Piłka Nożna 28 sty 12:37 | kd
Wyrównane konfrontacje, wiele pojedynków i cudowne bramki w ALH Wyżyny

fot. nadesłane

Sporo wyrównanych konfrontacji obejrzeliśmy w miniony weekend, kiedy to odbywała się kolejna kolejka w ramach ALH Wyżyny

W grupie "A" abonament na jednobramkowe, dość bolesne porażki, ostatnio wykupił zespół PW Poli. Tym razem musiał uznać wyższość (5:6) walczącego o udział w półfinale teleinspiro.pl. W tym meczu obejrzeliśmy ciekawy pojedynek indywidualności. Szansy na punkty nie wykorzystała Siła OSG, która z dość szeroką ławką rezerwowych, nie potrafiła piłkarsko "zdusić", grających bez zmian zawodników SDL. "Zieloni" zagrali mądrze, a co najważniejsze, wystarczająco skutecznie (4:3), by zainkasować cenny komplet punktów. Wyżej notowany od swojego konkurenta PPHU Dach praktycznie w pierwszej połowie "ustawił" mecz. Po zmianie stron, w szeregi faworyta wdarło się rozprężenie, co ambitny FCZB wykorzystał do lekkiego zniwelowania wyniku (5:9). Ciekawie było w starciu bezpośrednich sąsiadów z tabelki. Wynik boju Bajki z Achtungiem długo oscylował wokół remisu, ale nieco szczelniejsza defensywa tych drugich, dała cenne punkty (4:6).
 
Interesująco było w starciu HydroFlow.pl z Camel Pizzą. Beniaminek dobrze wszedł w mecz, czym lekko zaskoczył lidera, ale z upływem minut CP zyskiwał lekką przewagę. Druga odsłona starcia tych zbliżonych potencjałem drużyn, toczona była w bardzo solidnym tempie. Camel Pizza dość skutecznie potrafił zniwelować atuty konkurenta i ostatecznie triumfował (9:5). Bohamet SA do starcia z Gminą BB przystąpił z pozycji murowanego faworyta. Spora przewaga w posiadaniu piłki długo nie znalazła przełożenia w satysfakcjonującym wyniku, ale po ostatniej syrenie komplet punktów trafił do wyżej sklasyfikowanej drużyny (7:3).
 
W grupie "B" w sztosie cały czas jest AEG. Pewna i cenna wygrana (9:2) z nieobliczalnym Gangiem Słodziaków, powoli odsłania zwycięzcom horyzont na ligowy półfinał. Praktycznie czekają tam już "Aptekarze", którym tylko jakiś kataklizm postawi ścianę przed strefą medalową. O sile DOZ.pl tym razem przekonał się Orzeł Przyłęki (2:17). Prawnicy Bydgoszcz w pierwszej połowie meczu odskoczyli z wynikiem Pomorzanom, a po zmianie stron wznieśli się na wyżyny umiejętności, by ten rezultat obronić. Rywal mocno naciskał, ale punkty kasują gracze OIRP (6:5). Martech dość okazale (12:2) pokonał gości z Afryki, ale swoją przewagę udokumentował dopiero po zmianie stron. Wakanda FC zagrała ze sporym zaangażowaniem, ale przewaga techniczna była po stronie ekipy wyżej sklasyfikowanej w tabelce.
Dość regularnie ostatnio swój dorobek trwonią Sędziowie. Arbitrzy z Bydgoszczy mocno wchodzą w mecz, by w późniejszych jego fragmentach tracić koncentrację. Ten fakt tym razem potrafili wykorzystać piłkarze KP GG, którzy w drugiej odsłonie solidnie nacisnęli i po ostatniej syrenie zapisali cenny punkt (5:5). AP Reissa przez zawirowania zdrowotne nie przystąpiła do starcia z HM Gordon, co kosztowało "technicznego" (0:5 w.o.).
 
W Lidze After 35 sporą huśtawkę nastrojów przeżyli gracze Bajki Old i 1 Brygady Logistycznej. Najpierw w bezpośredniej, zaległej konfrontacji, lepsi (5:3) okazali się piłkarze z Fordonu. Wynik ten można potraktować z gatunku małej niespodzianki. W dalszej kolejności "Logistycy", po twardym i ciekawym pojedynku, ograli (3:1) ekipę Oldboys FC, a opromieniona wcześniejszym sukcesem Bajka, w starciu z Philipsem, praktycznie została znokautowana (5:22).
 
Sporo potu na parkiecie pozostawiła Gotcha, która walcząc z AKP 1996 musiała doskoczyć do wysoko zawieszonej poprzeczki. Ekipa ze Skrzetuska długo była w grze o komplet punktów, ale zabrakło nieco mocy ofensywnej (1:3). Camel Old/ZaaZuu.pl dość szybko rozstrzygnął losy pojedynku ze Szkołą Jazdy Engel. W drugiej odsłonie obejrzeliśmy bardziej wyrównane starcie, ale ostatecznie komplet punktów (15:4) zawędrował do aktualnego lidera LA35.
 
Roman Borowicz
 

kd Autor