POLICJA 997 14 lip 09:03 | kd
Nowy bat na kierowców: Wyższe mandaty, więcej punktów i konfiskata samochodu

fot. ilustracyjne/Anna Kopeć

Rząd ujawnił rewolucyjne zmiany w kodeksie drogowym, które mają znacznie dotkliwiej karać kierowców za przekraczanie dopuszczalnej prędkości oraz jazdę pod wpływem alkoholu i innych niedozwolonych substancji.

Koniec z pobłażliwością dla piratów drogowych. Statystki drogowe nie kłamią, wciąż na naszych drogach ginie zbyt dużo osób, każdego dnia przybywa rannych. Wypadki drogowe to nie tylko trauma poszkodowanych i ich bliskich, lecz także koszty dla gospodarki. Straty dla budżetu państwa z tytułu zdarzeń drogowych są szacowane na ponad 56 mld zł rocznie, w 2018 roku koszty te stanowiły 2,7 proc. polskiego PKB

- wyliczył minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Zgodnie z nowymi propozycjami podniesienie mandatu karnego za przekroczenie prędkości do 5 tysięcy złotych może być najmniejszym problemem dla piratów drogowych.

Projekt przewiduje podwyższenie maksymalnej wysokości grzywny z 5 tys. zł do 30 tys. zł.
W myśl rządowej rewolucji przekraczanie dopuszczalnej prędkości o ponad 30 km/h będzie skutkowało mandatem od 1500 zł do 5000 zł - tak w obszarze zabudowanym, jak i poza miastem. Jeśli sprawca ponownie popełni takie wykroczenie w ciągu 2 lat, to zostanie ukarany grzywną nie niższą niż 3 tys. zł.

Rewolucja ma dotknać również system punktów karnych. Te mają być kasowane dopiero po 2 latach od opłacenia mandatu. Po zmianach za złamanie przepisów kierowca będzie mógł dostać nawet 15 punktów karnych. Dziś maksymalna liczba punktów za niektóre wykroczenia to 10.

Dla kierującego pod wpływem alkoholu projekt zakłada możliwość wymierzenia kary do 30 dni aresztu oraz minimalnej grzywny 2,5 tys. zł.

Najbardziej radykalnym pomysłem jest konfiskata samochodu, nawet w przypadku jeśli pijany kierowca nie jest jego właścicielem.

kd Autor