Bydgoszcz wygrała półfinał Pucharu Polski, choć Zawisza uległ Górnikowi Zabrze
Sportowy świat wie, że Bydgoszcz organizuje wspaniałe zawody „królowej sportu”. W środę (8 kwietnia) dowiedział się, że w „grodzie nad Brdą” gra się na świetnym poziomie w piłkę nożną i to przy pełnych trybunach. W półfinale STS Pucharu Polski Zawisza Bydgoszcz przegrał z Górnikiem Zabrze 0:1, ale miasto może być dumne z piłkarzy, trenerów, działaczy, kibiców i wszystkich, którzy pracowali przy organizacji tego historycznego wydarzenia.
Inne z kategorii
Zawisza wygrał, a najgroźniejszy rywal stracił punkty
Zawisza Bydgoszcz walczy o kolejne punkty [TRANSMISJA]
W środę (8 kwietnia) Zawisza Bydgoszcz w półfinale STS Pucharu Polski podejmował na stadionie przy ul. Gdańskiej 163 Górnika Zabrze. Ekipa ze Śląska zajmuje aktualnie trzecie miejsce w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Niebiesko-czarni są liderem drugiej grupy Betclic 3.ligi. Oba zespoły dzieli więc ponad 50 pozycji w hierarchii polskiego futbolu ligowego.
Głód piłki nożnej w Bydgoszczy jest jednak tak wielki, że półfinałowe spotkanie rozgrywek „pucharu tysiąca drużyn” przyciągnął na trybuny blisko 20 tysięcy widzów, czyli najwięcej w historii stadionu po przebudowie. Starcie z Górnikiem owiane było też legendą meczu z 1977 roku, podczas którego na trybuny obiektu przy ul. Gdańskiej 163 przybyło około 50 tysięcy osób.
Na swoim profilu społecznościowym frekwencję dokumentował m.in. bydgoski radny Piotr Walczak:
Do Bydgoszczy przyjechało na ten mecz blisko dwa tysiące kibiców z Zabrza, co świetnie pokazał portal Sport.pl:
Kibice Zawiszy też zadabali o oprawę, co było widać w relacji TVP Sport:
Środowy mecz zaczął się od ataków przyjezdnych, ale nie były one zbyt forsowne. Bydgoszczanie ograniczali się do obrony dostępu do własnej bramki. I udawało się to przez około pół godziny. Wtedy zabrzanie przyspieszyli i przeprowadzili atak w polu karnym Zawiszy. Strzał Lukáša Sadílka z kilkunastu metrów był tak kąśliwy, że piłka trafiła w stopę francuskiego zawodnika Górnika, Yvana Ikia Dimiego i zmyliła Michała Oczkowskiego, który rozpaczliwie interweniował, ale nie miał szans jej zatrzymać. W 32. minucie było zatem 1:0 dla gości.
Faworytem środowego meczu byli oczywiście zabrzanie. Przed pojedynkiem profil ZawiszaStats opublikował na Fejsbuku garść informacji historycznych z potyczek bydgoszczan z Górnikiem.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, mimo zmian dokonanych przez trenera gospodarzy Adriana Stawskiego. Przyjezdni kontrolowali przebieg meczu, a trzecioligowcy bardzo starali się przeprowadzić akcję, która dałaby choć cień szansy na umieszczenie piłki w siatce bramki Górnika.
Pod koniec meczu udało się niebiesko-czarnym przenieść grę na połowę gości i nawet doprowadzili do kilku stałych fragmentów gry. Po jednym z rzutów wolnych piłka trafiła w boczną siatkę bramki Górnika i część trybun zareagowała entuzjastycznie, widząc gola, który jednak nie padł.
Ostatecznie półfinał STS Pucharu Polski w Bydgoszczy zakończył się zwycięstwem Górnika nad Zawiszą 1:0
Źródło: TVP Sport, ZawiszaBydgoszcz.pl, ZawiszaStats, Sport.pl (opracowanie własne)