Piłka Nożna 2 paź 21:51 | Redaktor
Zawisza Bydgoszcz zdobywa trzy punkty

fot. Łukasz Gełda

W meczu 11. kolejki III ligi (gr. 2) Zawisza Bydgoszcz wygrał u siebie 1:0 z niepokonaną do tej pory na wyjazdach Polonią Środa Wielkopolska.

Niewątpliwie bohaterem sobotniego (2 października) spotkania można uznać bramkarza Zawiszy Bartosza Szelonga. - Wybronił wiele sytuacji, ale przeplatał to nerwowymi zagraniami. Bałem się, żeby nie zepsuł tego dobrego występu jakąś głupotą – mówił po meczu trener niebiesko-czarnych, Piotr Kołc. - Cieszę się, że zagraliśmy na zero z tyłu.

Zadowolenie szkoleniowca Zawiszy nie dziwi. Goście ze Środy Wielkopolskiej w całym meczu strzelali na bramkę gospodarzy 19 razy, z czego aż 11 uderzeń zmierzało w światło bramki bydgoszczan. Niebiesko-czarni odpowiedzieli zaledwie sześcioma strzałami i tylko dwoma celnymi. Ale ten jeden celny z rzutu karnego w 9. minucie okazał się najważniejszy, bo dał Zawiszy trzy punkty.

- Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie z bardzo dobrym zespołem i to się potwierdziło – powiedział po meczu trener Kołc. Do Bydgoszczy przyjechała drużyna, która jeszcze nie doznała goryczy porażki w meczach wyjazdowych. Polonia Środa Wielkopolska pokonała w Toruniu Elanę 4:2, w Stargardzie Kluczevię 2:0 i Stolem w Gniewinie 4:1 oraz zremisowała w Koszalinie z Bałtykiem 1:1.

Ale niebiesko-czarni mogli się pochwalić przed sobotnim spotkaniem triumfem nad Pogonią Nowe Skalmierzyce, która przyjechała na Gdańską 163 w glorii niepokonanej w tym sezonie i wyjechała z bagażem czterech goli przy tylko jednym strzelonym.

Na początku spotkania kibice byli świadkami wymiany ciosów. Najpierw piłkarze Polonii po dwóch szybkich atakach oddali dwa niecelne strzały na bramkę Szelonga. Ale Zawisza nie pozostawał dłużny. W szóstej minucie gry niebiesko-czarni przeprowadzili bardzo składną akcję. Kamil Żylski świetnie uwolnił się spod opieki przeciwnika w środku pola, zagrał do Macieja Koziary, a ten prostopadłym podaniem uruchomił Rafała Piekusia. Pomocnik Zawiszy wpadł z prawej strony w pole karne Polonii i strzelił w długi róg bramki gości. Miłosz Garstkiewicz wybił jednak piłkę na rzut rożny.

Do futbolówki w narożniku podszedł Koziara. Uderzył na bliski słupek, ale obrońca wybił futbolówkę ponownie na korner. Drugie dośrodkowanie pomocnik niebiesko-czarnych posłał w środek bramki. Garstkiewicz wybił piłkę, która ponownie została wyekspediowana na rzut rożny. Za trzecim razem Koziara uderzył na przeciwległą stronę pola bramkowego. Tam, tuż przy linii końcowej boiska głową zagrał Ariel Jastrzembski i piłka trafiła jednego z obrońców w wyciągniętą do góry rękę. Sędzia nie miał wątpliwości i bez wahania wskazał na punkt oddalony jedenaście metrów od bramki Polonii. Na stadionowym zegarze rozpoczęła się już dziewiąta minuta gry. Do wykonania rzutu karnego podszedł Żylski i pewnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał bramkarza gości. To czwarty gol bydgoskiego napastnika w trzecim kolejnym spotkaniu.

Potem przez całe spotkanie Polonia dążyła do zdobycia gola. – Zespół ze Środy był dziś lepiej dysponowany, stworzył więcej sytuacji – mówił po meczu trener Kołc. - Dominował w dużych fragmentach meczu, ale my byliśmy skuteczniejsi w obronie i w ataku. To wystarczyło. Mieliśmy też dziś dużo szczęścia, ale temu szczęściu trzeba umieć pomóc.

