Aktualności 8 wrz 11:06 | kp
Bydgoszcz jest dyskryminowana w województwie? Prezydent kontra marszałek

Od lewej: marszałek Piotr Całbecki, prezydent Rafał Bruski, fot. Anna Kopeć, archiwum

Najważniejszym tematem poniedziałkowej (7 września) sesji Rady Miasta był rozwój Bydgoszczy w kontekście rozwoju całego województwa. Gościem zwołanych przez prezydenta Bydgoszczy obrad był marszałek Piotr Całbecki. Rafał Bruski zarzucał mu między innymi faworyzowanie Torunia.

Radni wysłuchali wystąpień na temat „Strategii rozwoju województwa 2030 +” i funkcjonowania Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT). 

Głos zabrał także zaproszony przez prezydenta marszałek Piotr Całbecki. – Jesteśmy tutaj po to, żebyśmy od czasu do czasu dobrze wyjaśnili sobie nawzajem relacje między samorządem województwa a samorządem Bydgoszczy czy Torunia – mówił marszałek. – Nasz region ma tę specyfikę, że jesteśmy regionem dwustołecznym, i często jest tak, że my upominamy się o stołeczność u naszych partnerów. Jako samorząd przecież nie funkcjonujemy w próżni i tylko dlatego możemy realizować nasze zadania, że mamy tak wspaniałe miasto, jak Bydgoszcz.

Marszałek omówił „Strategię rozwoju”, którą występujący po nim prezydent Bydgoszczy mocno skrytykował. – Jest na siłę zmniejszanie roli Bydgoszczy, a tam, gdzie się da umiejętne podnoszenie rangi Torunia. Metody są różne, pewne kwestie się przemilcza w strategii, pewne uśrednia, w niektórych miejscach wręcz pojawia się nieprawda i to kilka przykładów to nie są oczywiście wszystkie, żeby uzasadnić to, co mówię, bo ja wiem, że to nie jest łatwe do przyjęcia – mówił ostro prezydent.

Bruski przedstawił swoją ponad stustronicową prezentację, wymieniając elementy, w których jego zdaniem „ukryto” Bydgoszcz.

Bydgoszcz i Toruń. Razem czy osobno?

W poniedziałkowej dyskusji poruszono temat ZIT-u. Kwestią sporną jest to, czy nadal ma on działać dla Bydgoszczy i Torunia. – Po co na siłę tworzyć wspólny obszar funkcjonalny Bydgoszczy i Torunia? – pytał prezydent, po czym dodał: – Usłyszeliśmy tu odpowiedź ze strony urzędników Urzędu Marszałkowskiego, że będziemy wyżej w statystykach. Po co? Komu co to daje? Czy z tego powodu będzie się mieszkańcom lepiej żyło?

Prezydent nie chce już tworzyć ZIT-u z Toruniem, w związku z tym 4 maja złożył w Urzędzie Marszałkowskim wniosek o jego utworzenie tylko dla Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego. Choć prezydenta poparła rada miasta, w przedstawionej strategii rozwoju województwa nie ma o tym wzmianki, co wypomniał marszałkowi Bruski.

Niesprawiedliwa ocena potencjału miast?

Prezydenta nie przekonuje zawarta w strategii argumentacja „dlaczego jako miasta mamy być razem”. Po analizie uznał, że dokument jest sporządzony niesprawiedliwie, a potencjał Bydgoszczy jest ukrywany. – Jest w nim zdanie, które obraża moje miasto: Bydgoszcz i Toruń mają porównywalny wpływ na rozwój województwa. To nieprawda – stwierdził na spotkaniu prezydent.

Ponadto włodarz uznał, że w różnych obszarach, między innymi w sporcie i kulturze, umniejszana jest pozycja oraz sukcesy Bydgoszczy. Z drugiej strony przyznał, że w niektórych dziedzinach Bydgoszcz faktycznie jest słabsza, ale „nadrabia”  innymi rzeczami, o czym nie wspomniano w strategii.

Zdaniem Bruskiego zabrakło w niej także wzmianki o Stowarzyszeniu Metropolii Bydgoszcz. – W tymże dokumencie, na 205 stronach, nie ma ani słowa o tym, że takie stowarzyszenie funkcjonuje, ani słowa – podkreślał.

fot. Screen z nagrania 28. Sesji Rady Miasta

Prezydent przez ponad godzinę wskazywał swoje uwagi. W końcu swój głos ponownie mógł zabrać marszałek. – Jest mi przykro, że mówił pan to, czego tam nie ma, a nie mówił o tym, co tam jest zawarte – wypomniał Całbecki.

– Proszę wczuć się w rolę marszałka, zarządu województwa oraz sejmiku, który musi dzielić nawet obszerny dokument liczący 200 przeszło stron między 144 gminy i 24 powiaty, więc nie jest to łatwe zadanie – wyjaśnił.

Dodał także, że jest mu przykro, że prezydent Rafał Bruski zarzucił mu faworyzowanie Torunia, po czym wspomniał o tym, że strategia nie jest jego dziełem. – Ten dokument powstawał naprawdę w warunkach absolutnie transparentnej współpracy ze wszystkimi, którzy mogli i chcieli się włączyć do jego powstania – mówił marszałek.

 

kp Autor