Opinie Dzisiaj 16:18 | Redaktor
Czy już trwa III wojna światowa? Prof. Grzegorz Górski: „Tertium non datur”

fot. Wikimedia

Czy współczesne napięcia geopolityczne to w istocie nowa wojna światowa? Taką tezę stawia prof. Grzegorz Górski. W obszernym wpisie w mediach społecznościowych przekonuje, że globalna konfrontacja między blokiem amerykańskim a chińsko-rosyjskim trwa od kilku lat, choć przybiera zupełnie inną formę niż konflikty XX wieku.

„III wojna światowa już trwa”

Zdaniem prof. Grzegorza Górskiego obecna sytuacja międzynarodowa powinna być interpretowana jako trwająca już III wojna światowa. Jak podkreśla, przekonanie to formułuje od kilku lat – jego zdaniem momentem przełomowym był okres pandemii COVID-19.

Autor wpisu zwraca uwagę, że wielu komentatorów nie dostrzega tego faktu, ponieważ patrzy na współczesność przez pryzmat historycznych doświadczeń dwóch poprzednich wojen światowych.

„Błądzą ci, którzy kwestionując taką tezę odwołują się do swojej wizji ‘wojny światowej’, opierającej się na historycznych skojarzeniach dotyczących przebiegu I i II wojny światowej” – pisze.

Według Górskiego jest to typowy błąd analityczny. Przywołuje tu obrazowe porównanie: generałowie przygotowujący się zawsze do poprzedniej wojny oraz ekonomiści rozwiązujący stare kryzysy. W obu przypadkach – jak zauważa – prowadzi to do zaskoczenia przez rzeczywistość.

Chiny i Rosja przeciw dominacji USA

W interpretacji autora wpisu globalna konfrontacja wynika z prób zmiany układu sił na świecie, dotychczas zdominowanym przez Stany Zjednoczone.

Jak pisze, działania te podejmują przede wszystkim Chiny i Rosja wraz z szeregiem sojuszników, wśród których wymienia m.in. Iran. Konfrontacja – jego zdaniem – ma charakter rozproszony i odbywa się poprzez konflikty zastępcze oraz destabilizację w różnych regionach świata.

„Walkę z nim prowadzili (…) nie tylko własnymi siłami i środkami, ile poprzez różnych owych ‘aliantów’. To oni rozpraszali amerykańskie siły i permanentnie podsycali chaos” – podkreśla Górski.

W jego ocenie polityka administracji Joe Bidena doprowadziła do poważnego osłabienia pozycji Stanów Zjednoczonych, czego symbolicznym momentem była ewakuacja z Kabulu po wycofaniu się wojsk z Afganistanu.

Europa i „piąta kolumna”

W swojej analizie profesor bardzo krytycznie ocenia także działania części zachodnioeuropejskich elit politycznych. Wskazuje szczególnie na rolę Niemiec i Francji, które – jego zdaniem – osłabiały jedność wspólnoty transatlantyckiej.

Jednocześnie twierdzi, że w krajach Zachodu powstały nowe elity ideologiczne, które – według niego – przyczyniają się do osłabienia własnych państw.

„Rozbudowane i wzmocnione finansowo ‘nowe elity’ Zachodu stały się największą historycznie piątą kolumną demontującą nie tylko Amerykę, ale w podobnym tempie rozkładającą Europę” – pisze.

„Nowy Stalingrad”? Zwrot po powrocie Trumpa

Według autora wpisu pierwszą fazę globalnej konfrontacji wygrały Chiny, które – jak twierdzi – najbardziej skorzystały na dotychczasowych przemianach. Rosja natomiast poniosła największe koszty.

Górski uważa jednak, że sytuacja uległa zmianie po powrocie Donalda Trumpa do władzy w Stanach Zjednoczonych. W jego opinii jest to moment przełomowy, który symbolicznie porównuje do bitwy pod Stalingradem w czasie II wojny światowej.

„To, co obserwujemy w ostatnich dniach, jest tylko jednym z wielu odcinków, na których współczesna ‘Oś Zła’ ponosi klęskę” – pisze.

„Nie ma trzeciej strony”

Jedną z głównych tez wpisu jest przekonanie, że w obecnej konfrontacji nie istnieje możliwość zachowania neutralności.

„Ta wojna (…) ma tylko dwie strony (…) w tej wojnie nie ma miejsca dla ‘trzeciej strony’. Tertium non datur” – podkreśla autor.

W jego ocenie szczególne znaczenie ma to dla państw takich jak Polska. Krytycznie odnosi się on do koncepcji polityki opartej wyłącznie na abstrakcyjnym „prawie międzynarodowym”, twierdząc, że w praktyce służyło ono w ostatnich dekadach interesom przeciwników Zachodu.

Polska między USA a Europą

W końcowej części wpisu profesor odnosi się bezpośrednio do sytuacji Polski. W jego ocenie kluczowym elementem bezpieczeństwa kraju pozostaje sojusz ze Stanami Zjednoczonymi.

Autor wskazuje przy tym, że najważniejsze wsparcie ze strony USA wynika – jego zdaniem – nie tylko z członkostwa w NATO, lecz także z dwustronnych relacji polsko-amerykańskich.

Jednocześnie ostrzega przed próbami osłabiania tego sojuszu w imię integracji europejskiej.

„Jeśli ktoś w imię interesów ‘europejskich’ (…) chce uderzać w sojusz Polski z Ameryką (…) to dowodzi wprost, po której stronie w tej wojnie się znajduje” – stwierdza.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->