Szczęście zdecydowanie było po stronie Zawiszy w 37. minucie gry. Piłka po uderzeniu Adama Boruckiego z 16 metrów trafiła w poprzeczkę, odbiła się tuż przed linią bramkową i wyszła w pole. Do dobitki doszedł najlepszy strzelec gości Hubert Antkowiak, ale z pięciu metrów chybił i posłał futbolówkę obok słupka.

W drugiej połowie Zawisza bronił się chwilami całą jedenastką. Ale miał też bramkową szansę z gatunku stuprocentowych. W 61. minucie Żylski urwał się przeciwnikom i wbiegał w pole karne przeciwnika w sytuacji sam na sam. Goniący go obrońca skutecznie jednak do końca naciskał bydgoskiego napastnika, tak że ten uderzył nieczysto i choć piłka po jego strzale minęła bramkarza, to minęła również słupek i wyszła poza boisko.

- W końcówce byliśmy bardzo skoncentrowani i chcieliśmy to zwycięstwo dowieźć i udało się. Chłopacy bardzo się dziś napracowali. Zbieramy punkty, a ostatni czas jest dla nas dobry jeżeli chodzi o punktowanie – podsumował spotkanie Kołc.

Po meczu z Polonią Zawisza ma 13 punktów. Za tydzień (9 października) zagra na wyjeździe z KP Starogard Gdański, który w 11. kolejce pokonał w Gdyni Bałtyk 2:0 i ma na koncie 15 oczek. Początek meczu zaplanowano na godz. 15.00

ZAWISZA BYDGOSZCZ – POLONIA ŚRODA WIELKOPOLSKA 1:0 (1:0)

Bramka: Kamil Żylski (9 min. rzut karny)

Żółte kartki:

Jakub Witucki, Korneliusz Sochań, Bartosz Szelong – wszyscy Zawisza

Krystian Pawlak – Polonia Środa Wielkopolska

ZAWISZA: Bartosz Szelong – Ariel Jastrzembski, Cyprian Maciejewski, Jakub Witucki (46 min. Weremko), Stanisław Wędzelewski, Korneliusz Sochań, , Wojciech Mielcarek (46 min. Prejs), Adrian Brzeziński (46 min. Tunkiewicz), Maciej Koziara, Rafał Piekuś (68 min. Żyliński), Kamil Żylski (89 min. Nowak).

Rezerwowi: Jarosław Tkaczyk, Tomasz Żyliński, Tomasz Prejs, Norbert Gaczkowski, Kacper Nowak, Sebastian Weremko, Robert Tunkiewicz

POLONIA: Miłosz Garstkiewicz – Luis Henriquez, Adam Borucki, Jan Andrzejewski, Piotr Wujec, Damian Buczma (61 min. Drame), Jedrzej Kujawa (46 min. Pawlak), Kacper Nowak (75 min. Kozłowski), Paweł Mandrysz (39 min. Bartkowiak), Piotr Skrobosiński, Hubert Antkowiak (61 min. Milachowski).

Rezerwowi: Przemysław Frąckowiak – Krystian Pawlak, Kacper Cyka, Bartosz Bartkowiak, Jędrzej Drame, Oskar Kozłowski, Klaudiusz Milachowski.

Wyniki 11. kolejki III ligi (gr. 2)

Kluczevia Stargard - Stolem Gniewino 1:1

Bałtyk Gdynia - KP Starogard Gdański 0:2

Zawisza Bydgoszcz - Polonia Środa Wielkopolska 1:0

Jarota Jarocin - Bałtyk Koszalin 1:2

Sokół Kleczew - Pogoń Nowe Skalmierzyce 1:2

Kotwica Kołobrzeg - Błękitni Stargard 2:1

GKS Przodkowo - Pogoń II Szczecin 0:1

W niedzielę 3 października grają:

Świt Skolwin-Szczecin - Unia Janikowo, godz. 16:00

Olimpia Grudziądz - Elana Toruń, godz. 15:00



Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor