Piłka Nożna 7 cze 23:36 | Redaktor
Zawisza rozstrzelał przeciwnika [ZDJĘCIA]

fot. Anna Kopeć

Cztery gole zaaplikował Zawisza Bydgoszcz rywalowi w poniedziałkowym (7 czerwca) meczu ze Sportisem Łochowo. Niebiesko-czarni znowu są liderami IV ligi.

Ostatnią bramkę w lidze piłkarze Zawiszy strzelili 15 maja w 75. minucie meczu z Pogonią w Mogilnie. Potem przez ponad trzy godziny nie potrafili umieścić piłki w siatce rywali w meczach z Włocławią we Włocławku i Chemikiem na stadionie przy ul. Glinki.

W poniedziałek niebiesko-czarni zaatakowali od pierwszego gwizdka sędziego. Już w trzeciej minucie futbolówka wpadła do bramki łochowian, ale sędzia dopatrzył się w tej akcji zagrania niezgodnego z przepisami i odgwizdał rzut wolny dla przyjezdnych. Ale w 11. minucie było już 1:0 dla Zawiszy. Tomasz Żyliński dopadł do piłki w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza.

Gospodarze dalej groźnie atakowali. W środku pola piłki dobrze rozdzielał Wojciech Mielcarek. Na lewej stronie Mateusz Oczkowski i Jay Jaskólski nękali obrońców i stwarzali sytuacje oskrzydlające. Korneliusz Sochań i Patryk Kozłowski dbali o to, żeby goście nie zawiązali kontrataku, bo chwilami w obronie Zawiszy zostawało zaledwie dwóch zawodników, Jakub Witucki i Ariel Jastrzembski. Ta ofensywna gra zaowocowało kolejnym golem w 24. minucie rzutem z autu „dośrodkował” Oczkowski, piłka spadła pod nogi Jastrzembskiego, który zachował się bardzo przytomnie w tym zamieszaniu i uderzył celnie do siatki gości.

W 32. minucie groźnie strzelał z rzutu wolnego z 23 metrów Mielcarek. Piłka przeleciała jednak nad poprzeczką bramki gości.

W drugiej połowie trwała wymiana ciosów. W 54 minucie z 16 metrów minimalnie chybił Jaskólski. Przyjezdni zaatakowali w kolejnym fragmencie gry. Po jednym ze strzałów z dystansu piłka trafiła nawet w poprzeczkę bramki Zawiszy. Bydgoszczanie zakończyli spotkanie mocnym uderzeniem rezerwowych. W 92. minucie na 3:0 podwyższył w zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym Kamil Czyżniewski. A chwilę później na listę strzelców wpisał się Kamil Żylski, który skutecznie wykończył podanie z prawej strony pola karnego Oskara Fürsta.

Po poniedziałkowym spotkaniu Zawisza prowadzi w tabeli z dorobkiem 63 punktów i ma jeszcze do rozegrania trzy mecze: zaległy mecz z Liderm Włocławek u siebie (16 czerwca) oraz wyjazd do Izbicy (12 czerwca) i na zakończenie rozgrywek spotkanie z Pogonią na stadionie przy ul. Gdańskiej.

Druga w tabeli Włocłavia ma 61 punktów i też zagra jeszcze trzy spotkania. Zaległy z Kujawianką Izbica Kujawska na wyjeździe już w środę (9 czerwca). W sobotę (12 czerwca) w Łochowie ze Sportisem i w ostatniej kolejce u siebie z Kujawianką.

Zawisza Bydgoszcz – Sportis Łochowo 4:0 (2:0)

Bramki: Żyliński (11 min.), Jastrzembski (24 min.), Czyżniewski (92 min.), Żylski (93 min.)

Żółte kartki: Zawisza - Maciejewski (81 min.)

Zawisza Bydgoszcz: Michał Oczkowski – Tomasz Prejs , Jakub Witucki, Ariel Jastrzembski, Mateusz Oczkowski, Korneliusz Sochań, Wojciech Mielcarek (90 min. Zniczol), Rafał Piekuś (81 min. Fürst), Jay Jaskólski (76 min. Żylski), Patryk Kozłowski (74 min. Maciejewski), Tomasz Żyliński (85 min. Czyżniewski),

Rezerwowi: Jakub Karbowski, Kamil Żylski, Cyprian Maciejewski, Bartosz Stoppel, Natal Zniszczol, Oskar Fürst, Kamil Czyżniewski

Trener: Piotr Kołc

Łochowo: Dumieński, Cemshi, Wiśniewski, Frasz, Słupecki, Kujawka, Miłek (91. min. Kondrat), Rius-Diaz, Góra (72 min. Krzywicki), Nowak (46 min. Szymański), Kalitta (87 min. Redliński)

Rezerwowi: Ciesłowski, Krzywicki, Szymański, Kozanecki, Redliński, Kondrat

Trener: Robert Wójcik

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor