Płomienie zabrały wszystko. Bydgoszczanie ruszyli z pomocą pogorzelcom z Łochowskiej
fot. nadesłane
21 osób straciło dach nad głową po pożarze budynku wielorodzinnego przy ul. Łochowskiej w Bydgoszczy. Wśród poszkodowanych są dzieci, osoby chore i seniorzy. Trwa akcja wsparcia – ruszyły zbiórki w serwisie Pomagam.pl.
Inne z kategorii
Dni Patrona w „Bizielu”. Wdzięczność, wyróżnienia i wspólnota
Laboratorium przyszłości w Fordonie. Politechnika Bydgoska szykuje przełomową inwestycję
Dramat przy Łochowskiej
Do pożaru doszło w piątek (17 kwietnia) o godz. 17:36. Ogień objął budynek wielorodzinny – część mieszkańców zdołała uciec samodzielnie, pozostałych, w tym niemowlę, ewakuowali strażacy. W kulminacyjnym momencie akcji pracowało 16 zastępów straży pożarnej, a działania trwały ponad 20 godzin.
Zniszczeniu uległo 12 mieszkań, a cały obiekt został wyłączony z użytkowania. Według ustaleń służb przyczyną pożaru było zapalenie się sadzy w kominie. Sprawą zajmuje się prokuratura.
„Zaczynamy od zera”
Dla mieszkańców wystarczyła chwila, by stracić dorobek życia. Wielu z nich nie było w domu, gdy wybuchł pożar – wrócili do zgliszcz.
Wśród poszkodowanych jest m.in. Milena z partnerem Jackiem i 7-letnim synem, który zaledwie trzy dni wcześniej przeszedł poważny zabieg medyczny.
Uciekaliśmy w pośpiechu. Nie zdążyliśmy zabrać niczego. Dziś zaczynamy od zera – relacjonuje kobieta.
Podobny dramat dotknął starsze małżeństwo, zmagające się z chorobami i ograniczoną mobilnością. Utrata mieszkania oznacza dla nich nie tylko brak dachu nad głową, ale też utrudniony dostęp do leczenia.
Rodziny z dziećmi bez bezpieczeństwa
W budynku mieszkały również młode rodziny z małymi dziećmi, w tym kilkumiesięczne niemowlęta. Dla wielu z nich najpilniejszą potrzebą jest dziś zapewnienie podstawowych warunków życia – od ubrań po środki do codziennej opieki nad dziećmi.
Miasto i organizacje pomagają
Wsparcie pogorzelcom zapewniły miejskie instytucje – tymczasowe zakwaterowanie zorganizowało Bydgoskie Centrum Zarządzania Kryzysowego, a pomoc socjalną oferuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Na miejscu działały także organizacje pomocowe, w tym Polski Czerwony Krzyż oraz Caritas.
Do akcji włączyła się również lokalna społeczność – szkoły, parafie i inicjatywy oddolne.
Jak można pomóc?
Największym wyzwaniem dla poszkodowanych jest dziś powrót do normalności: wynajem mieszkań, zakup podstawowego wyposażenia, leków czy wyprawki szkolnej dla dzieci.
Zbiórki prowadzone są w serwisie Pomagam.pl:
- Milena, Jacek i ich syn: https://pomagam.pl/6kc4mp
- Michał, Monika i 3,5-miesięczna Zuzia: https://pomagam.pl/8m9378
- Barbara i Krzysztof: https://pomagam.pl/htw69p
- Anna i Jan Gryczka: https://pomagam.pl/mb4e3p
- Rodzina z 2-letnim dzieckiem: https://pomagam.pl/3pb9dk
-
Zbiórka dla mamy po pożarze: TUTAJ
- Dla rodziny z dwoma synkami TUTAJ
Każda wpłata lub udostępnienie zbiórki to realna pomoc dla osób, które w jednej chwili straciły wszystko.