z powrou do gry na żywo:

Tak naprawdę dążę do tego, by mieć jak najwięcej partii rozegranej „przy desce”. Gra on-line, bo szachy teraz bardzo mocno poszły w tę stronę, to jest zupełnie niezwiązane z grą „przy desce”. Brakuje mi tego, nie ukrywam. Nie ma znaczenia, jaka jest ranga zawodów, że dla mnie dużą przyjemnością jest siedzieć „przy desce” i po prostu grać w szachy. To niby banalne, ale to jest wartość, która wydała się normalna, a ostatnio została nam zabrana, więc cieszę się, że wracamy. Mam nadzieję, że będzie jak najwięcej takich imprez i jak najszybciej dojdę do rytmu startowego. Jak widać, nawet ta wczorajsza przegrana (z Igorem Janikiem – przyp. red.) pokazuje, że nie wszystko jest, gdzie ma być.

Finał i ostatnia runda mistrzostw Polski odbędzie się 7 maja o godzinie 14.00.

Jakub Korpalski

78. LOTTO Indywidualne Mistrzostwa Polski w Szachach oraz 73. PGNiG TERMIKA Indywidualne Mistrzostwa Polski Kobiet w szachach odbywają pod honorowym patronatem prezesa Rady Ministrów – Mateusza Morawieckiego.

Czytaj także: Wielkie święto szachów zaczęło się w Bydgoszczy

Arcymistrzyni Soćko: Jestem zawodniczką głodną sukcesów [ROZMOWA]

Łukasz Schreiber: Szachy to sztuka uczenia się na błędach [ROZMOWA]

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor