„Król Roger” ponownie na scenie Opery Nova. Łukasz Goliński w roli tytułowej
fragment oficjalnego plakatu
Bydgoska inscenizacja opery Karola Szymanowskiego wraca w październiku na afisz. W przedstawieniu 10 października 2026 roku partię Króla Rogera wykona Łukasz Goliński, a jako Roksana wystąpi Julia Pruszak-Kowalewska. Orkiestrę Opery Nova poprowadzi Jagoda Brajewska.
Inne z kategorii
Bliskość w kryzysie bezdomności. „Miłość bez adresu” w Młynach Rothera
Sztuka międzywojennej Bydgoszczy na nowej wystawie muzeum
„Król Roger” Karola Szymanowskiego zostanie wystawiony w Operze Nova 9, 10 i 11 października 2026 roku. To powrót inscenizacji, która miała w Bydgoszczy premierę w listopadzie 2025 roku. Reżyserię i choreografię przygotował Robert Bondara.
Październikowe przedstawienia nie są zatem nową produkcją, lecz kolejną prezentacją spektaklu wprowadzonego do repertuaru bydgoskiej sceny w poprzednim sezonie. Jak podaje Opera Nova, była to pierwsza realizacja „Króla Rogera” w historii tego teatru. Sama instytucja określa operę jako jedno z najważniejszych dzieł Karola Szymanowskiego.
Łukasz Goliński i Julia Pruszak-Kowalewska
W przedstawieniu zaplanowanym na 10 października 2026 roku w tytułowej roli wystąpi baryton Łukasz Goliński. Artysta śpiewał również podczas bydgoskiej premiery produkcji. Jako Roksana, podobnie jak w premierowej obsadzie, zaprezentuje się Julia Pruszak-Kowalewska.
Orkiestrę Opery Nova poprowadzi Jagoda Brajewska. Za koncepcję sceniczną odpowiada Robert Bondara, który połączył w tej realizacji zadania reżysera i choreografa. Zestawienie tych funkcji wskazuje na znaczenie nie tylko warstwy muzycznej, lecz także ruchu scenicznego w konstrukcji bydgoskiego spektaklu.
Jak oceniono bydgoską inscenizację?
Recenzując tę samą produkcję, Dorota Szwarcman napisała: „W sumie więc spektakl przyjemny, nie obrazoburczy, ale też niespecjalnie odkrywczy – no i ok, takie też są potrzebne” — Dorota Szwarcman, e-teatr.pl.
To zwięzła i niejednoznaczna ocena: przedstawienie zostało opisane jako przystępne i tradycyjne, ale nie jako propozycja przynosząca szczególnie nowatorskie odczytanie dzieła. Jest to jednak opinia jednej recenzentki, odnosząca się do bydgoskiej realizacji, a nie ocena październikowego wykonania, które dopiero znalazło się w repertuarze.